Żona mówi do męża:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się cholera spóźniał! Krzyczy mąż.
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się cholera spóźniał! Krzyczy mąż.
- Jak sie nazywa słynny japoński drwal?
- Piłajaja Muharata.
- Piłajaja Muharata.
- Co to znaczy jak ktoś znajdzie 4 podkowy?
- To znaczy, że gdzieś w pobliżu koń lata boso.
- To znaczy, że gdzieś w pobliżu koń lata boso.
- Co ma wspólnego łyżka z jesienią?
- Je sie nią.
- Je sie nią.
Wojtek na lekcji zoologii....
-Wczoraj znalazlem cztery zasuszone muchy. Dwa samce i dwie samice.
Nauczyciel patrzy podejrzliwie,a jak określiłeś ich płeć?
-Bardzo prosto ...Dwie przykleiły się do piwa,a dwie do lustra .
-Wczoraj znalazlem cztery zasuszone muchy. Dwa samce i dwie samice.
Nauczyciel patrzy podejrzliwie,a jak określiłeś ich płeć?
-Bardzo prosto ...Dwie przykleiły się do piwa,a dwie do lustra .
Do ślubu jeszcze ponad miesiąc a Kubal już się nie może doczekać nocy poślubnej:
- Dorotko, czy nie chciałabyś zostać moją żoną już teraz?
- Nie mogę, po pierwsze jestem porządną kobietą, a po drugie zawsze po tym boli mnie głowa...
- Dorotko, czy nie chciałabyś zostać moją żoną już teraz?
- Nie mogę, po pierwsze jestem porządną kobietą, a po drugie zawsze po tym boli mnie głowa...
- Jak się nazywa koza wysmarowana klejem?
- Glukoza.
- Glukoza.
Fąfara i Kubal siedzieli razem w pokoju i nagle Kubal wypuścił wiatry. Znany kawalarz Fąfara uśmiechnął się szeroko. Kubal spojrzał na niego groźnie:
- Wolałbym żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał żeby jednak się rozeszło...
- Wolałbym żeby to się nie rozeszło!
- A ja bym wolał żeby jednak się rozeszło...
Fąfara , Kubal i Ewald , który był łysy jak kolano spotkali się raz przy wódce. Przy trzeciej flaszce Fąfara z Ewaldem zgodnie zalegli pod stołem. Kubal postanowił zrobić Fąfarze kawał i ogolił mu głowę na zero. Po pewnym czasie zaczyna szarpać Fąfarę i krzyczy:
- Panie Fąfara , trzeba wstawać bo się spóźnimy do roboty!
Fąfara zerwał się na równe nogi , z wiadomych względów złapał się za głowę i nagle jak nie wrzaśnie:
- Co za idiota z tego Kubala - zamiast mnie obudził Ewalda!
- Panie Fąfara , trzeba wstawać bo się spóźnimy do roboty!
Fąfara zerwał się na równe nogi , z wiadomych względów złapał się za głowę i nagle jak nie wrzaśnie:
- Co za idiota z tego Kubala - zamiast mnie obudził Ewalda!
- Jaka jest ulubiona kolorowanka fryzjerów?
- Z kucykami.
- Z kucykami.
Ojciec poszedł na zebranie. Facetka mówi do niego:
- U pana syna znaleziono marihuanę!
- Mówił skąd ją ma?
- Powiedział, że od swojego najlepszego przyjaciela.
Ojciec powstrzymując łzy:
- Naprawdę tak powiedział?
- U pana syna znaleziono marihuanę!
- Mówił skąd ją ma?
- Powiedział, że od swojego najlepszego przyjaciela.
Ojciec powstrzymując łzy:
- Naprawdę tak powiedział?
Do weterynarza przychodzi facet z psem i mówi:
- Proszę mu obciąć ogon.
- A dlaczego?
- Jutro przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości!
- Proszę mu obciąć ogon.
- A dlaczego?
- Jutro przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości!
Facet łowiąc złowił Złotą Rybkę. Odczepił z haczyka, już ma z powrotem wrzucić do wody a Złota Rybka mówi "wedle zasad muszę spełnić twoje życzenia"
"Ale ja w sumie niczego nie potrzebuję" odpowiada wędkarz
"Ale ja muszę spełnić twoje życzenia inaczej przestanę być Złotą Rybką" na to rybka
"No dobrze, to powiedz mi kiedy umrę" wyraża życzenia wędkarz
"No niestety, Kodeks Złotych Rybek zabrania nam odpowiadać na takie pytanie, ale mogę powiedzieć ci że w przyszłym życiu będziesz sędzią hokejowym"
"Ale ja nie umiem jeździć na łyżwach"
"To się szybko ucz, za trzy dni masz pierwszy mecz".
"Ale ja w sumie niczego nie potrzebuję" odpowiada wędkarz
"Ale ja muszę spełnić twoje życzenia inaczej przestanę być Złotą Rybką" na to rybka
"No dobrze, to powiedz mi kiedy umrę" wyraża życzenia wędkarz
"No niestety, Kodeks Złotych Rybek zabrania nam odpowiadać na takie pytanie, ale mogę powiedzieć ci że w przyszłym życiu będziesz sędzią hokejowym"
"Ale ja nie umiem jeździć na łyżwach"
"To się szybko ucz, za trzy dni masz pierwszy mecz".
Do weterynarza przychodzi facet z psem i mówi:
- Proszę mu obciąć ogon.
- Ale dlaczego?
- Jutro przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości!
- Proszę mu obciąć ogon.
- Ale dlaczego?
- Jutro przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości!

