Płynie łódką ślepy i jednoręki. Jednoręki wiosłuje zawzięcie, aż tu nagle na środku jeziora, wiosło wypada mu z jedynej ręki i mówi:
- No tośmy, k**wa, dopłynęli.
No i ślepy wysiadł.
- No tośmy, k**wa, dopłynęli.
No i ślepy wysiadł.
Żona do męża.
- Co kupimy pod choinkę mojej mamusi?
- Może perły.
- Jesteś kochany!
- Wiem... fajną promocję widziałem 4-paka
- Co kupimy pod choinkę mojej mamusi?
- Może perły.
- Jesteś kochany!
- Wiem... fajną promocję widziałem 4-paka
- Dziadku jak ty to robisz?
- Masz 90 lat a babcia wciąż jest w Tobie taka zakochana!
- A bo ja wiem? - odpowiada dziadek leniwie oblizując językiem brwi.
- Masz 90 lat a babcia wciąż jest w Tobie taka zakochana!
- A bo ja wiem? - odpowiada dziadek leniwie oblizując językiem brwi.
Babcia mówi do dziadka.
- Może byśmy poszli do kina?
- No przecież już byliśmy!
- Ale teraz podobno jest też dźwięk.
- Może byśmy poszli do kina?
- No przecież już byliśmy!
- Ale teraz podobno jest też dźwięk.
- No i co powiedział twój mąż jak dowiedział się, że rozbiłaś samochód?
- A mam opuścić brzydkie słowa?
- Oczywiście!
- No to nic nie powiedział.
- A mam opuścić brzydkie słowa?
- Oczywiście!
- No to nic nie powiedział.
Wchodzi dwóch policjantów do księgarni i jeden się pyta:
- Czy jest "Pan Tadeusz"?
Ekspedientka woła na zaplecze
- Kierowniku, do pana!
- Czy jest "Pan Tadeusz"?
Ekspedientka woła na zaplecze
- Kierowniku, do pana!
Pastor Miller i młoda organistka z parafii wracali razem wozem z miasta. Nagle rozpętała się burza nad nimi, pioruny zaczęły walić wokół. W pewnym momencie piorun uderzył, zabijając konia. Przerażeni schowali się pod wozem tuląc się do siebie. Bardzo szybko pastorowi przyszły złe myśli do głowy. Uchylił spodni, wskazał dziewczynie na dół i z namaszczeniem mówi:
- Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie.
Dziewczyna na to:
- To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.
- Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie.
Dziewczyna na to:
- To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.
Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję pana przebadać...
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję pana przebadać...
Żona leży z mężem w łóżku i zalotnie się pyta.
- Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
- Fajnie by było ,ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?
- Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
- Fajnie by było ,ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?
- Kochanie czy ten kapelusz mnie odmładza ?
- Robi co może.
- Robi co może.
Schodzi dziadek do piwnicy i zaczyna sprzątać. Przekłada jakieś szpargały i dostrzega butelkę, całą zakurzoną. Przeciera ja i widzi KONJAK, wypija całą. Po chwili czuje ogromne sztywnienie w spodniach i leci do babci, bierze ja raz, drugi, trzeci.
Babcia zdziwiona: Stary co się z Tobą dzieje, nigdy nie mogłeś, a tu już było 3 razy a Ty dalej chcesz.
Dziadek na to: Wypiłem koniak, który znalazłem w piwnicy.
B: Pokaz co to za koniak.
Schodzą do piwnicy, dziadek pokazuje butelkę, babcia patrzy, przeciera całą, a na etykiecie:
KOŃ JAK NIE MOŻE TO 3 ŁYŻKI NA WIADRO.
Babcia zdziwiona: Stary co się z Tobą dzieje, nigdy nie mogłeś, a tu już było 3 razy a Ty dalej chcesz.
Dziadek na to: Wypiłem koniak, który znalazłem w piwnicy.
B: Pokaz co to za koniak.
Schodzą do piwnicy, dziadek pokazuje butelkę, babcia patrzy, przeciera całą, a na etykiecie:
KOŃ JAK NIE MOŻE TO 3 ŁYŻKI NA WIADRO.
Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz pyta:
- No i co pani dolega?
- Ach panie doktorze mam problem: Bardzo szybko zrażam do siebie ludzi - więc jak - pomożesz mi ty stary, łysy ciulu?
Lekarz pyta:
- No i co pani dolega?
- Ach panie doktorze mam problem: Bardzo szybko zrażam do siebie ludzi - więc jak - pomożesz mi ty stary, łysy ciulu?
Polak i ukrainiec zderzyli się czołowo samochodami. Całe szczęście nikomu nic się nie stało.
Wysiadają z wraków i polak mówi:
- Trudno stało się! Wypijmy żeby ukoić nerwy - podaje ukraińcowi półlitrówkę.
Ten ochoczo wypija i oddaje ją polakowi.
- No a co ty nie pijesz?
- Nie ja najpierw poczekam na policję.
Wysiadają z wraków i polak mówi:
- Trudno stało się! Wypijmy żeby ukoić nerwy - podaje ukraińcowi półlitrówkę.
Ten ochoczo wypija i oddaje ją polakowi.
- No a co ty nie pijesz?
- Nie ja najpierw poczekam na policję.
Sędzia pyta na rozprawie rozwodowej:
Ile pan ma lat?
- 98
- A pani?
- 92
- I po tylu wspólnych latach chcecie się rozwieść? Dlaczego?
A ze względu na niezgodność charakterów.
- To dlaczego tak późno przychodzicie po rozwód?
- Byliśmy razem ze względu na dzieci!
- I co na to dzieci?
- Nic, pomarły.
Ile pan ma lat?
- 98
- A pani?
- 92
- I po tylu wspólnych latach chcecie się rozwieść? Dlaczego?
A ze względu na niezgodność charakterów.
- To dlaczego tak późno przychodzicie po rozwód?
- Byliśmy razem ze względu na dzieci!
- I co na to dzieci?
- Nic, pomarły.
Poproszę papier do dupy.
- Proszę pana - mówi się papier toaletowy!
Dobrze to poproszę papier toaletowy. Acha i jeszcze poproszę mydło.
- Toaletowe?
- Nie, nie... do twarzy!
- Proszę pana - mówi się papier toaletowy!
Dobrze to poproszę papier toaletowy. Acha i jeszcze poproszę mydło.
- Toaletowe?
- Nie, nie... do twarzy!

