Taksówkarz do pasażera:
- Przepraszam za ten smród po dezynfekcji auta...
Pasażer:
- Spoko od paru dni i tak nie mam ani węchu ani smaku?
- Przepraszam za ten smród po dezynfekcji auta...
Pasażer:
- Spoko od paru dni i tak nie mam ani węchu ani smaku?
Rozmawia dwóch kolegów:
- Jak powstał taniec irlandzki?
- Nie wiem ale przypuszczam, że w jakimś dużym irlandzkim pubie z jednym pisuarem.
- Jak powstał taniec irlandzki?
- Nie wiem ale przypuszczam, że w jakimś dużym irlandzkim pubie z jednym pisuarem.
Sms męża do żony:
- Kochanie, zostanę z chłopakami na jeszcze jedno piwo.
Jeśli za 1/2 godziny nie wrócę przeczytaj smsa ponownie.
- Kochanie, zostanę z chłopakami na jeszcze jedno piwo.
Jeśli za 1/2 godziny nie wrócę przeczytaj smsa ponownie.
Mąż przyłapał żonę na intymnym sam na sam z innym mężczyzną.
- Niewierna! - zakrzykną mąż i wyrywając z szuflady pistolet zaczął mierzyć w rywala.
- Nie! - krzyknęła żona zasłaniając własnym ciałem kochanka.
- Chyba nie zabijesz ojca własnych dzieci ?!!!...
- Niewierna! - zakrzykną mąż i wyrywając z szuflady pistolet zaczął mierzyć w rywala.
- Nie! - krzyknęła żona zasłaniając własnym ciałem kochanka.
- Chyba nie zabijesz ojca własnych dzieci ?!!!...
Wyczytane na zagłówku w autobusie MPK.
Paradoks menela:
Jak menel jedzie autobusem,
To autobus też jedzie menelem.
Prawda.
Paradoks menela:
Jak menel jedzie autobusem,
To autobus też jedzie menelem.
Prawda.
W pewnej rodzinie, gdy kotka się okociła, tatuś powiedział:
- Jednego najładniejszego kotka zostawimy, a resztę kociaków utopimy.
Na to odzywa się synek:
- Tato! Powiedz mi prawdę! A ilu nas właściwie było?
- Jednego najładniejszego kotka zostawimy, a resztę kociaków utopimy.
Na to odzywa się synek:
- Tato! Powiedz mi prawdę! A ilu nas właściwie było?
Szef do pracownika:
- W tym tygodniu to już pana czwarte spóźnienie.
Jaki z tego należy wyciągnąć wniosek?
- Że dzisiaj jest czwartek.
- W tym tygodniu to już pana czwarte spóźnienie.
Jaki z tego należy wyciągnąć wniosek?
- Że dzisiaj jest czwartek.
Wędkarz w sklepie:
- Ma Pani silikonowe przynęty?
- No co Pan?! Moje piersi są naturalne!
- Ma Pani silikonowe przynęty?
- No co Pan?! Moje piersi są naturalne!
Pewnego dnia, do miejskiego szaletu wszedł biały facet. Idzie do pisuaru, a obok stoi murzyn.
Spojrzał tak dyskretnie na jego sprzęt i na swój, potem znów i w końcu nie wytrzymał i pyta:
- Jak wy to robicie, że macie takie długie sprzęty?
Murzyn na to:
- To wszystko przez technikę uprawniania sexu.
- Jaką technikę?
- Ano tak, trzeba mocno wkładać, powoliiiii wyjmować, moocno wkładać, powoliii wyjmować. I dzięki takiej technice rośnie...
Facet podziękował za radę, leci do domu i wieczorem zabiera się za żonę.
Zgodnie z poradą, mocno wkłada, powoli wyjmuje i tak w kółko.
Nagle żona pyta:
- Stefan, czemu ruchasz mnie jak murzyn?
Spojrzał tak dyskretnie na jego sprzęt i na swój, potem znów i w końcu nie wytrzymał i pyta:
- Jak wy to robicie, że macie takie długie sprzęty?
Murzyn na to:
- To wszystko przez technikę uprawniania sexu.
- Jaką technikę?
- Ano tak, trzeba mocno wkładać, powoliiiii wyjmować, moocno wkładać, powoliii wyjmować. I dzięki takiej technice rośnie...
Facet podziękował za radę, leci do domu i wieczorem zabiera się za żonę.
Zgodnie z poradą, mocno wkłada, powoli wyjmuje i tak w kółko.
Nagle żona pyta:
- Stefan, czemu ruchasz mnie jak murzyn?
Żona do męża:
- No to odchodzę.
- To super.
- Nie trafisz na drugą taką jak ja.
- I ta nadzieja pozwala mi żyć...
- No to odchodzę.
- To super.
- Nie trafisz na drugą taką jak ja.
- I ta nadzieja pozwala mi żyć...
Rozmawia dwóch kolegów:
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- Chciałbym mieć Twoją kondycję.
- No nie wiem, codziennie rano tylko się wybieram...
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- Chciałbym mieć Twoją kondycję.
- No nie wiem, codziennie rano tylko się wybieram...
Żona mówi do męża:
- Niedługo urodzi nam się dziecko będziesz chciał je szczepić?
- Tak, na pewno będę chciał jeszcze pić...
- Niedługo urodzi nam się dziecko będziesz chciał je szczepić?
- Tak, na pewno będę chciał jeszcze pić...
Jaś jest na kolonii.
Dostaje list, w którym rodzice napisali:
Oto twoje 50 złotych o które prosiłeś.
P.S. 50 złotych pisze się z jednym zerem, a nie z dwoma.
Dostaje list, w którym rodzice napisali:
Oto twoje 50 złotych o które prosiłeś.
P.S. 50 złotych pisze się z jednym zerem, a nie z dwoma.
- Mamusiu, to jajko jest nieświeże.
- Jedz i nie marudź.
- Mamusiu, czy dzióbek też mam zjeść?
- Jedz i nie marudź.
- Mamusiu, czy dzióbek też mam zjeść?
W sklepie osiedlowym:
- Czy mają Państwo ser rokpol?
- A co to jest ten rokpol?
- Ser z pleśnią.
- Nie. Ale mamy kiełbasę rokpol, chleb rokpol i nawet truskawki rokpol...
- Czy mają Państwo ser rokpol?
- A co to jest ten rokpol?
- Ser z pleśnią.
- Nie. Ale mamy kiełbasę rokpol, chleb rokpol i nawet truskawki rokpol...

