Mąż przed wyjściem do pracy mówi do żony:
- Wiesz, po goleniu czuje się tak, jakbym miał ze dwadzieścia lat mniej ...
- A czy nie mógłbyś się golić wieczorem? - pyta się żona.
- Wiesz, po goleniu czuje się tak, jakbym miał ze dwadzieścia lat mniej ...
- A czy nie mógłbyś się golić wieczorem? - pyta się żona.
Marian do Heleny :
- Wyobraź sobie, że w ogrodzie jakaś krowa zaplątała się w sieć, zobacz sama....
- Przecież to moja mama w hamaku !
- Wyobraź sobie, że w ogrodzie jakaś krowa zaplątała się w sieć, zobacz sama....
- Przecież to moja mama w hamaku !
- Czy twój narzeczony wie ile masz lat? - pyta koleżanka koleżankę.
- Tak, częściowo.
- Tak, częściowo.
Jeśli do wieczora w Nowy Rok żona się do Ciebie nie odzywa, to znaczy, że Sylwester był udany.
- Wiesz, od wczoraj jestem ojcem!
- Gratuluję! Syn?
- Nie.
- No więc córa!
- A ty właściwie skąd to wiesz?
- Gratuluję! Syn?
- Nie.
- No więc córa!
- A ty właściwie skąd to wiesz?
Kocham zwierzęta, ale od czasu do czasu lubię sobie trzasnąć małpkę.
Facet rano wstaje, podchodzi do okna i mówi sam do siebie:
- Dzisiaj jest piękny dzień, dziś by to mogło wyjść...
- Co tam bełkocczesz pod nosem? - przeciąga się w łóżku małżonka.
- A nic, mówię, jaki jest dzisiaj piękny dzień i że dziś by to mogło wyjść - odpowiada mąż.
- Ale że co by mogło wyjść? - nie rozumie żona.
- To przecież Ty mówiłaś, że jednego pięknego dnia się spakujesz i stąd spierdolisz...
- Dzisiaj jest piękny dzień, dziś by to mogło wyjść...
- Co tam bełkocczesz pod nosem? - przeciąga się w łóżku małżonka.
- A nic, mówię, jaki jest dzisiaj piękny dzień i że dziś by to mogło wyjść - odpowiada mąż.
- Ale że co by mogło wyjść? - nie rozumie żona.
- To przecież Ty mówiłaś, że jednego pięknego dnia się spakujesz i stąd spierdolisz...
Siarczysty mróz. Grupka grubo odzianych gapiów stoi wokół przerębla, w którym kąpie się staruszek w bardzo podeszłym wieku. Wychodzi w końcu z wody na lód, zaczyna wycierać pomarszczone, przygarbione ciało ręcznikiem i głośno mruczy:
- Byle do setki, byle do setki, byle do setki.
Ktoś go pyta:
- A po setce?
- A po setce wypijemy z żoną jak wrócę do domu!
- Byle do setki, byle do setki, byle do setki.
Ktoś go pyta:
- A po setce?
- A po setce wypijemy z żoną jak wrócę do domu!
Rozmawiają dwie psiapsióły przy kawie i nagle jedna mówi:
- Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności!
- No co Ty? No mów jaki?
- Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
- Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności!
- No co Ty? No mów jaki?
- Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
Pielęgniarka pyta pacjenta.
- Miewa pan czasem jakieś nudności ?
- Nie, mam tu takie małe radyjko.
- Miewa pan czasem jakieś nudności ?
- Nie, mam tu takie małe radyjko.
Myśliwy Marian słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną ze swoich licznych przygód.
- Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić.
Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie Marian musiał odebrać pilny telefon. Odszedł i po chwili wraca pytając:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiadają przyjaciele.
- A, już wiem - przypomina sobie Marian - ach te Helenka, cóż to za kobieta!!!
- Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić.
Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie Marian musiał odebrać pilny telefon. Odszedł i po chwili wraca pytając:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiadają przyjaciele.
- A, już wiem - przypomina sobie Marian - ach te Helenka, cóż to za kobieta!!!
Przychodzi uniżony petent do Urzędu:
- Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa?
- Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka klikając po raz kolejny "rozdaj karty" w pasjansie.
- Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa?
- Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka klikając po raz kolejny "rozdaj karty" w pasjansie.
Stoi blondynka na przystanku. Stoi tak i stoi, w końcu ktoś pyta:
- Na jaki autobus czekasz?
Na to blondynka:
- Dwunastka.
- Ale on kursuje tylko w święta!
- A ja mam dzisiaj urodziny!
- Na jaki autobus czekasz?
Na to blondynka:
- Dwunastka.
- Ale on kursuje tylko w święta!
- A ja mam dzisiaj urodziny!
- Mamo... wszyscy mężczyźni są jednakowi! - mówi córka.
Na co matka:
- Racja, ale nie musisz tego codziennie sprawdzać!
Na co matka:
- Racja, ale nie musisz tego codziennie sprawdzać!
- Jaka jest różnica między prostytutką a żoną?
- Prostytutka spełnia twoje zachcianki za twoje pieniądze, a w małżeństwie za twoje pieniądze spełniasz zachcianki swojej żony.
- Prostytutka spełnia twoje zachcianki za twoje pieniądze, a w małżeństwie za twoje pieniądze spełniasz zachcianki swojej żony.

