Rozmawiają dwie koleżanki:
- Pięć lat spotykasz się z Marianem. Wspomniał coś o małżeństwie?
- Tak.
- To świetnie. A co?
- Że ma żonę i trójkę dzieci.
- Pięć lat spotykasz się z Marianem. Wspomniał coś o małżeństwie?
- Tak.
- To świetnie. A co?
- Że ma żonę i trójkę dzieci.
Mam atrakcyjną i pełną wyzwań pracę. Obecnie szukam dobrze płatnej.
- Co porabiasz zawodowo?
- Jestem architektem krajobrazu.
- O, a na czym to polega?
- Pracuję na spychaczu.
- Jestem architektem krajobrazu.
- O, a na czym to polega?
- Pracuję na spychaczu.
Spotyka się dwóch kolegów:
- Jeśli to prawda, że pieniądz robi pieniądz to moje chyba są bezpłodne.
- Jeśli to prawda, że pieniądz robi pieniądz to moje chyba są bezpłodne.
Małżonkowie udają się wieczorem do łóżka, on od razu zabiera się do dzieła.
- Nie dzisiaj kochanie, głowa mnie boli.
- Na szczęście twoja głowa nie jest mi do niczego potrzebna.
- Nie dzisiaj kochanie, głowa mnie boli.
- Na szczęście twoja głowa nie jest mi do niczego potrzebna.
Trzech skazanych w drodze do więzienia.
Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary.
W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł.
Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier.
Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem.
Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał.
Facet wyjął paczkę tamponów i uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić.
Na to on, wskazując na pudełko, powiedział:
- Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać i jeździć na rowerze.
Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary.
W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł.
Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier.
Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem.
Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał.
Facet wyjął paczkę tamponów i uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić.
Na to on, wskazując na pudełko, powiedział:
- Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać i jeździć na rowerze.
Klasa maturalna, lekcja języka polskiego. Nauczycielka rozdaje uczniom kartki i mówi:
- Dzisiaj napiszecie wypracowanie na temat "Sytuacja gospodarcza w naszym kraju". Tym słabszym z ortografii odrazu przypominam, że ch*jowa pisze się przez u otwarte...
- Dzisiaj napiszecie wypracowanie na temat "Sytuacja gospodarcza w naszym kraju". Tym słabszym z ortografii odrazu przypominam, że ch*jowa pisze się przez u otwarte...
Rozmowa modliszek.
- Ta noc była taka namiętna. Teraz pewnie odgryziesz mi głowę.
- Zgłupiałeś? Tak to robią tylko samice...
- Ta noc była taka namiętna. Teraz pewnie odgryziesz mi głowę.
- Zgłupiałeś? Tak to robią tylko samice...
1. Chodzić wcześnie spać.
2. Nie wychodzić z domu.
3. Nie chodzić na imprezy.
Moje kary z młodości stały się moimi celami w dorosłym życiu.
2. Nie wychodzić z domu.
3. Nie chodzić na imprezy.
Moje kary z młodości stały się moimi celami w dorosłym życiu.
Spotykają się dwaj koledzy.
- Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet!
- To się zdarza w małżeństwach...
- Ale ja nie jestem żonaty!...
- Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet!
- To się zdarza w małżeństwach...
- Ale ja nie jestem żonaty!...
Wraca mąż z delegacji i zastaje w domu żonę z młodym kochankiem. Na widok mężczyzny młodzieniec zrywa się z łóżka, wpada do łazienki, zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. Rozwścieczony facet też wpada do łazienki i wrzeszczy:
- Nieeee!!!
- Boże, on go zabije - myśli żona i biegnie za nimi.
Patrzy, a tam jej mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Pojebało cię człowieku... Ten jest do twarzy!
- Nieeee!!!
- Boże, on go zabije - myśli żona i biegnie za nimi.
Patrzy, a tam jej mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Pojebało cię człowieku... Ten jest do twarzy!
Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem na zakupach ok. piętnaście minut.
Kiedy już wychodziłem, moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący mandat za złe parkowanie.
Podszedłem do niego i mówię:
- Może byś się odpieprzył, co?
W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę.
- Mam cię w dupie, gnoju! - rzuciłem patrząc na niego obojętnie.
- Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policję - odparł strażnik.
- Skocz mi na pagony, cieciu.
Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili skręciłem na rogu ulicy gdzie zostawiłem swoje auto.
Kiedy już wychodziłem, moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący mandat za złe parkowanie.
Podszedłem do niego i mówię:
- Może byś się odpieprzył, co?
W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę.
- Mam cię w dupie, gnoju! - rzuciłem patrząc na niego obojętnie.
- Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policję - odparł strażnik.
- Skocz mi na pagony, cieciu.
Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili skręciłem na rogu ulicy gdzie zostawiłem swoje auto.
Wchodzi totalnie zdołowany facet do baru. Znajomy barman pyta go, czemu jest taki smutny.
- Moja żona - odparł facet - ograniczyła mi seks do jednego razu na miesiąc!
- Ach, nie martw się aż tak - odpowiedział zadumany barman - znam tu kilku gości, którym w ogóle przestała dawać...
- Moja żona - odparł facet - ograniczyła mi seks do jednego razu na miesiąc!
- Ach, nie martw się aż tak - odpowiedział zadumany barman - znam tu kilku gości, którym w ogóle przestała dawać...
- Marian Misiaczku? Ładne mam włosy?
- Ładne.
- A oczy?
- Też ładne.
- A usta?
- Helena, co jest k**wa?! W lustrze się przestałaś odbijać?
- Ładne.
- A oczy?
- Też ładne.
- A usta?
- Helena, co jest k**wa?! W lustrze się przestałaś odbijać?
Żona do męża:
- Mam dla ciebie dobre wieści!
- Jakie?!
- Nie na darmo opłaciłeś autocasco.
- Mam dla ciebie dobre wieści!
- Jakie?!
- Nie na darmo opłaciłeś autocasco.

