- Panie! Co pan robisz?! Nie pij pan wody z Wisły! Przecież tam jest tyle zanieczyszczeń i syfu!
- Was? Eintschuldigung, ich verstehe nicht.
- PO-WO-LI, BO ZI-MNA.
- Was? Eintschuldigung, ich verstehe nicht.
- PO-WO-LI, BO ZI-MNA.
ogłoszenie;
Sprzedam dobermana je wszystko bardzo lubi dzieci
Sprzedam dobermana je wszystko bardzo lubi dzieci
Na czym polega miłość w małżeństwie
Ona go kocha zawzięcie
On ją kocha za żarcie
Ona go kocha zawzięcie
On ją kocha za żarcie
U rzeźnika:
- Przepraszam, to na wystawie to świński ryj?
- Nie, to lustro.
- Przepraszam, to na wystawie to świński ryj?
- Nie, to lustro.
W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.
Jedzie blondynka nowym Porsche i walnęła w ciężarówkę.
Tir cały się rozpadł, a Porsche zostało nietknięte.
Z tira wyszedł zdenerwowany kierowca, narysował kredą kółko na jezdni i
kazał blondynce tam stać.
Sam wyjął nóż i zaczął ciąć tapicerkę Porsche.
Odwrócił się, a blondynka się śmieje.
No to wziął scyzoryk i zaczął rysować lakier.
Odwrócił się a blondynka znów w śmiech.
No to na maksa zdenerwowany wziął polał samochód benzyną i podpalił.
Patrzy na blondynkę a ta wciąż się śmieje:
- Dlaczego pani ciągle się śmieje?!
- Bo jak pan się odwraca to ja wychodzę z tego kółka.
Tir cały się rozpadł, a Porsche zostało nietknięte.
Z tira wyszedł zdenerwowany kierowca, narysował kredą kółko na jezdni i
kazał blondynce tam stać.
Sam wyjął nóż i zaczął ciąć tapicerkę Porsche.
Odwrócił się, a blondynka się śmieje.
No to wziął scyzoryk i zaczął rysować lakier.
Odwrócił się a blondynka znów w śmiech.
No to na maksa zdenerwowany wziął polał samochód benzyną i podpalił.
Patrzy na blondynkę a ta wciąż się śmieje:
- Dlaczego pani ciągle się śmieje?!
- Bo jak pan się odwraca to ja wychodzę z tego kółka.
- Żona ma do mnie pretensje. Po pierwsze, że jej nie słucham?
- A po drugie?
- A coś tam jeszcze pierdoliła.
- A po drugie?
- A coś tam jeszcze pierdoliła.
Spotyka się dwóch dawnych kumpli :
- Słyszałem, że się ożeniłeś ?
- Tak, dwa lata temu.
- O to musisz być szczęśliwy.
- Ano.. muszę.
- Słyszałem, że się ożeniłeś ?
- Tak, dwa lata temu.
- O to musisz być szczęśliwy.
- Ano.. muszę.
Gość z firmy produkującej wazelinę robił ankietę przez telefon. Dzwoni więc do ludzi i zadaje im różne pytania. Aż raz dodzwonił się do jakiejś babki i pyta:
- Do czego w domu wykorzystuje Pani wazelinę?
- Och, do wielu rzeczy... - odpowiada kobieta - ...na przykład do skaleczeń, suchej skóry, spierzchniętych warg i seksu.
Przez moment na łączach zapanowała cisza po czym ankieter dodał:
- Uhm, w jaki sposób wykorzystuje ją Pani do seksu, jeśli mógłbym wiedzieć?
- To proste - mówi kobieta - smarujemy nią klamkę, żeby dzieci do sypialni nie właziły...
- Do czego w domu wykorzystuje Pani wazelinę?
- Och, do wielu rzeczy... - odpowiada kobieta - ...na przykład do skaleczeń, suchej skóry, spierzchniętych warg i seksu.
Przez moment na łączach zapanowała cisza po czym ankieter dodał:
- Uhm, w jaki sposób wykorzystuje ją Pani do seksu, jeśli mógłbym wiedzieć?
- To proste - mówi kobieta - smarujemy nią klamkę, żeby dzieci do sypialni nie właziły...
- Co mówi alfons gdy jego prostytutka urodzi córkę?
- Pieniądz rodzi pieniądz.
- Pieniądz rodzi pieniądz.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Ty próbowałeś ze swoją starą w tą drugą dziurę??
- Coś Ty, oszalałeś? Żeby zaszła w ciążę?
- Ty próbowałeś ze swoją starą w tą drugą dziurę??
- Coś Ty, oszalałeś? Żeby zaszła w ciążę?
Jasiu bawi się swoją kolejką.
- Ku*wa wsiadać, k**wa wysiadać!
Tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju.
- Jasiu, jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
5 minut ? nic.
10 minut ? nic.
20 minut ? nic.
40 minut ? nic.
60 minut ? nic.
60 minut i sekunda:
- Ku*wa wsiadać, k**wa wsiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia!!!
- Ku*wa wsiadać, k**wa wysiadać!
Tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju.
- Jasiu, jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
5 minut ? nic.
10 minut ? nic.
20 minut ? nic.
40 minut ? nic.
60 minut ? nic.
60 minut i sekunda:
- Ku*wa wsiadać, k**wa wsiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia!!!
Flegmatyk zatrudnił się w zoo do pracy przy żółwiach. Już na drugi dzień wpada do dyrektora i krzyczy:
-Panie dyrektooooorze.....żóółwie ucieeeekły!!!
-Niemożliwe!! Jak to sie stalo??
- To byl mooooment!!!
-Panie dyrektooooorze.....żóółwie ucieeeekły!!!
-Niemożliwe!! Jak to sie stalo??
- To byl mooooment!!!
Stare chińskie przysłowie mówi,
"dopiero wtedy, gdy ci komar usiądzie na jaja uświadamiasz sobie, że nie wszystko jesteś w stanie załatwić siłą."
"dopiero wtedy, gdy ci komar usiądzie na jaja uświadamiasz sobie, że nie wszystko jesteś w stanie załatwić siłą."
- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko?
- No przecież umówilismy się, że nie będę się wtrącać w to, corobisz z kolegami?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko?
- No przecież umówilismy się, że nie będę się wtrącać w to, corobisz z kolegami?

