Rozmawiają dwie znajome:
- Słyszałaś, że Jola i Marian zerwali?
- Nie. Co się stało?
- Zdrada!
- Wiedziałam. Marian to kłamliwy skurwiel.
Mam nadzieję, że spłonie w piekle i ktoś odrąbie mu jaja!
- Ale to Jola go zdradziła.
- Biedactwo musiał ją zaniedbywać ...
- Słyszałaś, że Jola i Marian zerwali?
- Nie. Co się stało?
- Zdrada!
- Wiedziałam. Marian to kłamliwy skurwiel.
Mam nadzieję, że spłonie w piekle i ktoś odrąbie mu jaja!
- Ale to Jola go zdradziła.
- Biedactwo musiał ją zaniedbywać ...
Kocham zwierzęta, ale od czasu do czasu lubię sobie trzasnąć małpkę.
Widząc pijaka siedzącego nad butelką wódki ktoś zapytał:
- Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa?
- Nie! W siatce mam jeszcze cztery butelki.
- Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa?
- Nie! W siatce mam jeszcze cztery butelki.
Premier Morawiecki odwiedza polskie miejscowości i sprawdza jak się żyje obywatelom po wprowadzeniu Polskiego Ładu.
Pyta:
- Czy wam czegoś brakuje?
Najczęściej słyszy odpowiedź:
- Słów!
Pyta:
- Czy wam czegoś brakuje?
Najczęściej słyszy odpowiedź:
- Słów!
Przychodzi Marian do Janusza:
- Stary, mam dla ciebie dwie wiadomości. Złą... no i w sumie jeszcze gorszą. Którą chcesz najpierw usłyszeć?
- Marian, kurnia, nie irytuj mnie. Wiesz, że ja nie lubię takich gierek. Powiedz, co masz powiedzieć, tylko szybko i w złagodzonej wersji.
Marian po krótkiej chwili namysłu:
- Janusz, ktoś nam r*cha twoją żonę.
- Stary, mam dla ciebie dwie wiadomości. Złą... no i w sumie jeszcze gorszą. Którą chcesz najpierw usłyszeć?
- Marian, kurnia, nie irytuj mnie. Wiesz, że ja nie lubię takich gierek. Powiedz, co masz powiedzieć, tylko szybko i w złagodzonej wersji.
Marian po krótkiej chwili namysłu:
- Janusz, ktoś nam r*cha twoją żonę.
Chłopiec wchodzi do fryzjera, a ten szepcze do klienta:
- To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
- Które wybierasz?
Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
- I co, nie mówiłem? - triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
- Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
- Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!
- To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
- Które wybierasz?
Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
- I co, nie mówiłem? - triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
- Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
- Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!
- Dlaczego Pan nie ratował żony jak się topiła?
- A bo wydzierała się jak zwykle.
- A bo wydzierała się jak zwykle.
- Dlaczego czarownice nie noszą majtek?
- Żeby się miotła lepiej trzymała.
- Żeby się miotła lepiej trzymała.
Żona mówi do męża:
- Przez te święta chyba trochę przytyłam ...
- Przecież Ty wyglądasz tak od lipca ...
- Przez te święta chyba trochę przytyłam ...
- Przecież Ty wyglądasz tak od lipca ...
Często o najfajniejszych chwilach w naszym życiu dowiadujemy się dopiero od świadków.
Jeśli do wieczora w Nowy Rok żona się do Ciebie nie odzywa, to znaczy, że Sylwester był udany.
Żona pyta się męża:
- Co robisz ?
- Sortuję rzeczy do prania.
- No i jak Ty to robisz ?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".
- Co robisz ?
- Sortuję rzeczy do prania.
- No i jak Ty to robisz ?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".
Rozdrażniony mąż mówi do żony:
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na Ciebie...
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na Ciebie...
- Po jaką cholerę siedzisz na beczce z benzyną?!
- To mnie motywuje do realizacji postanowienia noworocznego.
- Że co?!
- Muszę wytrzymać bez papierosa...
- To mnie motywuje do realizacji postanowienia noworocznego.
- Że co?!
- Muszę wytrzymać bez papierosa...
Amerykańscy archeologowie podczas wykopalisk w okolicach Nowego Jorku, odkryli miedziane druty, przypominające kable elektryczne. Po szczegółowych badaniach, doszli do wniosku, że przodkowie rdzennych Amerykanów posługiwali się telegrafem.
Kiedy dowiedzieli się o tym rosyjscy archeolodzy, przystąpili do poszukiwań w okolicach Moskwy. Nic nie znaleźli i na tej podstawie doszli do wniosku, że dalecy przodkowie Rosjan dysponowali łącznością bezprzewodową.
Kiedy dowiedzieli się o tym rosyjscy archeolodzy, przystąpili do poszukiwań w okolicach Moskwy. Nic nie znaleźli i na tej podstawie doszli do wniosku, że dalecy przodkowie Rosjan dysponowali łącznością bezprzewodową.

