- Zośka. Widziałem wczoraj jak uprawiałaś seks w samochodzie z jakimś młodym człowiekiem. Kto to był?!
- A samochód jakiego koloru?
- A samochód jakiego koloru?
Telefon do informacji kolejowej:
- O której odjeżdża pociąg do Zakopanego?
- Nie wiem.
- Ale jak to? Pani pracuje w informacji, pani powinna mnie poinformować.
- Więc pana informuję, że nie wiem.
- O której odjeżdża pociąg do Zakopanego?
- Nie wiem.
- Ale jak to? Pani pracuje w informacji, pani powinna mnie poinformować.
- Więc pana informuję, że nie wiem.
Przychodzi ateista do księdza.
- Proboszczu, mam problem bo nie wierzę w Boga. Co robić?
Ksiądz z uśmiechem na twarzy odpowiada po chwili.
- Synu, po pierwszym zawale ci przejdzie....
- Proboszczu, mam problem bo nie wierzę w Boga. Co robić?
Ksiądz z uśmiechem na twarzy odpowiada po chwili.
- Synu, po pierwszym zawale ci przejdzie....
Kobiecy orgazm ma 5 form:
1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
2. Uległa: Tak, tak, tak.
3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna: O mój Boże!
5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz skończysz!
1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
2. Uległa: Tak, tak, tak.
3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna: O mój Boże!
5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz skończysz!
- Nie wiem, jak to robisz - mówi biznesmen do biznesmena - ale zauważyłem, że chociaż zaczynacie pracę o 8.00, pracownicy przychodzą dużo wcześniej.
- To proste! Mam 30 pracowników, a kazałem zrobić parking na 15 samochodów.
- To proste! Mam 30 pracowników, a kazałem zrobić parking na 15 samochodów.
Dwie policjantki na patrolu z psami trapiącymi... jedna mówi do drugiej:
- Cholera ale zimno a ja majtki zostawiłam na posterunku.
Ta druga:
- Masz psa - daj mu powąchać cipkę to ci przyniesie twoje majtki.
Tak zrobiła.
Po 20 minutach pies wrócił a w pysku miał jej majtki, dwie pałki policyjne i 3 palce komendanta.
- Cholera ale zimno a ja majtki zostawiłam na posterunku.
Ta druga:
- Masz psa - daj mu powąchać cipkę to ci przyniesie twoje majtki.
Tak zrobiła.
Po 20 minutach pies wrócił a w pysku miał jej majtki, dwie pałki policyjne i 3 palce komendanta.
Policjanci przyszli do kościoła:
Ksiądz mówi: Pan z wami.
Policjanci: A Pan z nami...
Ksiądz mówi: Pan z wami.
Policjanci: A Pan z nami...
- Córuś, musimy porozmawiać. Chcę ci opowiedzieć o życiu.
- Ale tato, ja mam już 18 lat i wiem, co to seks.
- Chodzi mi raczej o znalezieniu pracy i płaceniu czynszu, ty pieprzona feministko.
- Ale tato, ja mam już 18 lat i wiem, co to seks.
- Chodzi mi raczej o znalezieniu pracy i płaceniu czynszu, ty pieprzona feministko.
Nad ranem wraca do domu narąbany facet i przez kilka minut siłuje się z zamkiem w drzwiach, w końcu otwiera mu żona i z wymówką pyta:
- Gdzie byłes?!
- Przecież Ci kooochanie mówiłem, że iidę na szachy!
- To dlaczego jesteś pijany i śmierdzisz wódą???
- A czczym mam śmierdzieć? sszzachami??
- Gdzie byłes?!
- Przecież Ci kooochanie mówiłem, że iidę na szachy!
- To dlaczego jesteś pijany i śmierdzisz wódą???
- A czczym mam śmierdzieć? sszzachami??
Podczas dłuższego wyjazdu żona kontrolnie dzwoni do męża:
- Karmisz kota?
- Tak.
- A rybki?
- Kot już je wysrał.
Rok 2040.
Korzystam z toalety i sięgam po papier toaletowy.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt,
że właśnie rozpoczynam ostatnią rolkę papieru toaletowego z zapasów,
które zgromadziliśmy z żoną na początku 2020 roku po ogłoszeniu pandemii.
Korzystam z toalety i sięgam po papier toaletowy.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt,
że właśnie rozpoczynam ostatnią rolkę papieru toaletowego z zapasów,
które zgromadziliśmy z żoną na początku 2020 roku po ogłoszeniu pandemii.
W szpitalu:
- Jak się czuje ten pacjent spod 13?
- Lepiej, bo już zaczął mówić.
- I co powiedział?
- Że czuje się gorzej...
- Jak się czuje ten pacjent spod 13?
- Lepiej, bo już zaczął mówić.
- I co powiedział?
- Że czuje się gorzej...
Dwóch bardzo starych Żydów rozmawia na ławeczce przy domu:
- Mosze, powiem ci teraz jedną rzecz, ale nie uwierzysz...
- Dlaczego, uwierzę.
- Przechodzę obok domu towarowego, a tam idzie dziewczyna o niezwykłej urodzie. Nie uwierzysz, ale zagadałem i zaprosiłem ją do restauracji...
- Ależ wierzę ci.
- Przyjęła zaproszenie. Okazała się programistką. Rozmawiało nam się znakomicie... Nie, nie wierzysz mi...
- Wierzę ci, wierzę.
- Zamówiliśmy szampana, a potem koniak. A potem zaprosiła mnie do swojego domu. Kochałem się z nią aż trzy razy. Nie, widzę, że mi nie wierzysz. .
- Wierzę ci. Po prostu nie wierzę, że była programistką.
- Dlaczego?
- Ponieważ kiedy jeszcze mogłeś, wtedy nie było komputerów.
- Mosze, powiem ci teraz jedną rzecz, ale nie uwierzysz...
- Dlaczego, uwierzę.
- Przechodzę obok domu towarowego, a tam idzie dziewczyna o niezwykłej urodzie. Nie uwierzysz, ale zagadałem i zaprosiłem ją do restauracji...
- Ależ wierzę ci.
- Przyjęła zaproszenie. Okazała się programistką. Rozmawiało nam się znakomicie... Nie, nie wierzysz mi...
- Wierzę ci, wierzę.
- Zamówiliśmy szampana, a potem koniak. A potem zaprosiła mnie do swojego domu. Kochałem się z nią aż trzy razy. Nie, widzę, że mi nie wierzysz. .
- Wierzę ci. Po prostu nie wierzę, że była programistką.
- Dlaczego?
- Ponieważ kiedy jeszcze mogłeś, wtedy nie było komputerów.
- Idę spać, kocham cię!
- Ja też.
- Też mnie kochasz?
- Też idę spać...
- Ja też.
- Też mnie kochasz?
- Też idę spać...
Paradoks korka ulicznego:
- Siedzisz, a jednak stoisz.
Paradoks więżnia w celi:
- Stoi, a i tak siedzi.
- Siedzisz, a jednak stoisz.
Paradoks więżnia w celi:
- Stoi, a i tak siedzi.

