Jasiu mówi do Taty:
- Tato pójdziemy do cyrku
- Nie mam czasu - mówi Tata czytając gazetę.
- Obiecałeś - wiesz, podobno pokazują tam fajny numer jak naga kobieta jeździ na tygrysie.
- W sumie można iść, Tata dawno tygrysa nie widział...
- Tato pójdziemy do cyrku
- Nie mam czasu - mówi Tata czytając gazetę.
- Obiecałeś - wiesz, podobno pokazują tam fajny numer jak naga kobieta jeździ na tygrysie.
- W sumie można iść, Tata dawno tygrysa nie widział...
Nauczycielka pyta się dzieci jakie kto widział jaja?
Padają odpowiedzi: kurze, przepiórcze, gęsie, strusie...
- Czarne! - odpowiada Jasiu.
- A gdzie ty takie jajka widziałeś? - dopytuje nauczycielka
- U murzyna na plaży.
- Siadaj, dwa!
- Tak proszę pani, były dwa.
- Jasiu! Pała!
- Tak, pała też była!
- Jutro przyjdziesz z ojcem, on ci pokaże!
- On nie ma co pokazywać, on ma białe...
Padają odpowiedzi: kurze, przepiórcze, gęsie, strusie...
- Czarne! - odpowiada Jasiu.
- A gdzie ty takie jajka widziałeś? - dopytuje nauczycielka
- U murzyna na plaży.
- Siadaj, dwa!
- Tak proszę pani, były dwa.
- Jasiu! Pała!
- Tak, pała też była!
- Jutro przyjdziesz z ojcem, on ci pokaże!
- On nie ma co pokazywać, on ma białe...
Profesor egzaminuje blondynkę. Kiedy na kolejne pytanie nie otrzymuje odpowiedzi zaczyna przeglądać jej indeks.
- Widzę że z innych egzaminów też ma pani same niedostateczne. Jaki jest właściwie pani ulubiony przedmiot?
- Smartfon.
- Widzę że z innych egzaminów też ma pani same niedostateczne. Jaki jest właściwie pani ulubiony przedmiot?
- Smartfon.
Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.
Fąfara, Kubal i Ewald spotkali się przy piwie ale wieczór nie był udany bo Kubal cały czas kasłał. W końcu Ewald nie wytrzymał:
- Słuchaj, weź ty idź do lekarza bo wykończysz tym kaszlem siebie i nas!
- Byłem rano, wziąłem leki ale nic nie pomogło.
- To chodź ze mną - mówi Fąfara - chyba wiem jak ci pomóc.
Wracają po pół godzinie a Kubal w ogóle nie kaszle! Ewald aż rozdziawił usta ze zdziwienia. Bierze Fąfarę dyskretnie na bok:
- Co ty zrobiłeś że tak nagle przestał kasłać?
- A nic takiego , dałem mu tylko środek na przeczyszczenie.
- I to pomaga na kaszel?
- A pewnie że pomaga! Spróbuj teraz kaszlnąć...
- Słuchaj, weź ty idź do lekarza bo wykończysz tym kaszlem siebie i nas!
- Byłem rano, wziąłem leki ale nic nie pomogło.
- To chodź ze mną - mówi Fąfara - chyba wiem jak ci pomóc.
Wracają po pół godzinie a Kubal w ogóle nie kaszle! Ewald aż rozdziawił usta ze zdziwienia. Bierze Fąfarę dyskretnie na bok:
- Co ty zrobiłeś że tak nagle przestał kasłać?
- A nic takiego , dałem mu tylko środek na przeczyszczenie.
- I to pomaga na kaszel?
- A pewnie że pomaga! Spróbuj teraz kaszlnąć...
Przychodzi blondynka do banku i mówi, ze wylatuje na wakacje za granice i prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie. Bankowiec prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. Blondynka wyjmuje kluczyki do Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza
samochód do podziemnego garażu w banku.
Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 PLN i odsetki 35,50 PLN.
Pracownik bankowy mówi:
- Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieje, ze wakacje się udały. Jednakże w czasie Pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest Pani milionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 3000 PLN?
Blondi odpowiada:
- A gdzie u diabła w Warszawie znalazłabym parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 35,50?
samochód do podziemnego garażu w banku.
Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 PLN i odsetki 35,50 PLN.
Pracownik bankowy mówi:
- Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieje, ze wakacje się udały. Jednakże w czasie Pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest Pani milionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 3000 PLN?
Blondi odpowiada:
- A gdzie u diabła w Warszawie znalazłabym parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 35,50?
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Dwa tysiące złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani dwa i pół tysiąca.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam cztery!
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Dwa tysiące złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani dwa i pół tysiąca.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam cztery!
Pilot zielony z przerażenia zwraca się do stewardesy:
- Skarbie za jakieś 5 min wyrżniemy o ziemię i nic nie jest w stanie tego zmienić. Postaraj się to w jakiś łagodny sposób wytłumaczyć pasażerom.
Stewardessa wzięła to sobie do serca i pofatygowała się na pokład pasażerski.
- Proszę wszystkich o uwagę, czy byli byście państwo uprzejmi wyciągnąć paszporty? Dziękuje, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad głowę i machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma raczkami i łamiemy w ten sposób żeby podzielić je po środku. Pięknie, miło się z Państwem współpracuje, a
teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik, tak, bardzo ciasny i... wsadzamy sobie je głęboko w dupę żeby było Was łatwo zidentyfikować jak już się rozbijemy.
- Skarbie za jakieś 5 min wyrżniemy o ziemię i nic nie jest w stanie tego zmienić. Postaraj się to w jakiś łagodny sposób wytłumaczyć pasażerom.
Stewardessa wzięła to sobie do serca i pofatygowała się na pokład pasażerski.
- Proszę wszystkich o uwagę, czy byli byście państwo uprzejmi wyciągnąć paszporty? Dziękuje, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad głowę i machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma raczkami i łamiemy w ten sposób żeby podzielić je po środku. Pięknie, miło się z Państwem współpracuje, a
teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik, tak, bardzo ciasny i... wsadzamy sobie je głęboko w dupę żeby było Was łatwo zidentyfikować jak już się rozbijemy.
George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Białym Domu.
Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
- Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej
- O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość
- Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
Gość wygląda na zdezorientowanego:
- Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
- A nie mówiłem?
Nikt nie zapyta o Muzułmanów!
Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
- Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej
- O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość
- Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
Gość wygląda na zdezorientowanego:
- Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
- A nie mówiłem?
Nikt nie zapyta o Muzułmanów!
Na lotnisku w Melbourne pasażer jest przepytywany przez australijską celniczkę:
- Nazwisko?
- Smith.
- Narodowość?
- Brytyjska.
- Był pan karany?
- Przepraszam, nie wiedziałem, że to jest nadal wymagane.
- Nazwisko?
- Smith.
- Narodowość?
- Brytyjska.
- Był pan karany?
- Przepraszam, nie wiedziałem, że to jest nadal wymagane.
Młody Indianin ożenił się z równie młodą Indianką. Od chwili ślubu kochali się bez przerwy przez 3 dni i 3 noce. Po tym czasie młody Indianin przestał kochać się z małżonką i powiedział:
- Kochanie, teraz nie będziemy się widzieć przez kolejne 3 dni i 3 noce.
- Ale dlaczego? Już ci się znudziłam, już ci się nie podobam.
- Nie... teraz będę się z tobą kochał od tyłu!
- Kochanie, teraz nie będziemy się widzieć przez kolejne 3 dni i 3 noce.
- Ale dlaczego? Już ci się znudziłam, już ci się nie podobam.
- Nie... teraz będę się z tobą kochał od tyłu!
Spotyka się dwóch żonatych facetów i jeden pyta drugiego:
- Pykniesz czasem swoją żonę w drugą dziurkę?
- Zgłupiałeś? Jeszcze w ciąże zajdzie!
- Pykniesz czasem swoją żonę w drugą dziurkę?
- Zgłupiałeś? Jeszcze w ciąże zajdzie!
Kubal do żony:
- Dorotko, ty chciałaś syna czy córkę?
- Ja tylko chciałam zawiązać buty!!!
- Dorotko, ty chciałaś syna czy córkę?
- Ja tylko chciałam zawiązać buty!!!
- Tata tata, chodźmy na sanki!
- Nie!
- Ale tata tata chodźmy na sanki!
- Nie!
- No chodźmy na sanki
- Dobra chodźmy!
- Tata tata ja już nie chce na sanki!
- Zamknij ryj i ciągnij!!1
- Nie!
- Ale tata tata chodźmy na sanki!
- Nie!
- No chodźmy na sanki
- Dobra chodźmy!
- Tata tata ja już nie chce na sanki!
- Zamknij ryj i ciągnij!!1
Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
- Ty, słuchaj wiesz, że za rok Sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!
- Ty, słuchaj wiesz, że za rok Sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!

