Żona do męża, gdy znalazła jego zaskórniaki:
- Skąd masz tak dużo pieniędzy?
- Oszczędzałem na prezent dla Ciebie.
- Co? Ale dlaczego tak mało?!...
- Skąd masz tak dużo pieniędzy?
- Oszczędzałem na prezent dla Ciebie.
- Co? Ale dlaczego tak mało?!...
Paradoks korka ulicznego:
- Siedzisz, a jednak stoisz.
Paradoks więżnia w celi:
- Stoi, a i tak siedzi.
- Siedzisz, a jednak stoisz.
Paradoks więżnia w celi:
- Stoi, a i tak siedzi.
U prawnika:
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy pytania.
- Naprawdę? Drogo! Nie uważa pan?
- Tak, może trochę. A jakie jest trzecie pytanie?
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy pytania.
- Naprawdę? Drogo! Nie uważa pan?
- Tak, może trochę. A jakie jest trzecie pytanie?
Piątkowa noc, po meczu - mąż wraca pijany z knajpy dwie godziny później niż zwykle.
- Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona.
- Nie - bełkocze małżonek - poszerzyli ulicę.
- Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona.
- Nie - bełkocze małżonek - poszerzyli ulicę.
Żona pyta męża:
- Co Ci się we mnie najbardziej podoba, moja piękna twarz czy moje sexi ciało?
- Najbardziej podoba mi się twoje poczucie humoru...
- Co Ci się we mnie najbardziej podoba, moja piękna twarz czy moje sexi ciało?
- Najbardziej podoba mi się twoje poczucie humoru...
Żona robi wyrzuty mężowi:
- Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem. A ty wciąż pijesz!
- Naprawdę stałem się innym człowiekiem, tylko że on też pije...
- Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem. A ty wciąż pijesz!
- Naprawdę stałem się innym człowiekiem, tylko że on też pije...
Ojciec do syna:
- Matka skarży się, że zachowujesz się jakbyś w ogóle nie słyszał, co się do Ciebie mówi.
- Ale tato...!
- Nie tłumacz się, tylko mnie tego naucz.
- Matka skarży się, że zachowujesz się jakbyś w ogóle nie słyszał, co się do Ciebie mówi.
- Ale tato...!
- Nie tłumacz się, tylko mnie tego naucz.
Po wyjeździe za granicę okazało się, że angielski, którego uczyli mnie w szkole, prawdopodobnie rozumieją tylko ci, którzy uczyli się w naszej szkole.
Kornik mówi do kornika:
- Może wpadniemy na stół szwedzki do IKEI?
- Może wpadniemy na stół szwedzki do IKEI?
Niedawno poślubiona panienka udaje się do lekarza na badania.
Przy okazji tychże badań zadaje lekarzowi pytania:
- A co to jest co wisi mojemu mężowi między nogami?
- To jest coś, co nazywamy penisem.
- A co to jest takie czerwono-purpurowe na końcu penisa?
- To jest coś, co nazywamy główką penisa.
- A co to są te dwie okrągłe rzeczy znajdujące się jakieś 35 cm od główki penisa?
- 35 cm? Gratuluję męża, ale u mnie to są pośladki.
Przy okazji tychże badań zadaje lekarzowi pytania:
- A co to jest co wisi mojemu mężowi między nogami?
- To jest coś, co nazywamy penisem.
- A co to jest takie czerwono-purpurowe na końcu penisa?
- To jest coś, co nazywamy główką penisa.
- A co to są te dwie okrągłe rzeczy znajdujące się jakieś 35 cm od główki penisa?
- 35 cm? Gratuluję męża, ale u mnie to są pośladki.
Wszystko jest względne i zależy od tego, z której strony spojrzymy.
Na przykład niedźwiedzie są przekonane, że ludzie żyją na drzewach i śmierdzą gównem.
Na przykład niedźwiedzie są przekonane, że ludzie żyją na drzewach i śmierdzą gównem.
Alkoholizm jest wtedy, kiedy wychodzisz z monopolowego, a sprzedawca zamiast: Do widzenia! mówi: To do jutra!
Drugi stopień alkoholizmu jest wtedy, kiedy wchodzisz do monopolowego, sprzedawca cię poznaje, a ty jego - niestety nie.
Drugi stopień alkoholizmu jest wtedy, kiedy wchodzisz do monopolowego, sprzedawca cię poznaje, a ty jego - niestety nie.
Wybiega żona z ubikacji i krzyczy z płaczem:
- Dwie kreski!
Jej mąż na to:
- U mnie też jest słaby zasięg.
- Dwie kreski!
Jej mąż na to:
- U mnie też jest słaby zasięg.
Terapeuta kazał mi napisać listy do osób, których nienawidzę, a potem je spalić.
Tylko nie powiedział mi co mam zrobić z listami?
Tylko nie powiedział mi co mam zrobić z listami?
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Od dawna sparaliżowany?
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Od dawna sparaliżowany?

