W Egipcie odkryto mumię. Wszyscy egiptolodzy świata spotkali się, nie mogą ustalić co to za faraon. Zaprosili sowieckich specjalistów.
Przyjeżdża trzech egiptologów w cywilu. Zostawcie nas - mówią - z nim sam na sam.
Na czwarty dzień egiptolodzy oświadczają: Ramzes Dwudziesty Piąty.
Wszyscy zdumieni: W jaki sposób się dowiedzieliście?
Sam się przyznał.
Przyjeżdża trzech egiptologów w cywilu. Zostawcie nas - mówią - z nim sam na sam.
Na czwarty dzień egiptolodzy oświadczają: Ramzes Dwudziesty Piąty.
Wszyscy zdumieni: W jaki sposób się dowiedzieliście?
Sam się przyznał.
Podczas niepokojów społecznych związanych z ukraińskim zbożem młoda dziennikarka przeprowadziła wywiad z rolnikiem. Wywiad udał się znakomicie ale na koniec zrobił się problem bo rolnik nie chciał się przedstawić.
- Ależ proszę pana, mamy w pełni demokratyczne państwo i nie musi się pan niczego obawiać.
- Ja się nie obawiam, tylko po prostu ja się brzydko nazywam.
- To może pan powie o co chodzi a ja się domyśle i sama napiszę.
- No dobrze, nazywam się jak coś co kilka razy dziennie trzymam w ręku.
Dziennikarka pomyślała chwilę, zaczerwieniła się i szybko napisała jakiś krótki wyraz.
- No I co pani tam napisała - patrzy zaciekawiony rolnik.
I nagle jak nie wrzaśnie:
- Jak pani mogła coś takiego napisać?! Ja się nazywam Kieliszek!
- Ależ proszę pana, mamy w pełni demokratyczne państwo i nie musi się pan niczego obawiać.
- Ja się nie obawiam, tylko po prostu ja się brzydko nazywam.
- To może pan powie o co chodzi a ja się domyśle i sama napiszę.
- No dobrze, nazywam się jak coś co kilka razy dziennie trzymam w ręku.
Dziennikarka pomyślała chwilę, zaczerwieniła się i szybko napisała jakiś krótki wyraz.
- No I co pani tam napisała - patrzy zaciekawiony rolnik.
I nagle jak nie wrzaśnie:
- Jak pani mogła coś takiego napisać?! Ja się nazywam Kieliszek!
Warszawa. Okolice Dworca Centralnego. Wiata przystanku autobusowego. Pada deszcz.
- Ile bierzesz za godzinę? - zagaduje chłopak dziewczynę.
- 200 złotych... Skąd wiedziałeś?
- Pokrowiec na parasol założyłaś ustami...
- Ile bierzesz za godzinę? - zagaduje chłopak dziewczynę.
- 200 złotych... Skąd wiedziałeś?
- Pokrowiec na parasol założyłaś ustami...
Szedł raz Fąfara ulicą i nagle zobaczył jak Kubal usiłuje wepchnąć sobie kanapkę do tyłka.
- Panie Kubal, czy Pan zwariował - co Pan wyprawia?!
- A nic, miałem usuwany ząb i dentysta kazał mi gryźć drugą stroną.
- Panie Kubal, czy Pan zwariował - co Pan wyprawia?!
- A nic, miałem usuwany ząb i dentysta kazał mi gryźć drugą stroną.
- Panie Eugeniuszu, pan tak na mnie patrzy, jakby pan mnie w myślach rozbierał.
- A gdzie tam, pani Heleno! W myślach to się pani już ubiera, a ja palę.
- A gdzie tam, pani Heleno! W myślach to się pani już ubiera, a ja palę.
- Uprawiamy z mężem seks trzy razy w tygodniu.
- A my - raz.
- Przecież ty nie masz męża!
- Myślałam, że cały czas mówimy o twoim...
- A my - raz.
- Przecież ty nie masz męża!
- Myślałam, że cały czas mówimy o twoim...
Kobiety narzekają, że facetom zależy tylko na jednym.
Żadna jednak nie chce faceta, któremu na tym nie zależy...
Żadna jednak nie chce faceta, któremu na tym nie zależy...
Klasztor żeński:
- Przepraszam siostro, nie widziała siostra przypadkiem siostry Martyny?
- Ooo, siostro, jak siostra martyna zniknie to tylko ze świecą jej szukać...
- Przepraszam siostro, nie widziała siostra przypadkiem siostry Martyny?
- Ooo, siostro, jak siostra martyna zniknie to tylko ze świecą jej szukać...
Telefon na komisariat:
- Niech będzie pochwalony, mówi matka przełożona z klasztoru Sióstr Urszulanek. Chciałam zgłosić, że dziś u nas w klasztorze doszło do gwałtu!
- A kto został zgwałcony?
- Listonosz...
- Niech będzie pochwalony, mówi matka przełożona z klasztoru Sióstr Urszulanek. Chciałam zgłosić, że dziś u nas w klasztorze doszło do gwałtu!
- A kto został zgwałcony?
- Listonosz...
Lekarz pyta się pacjenta:
- Czy męczą pana erotyczne sny?
- Dlaczego zaraz męczą? - zdumiewa się pacjent.
- Czy męczą pana erotyczne sny?
- Dlaczego zaraz męczą? - zdumiewa się pacjent.
- Dzieci, mieliście zadanie domowe - napisać wypracowanie pt. "Moje najpiękniejsze fantazje". Wowoczka, przyznaj się, czy twój ojciec ci pomógł? Nie wstydź się, nie będę zła.
- Cóż, sam to napisał.
- A czy twój tata wie, gdzie mieszkam?
- Cóż, sam to napisał.
- A czy twój tata wie, gdzie mieszkam?
- Jak cię poznam?
- Będę do połowy goły.
- Przecież to plaża!
- Na koszulce będę miał napis: "Metallica".
- Będę do połowy goły.
- Przecież to plaża!
- Na koszulce będę miał napis: "Metallica".
W aptece:
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
Fąfara, Kubal i Ewald z żonami wybrali się nad jezioro. Był straszny upał więc Fąfara z Ewaldem od razu zabrali się do konsumowania piwa. Kubal zwietrzył swoją szansę i poszedł za Fąfarowa.
- Pani Fąfarowa, jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pani jak pięknie wygląda w tym przezroczystym kostiumie, zwłaszcza jak się zamoczy. A może byśmy tak podpłynęli na tamtą wyspę i spokojnie się poopalali?
- Panie Kubal, może wszedłby Pan głębiej do wody! Po co wszyscy mają WIDZIEĆ o czym rozmawiamy?
- Pani Fąfarowa, jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pani jak pięknie wygląda w tym przezroczystym kostiumie, zwłaszcza jak się zamoczy. A może byśmy tak podpłynęli na tamtą wyspę i spokojnie się poopalali?
- Panie Kubal, może wszedłby Pan głębiej do wody! Po co wszyscy mają WIDZIEĆ o czym rozmawiamy?
Jeśli chcesz kręcić porno, poszukaj aktorów wśród miłośników karaoke, oni nie mają wstydu.

