Polak, Rusek i Niemiec siedzą w więzieniu. Rusek dostał paczkę ze słoniną. Pyta się Niemca:
- Chcesz trochę?
Niemiec sobie myśli: kurde, głodny jestem, ale jak wezmę, to on będzie chciał mnie ruchać w dupę.
Mówi więc do Ruska:
- Nie, dzięki, nie jestem głodny.
No to Rusek pyta Polaka:
- Chcesz trochę?
Polak sobie myśli: wezmę, to będzie chciał mnie ruchać w dupę, ale z drugiej strony - pojem, będę miał siłę w rękach, obronię się, poradzę sobie.
Mówi więc do Ruska:
- No chętnie, daj trochę.
Rusek mu dał, ten zjadł, wtedy Rusek się go pyta:
- No jak tam, pojadłeś?
- Ano pojadłem
- Siłę w rękach masz?
- No mam
- To potrzymaj mi Niemca!
- Chcesz trochę?
Niemiec sobie myśli: kurde, głodny jestem, ale jak wezmę, to on będzie chciał mnie ruchać w dupę.
Mówi więc do Ruska:
- Nie, dzięki, nie jestem głodny.
No to Rusek pyta Polaka:
- Chcesz trochę?
Polak sobie myśli: wezmę, to będzie chciał mnie ruchać w dupę, ale z drugiej strony - pojem, będę miał siłę w rękach, obronię się, poradzę sobie.
Mówi więc do Ruska:
- No chętnie, daj trochę.
Rusek mu dał, ten zjadł, wtedy Rusek się go pyta:
- No jak tam, pojadłeś?
- Ano pojadłem
- Siłę w rękach masz?
- No mam
- To potrzymaj mi Niemca!
Żona (polonistka) pyta męża:
- Kochasz mnie, najdroższy?
- Oczywiście.
- Całym zdaniem proszę!
- Kochasz mnie, najdroższy?
- Oczywiście.
- Całym zdaniem proszę!
Pani w szkole pyta dzieci czy wiedzą co to jest klaustrofobia. Zgłasza się Marysia:
- Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami.
-Bardzo dobrze! - Chwali pani i zachęca:
- A które z dzieci poda konkretny przykład? Zgłasza się Jasiu.
- Jak ojciec idzie do sklepu monopolowego i całą drogę boi się czy nie będzie zamknięte.
- Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami.
-Bardzo dobrze! - Chwali pani i zachęca:
- A które z dzieci poda konkretny przykład? Zgłasza się Jasiu.
- Jak ojciec idzie do sklepu monopolowego i całą drogę boi się czy nie będzie zamknięte.
Stary kot postanowił nauczyć młodego ruchać. Mówi mu:
- Patrz na mnie i rób to co ja!
Idą po dachu i nagle stary kot się poślizgnął, zsunął się i wisi na skraju dachu trzymając się łapami krawędzi. Młody, tak jak mu kazał stary, zrobił to samo i wiszą tak obaj. Po paru minutach stary kot mówi:
- Ja już nie wytrzymam! Puszczam się!
- A ja se jeszcze trochę porucham...
- Patrz na mnie i rób to co ja!
Idą po dachu i nagle stary kot się poślizgnął, zsunął się i wisi na skraju dachu trzymając się łapami krawędzi. Młody, tak jak mu kazał stary, zrobił to samo i wiszą tak obaj. Po paru minutach stary kot mówi:
- Ja już nie wytrzymam! Puszczam się!
- A ja se jeszcze trochę porucham...
Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:
- Chciałbym tego stepującego żółwia z wystawy.
- Stepujący żółw? O k**wa, zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!
- Chciałbym tego stepującego żółwia z wystawy.
- Stepujący żółw? O k**wa, zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!
Pyta Józek Heńka:
- Ty, co byś zrobił, gdybyś wiedział, że jutro jest koniec świata?
- Ruch*łbym wszystko, co się rusza. A ty co byś robił?
- Nie ruszałbym się.
- Ty, co byś zrobił, gdybyś wiedział, że jutro jest koniec świata?
- Ruch*łbym wszystko, co się rusza. A ty co byś robił?
- Nie ruszałbym się.
Rusek, Niemiec i Polak są na bezludnej wyspie.
Nagle Rusek złowił złotą rybkę,
no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnię każdemu po jednym życzeniu.
Wszyscy się zgodzili.
Rusek:
- Chcę wrócić do domu!
Niemiec:
- Chcę wrócić do domu!
A Polak:
- Trochę mi tu nudno, niech z powrotem wrócą moi koledzy!
Nagle Rusek złowił złotą rybkę,
no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnię każdemu po jednym życzeniu.
Wszyscy się zgodzili.
Rusek:
- Chcę wrócić do domu!
Niemiec:
- Chcę wrócić do domu!
A Polak:
- Trochę mi tu nudno, niech z powrotem wrócą moi koledzy!
Jak jest po hawajsku: ?idź spać??
- Honolulu!
- Honolulu!
Środek nocy, przystanek koło cmentarza, do samotnie stojącego mężczyzny podchodzi dziewczyna i zagaduje nieśmiało
- Przepraszam, dobrze, że Pan też czeka... Ciemno już, ten cmentarz, a we dwójkę zawsze raźniej..
- Oczywiście, odpowiada kulturalnie pan, mi też przyjemnie z kimś porozmawiać.
Autobus wreszcie nie przyjeżdża ale kulturalny pan proponuje, że odprowadzi dziewczynę w jej okolice. Idą, rozmawiają, dziewczyna jest wdzięczna za pomoc.
- Wie pan, to w sumie nie jest daleko ale... rozumie Pan, ja dziewczyna.. A pan się nie boi tak chodzić sam po nocy?
- E tam! roześmiał się on - wie pani, jak żyłem to się bałem!
- Przepraszam, dobrze, że Pan też czeka... Ciemno już, ten cmentarz, a we dwójkę zawsze raźniej..
- Oczywiście, odpowiada kulturalnie pan, mi też przyjemnie z kimś porozmawiać.
Autobus wreszcie nie przyjeżdża ale kulturalny pan proponuje, że odprowadzi dziewczynę w jej okolice. Idą, rozmawiają, dziewczyna jest wdzięczna za pomoc.
- Wie pan, to w sumie nie jest daleko ale... rozumie Pan, ja dziewczyna.. A pan się nie boi tak chodzić sam po nocy?
- E tam! roześmiał się on - wie pani, jak żyłem to się bałem!
Koniec mszy. Ogłoszenia parafialne:
W tym tygodniu do ślubu przygotowują się następujące ofiary...
W tym tygodniu do ślubu przygotowują się następujące ofiary...
Mąż do żony:
- Dlaczego nie uprasowałaś mi marynarki?
- Uprasowałam...
- Kłamiesz! W kieszeni nadal jest 100 zł.
- Dlaczego nie uprasowałaś mi marynarki?
- Uprasowałam...
- Kłamiesz! W kieszeni nadal jest 100 zł.
Znalazłem czarodziejską lampę, którą delikatnie potarłem.
Wyskoczył z niej Dżin i powiedział:
- Masz 3 życzenia, które spełnię.
- Chcę, żebyś miał dyskalkulię.
- Zrobione. No i zostały Ci już tylko 4 życzenia.
Wyskoczył z niej Dżin i powiedział:
- Masz 3 życzenia, które spełnię.
- Chcę, żebyś miał dyskalkulię.
- Zrobione. No i zostały Ci już tylko 4 życzenia.
Pewnej nocy żona zauważyła swojego męża przy kołysce ich nowonarodzonego dziecka.
W ciszy obserwowała męża.
Kiedy patrzył w dół na śpiące maleństwo, zauważyła na jego twarzy mieszankę emocji:
niewiarę, wątpliwość, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie, sceptycyzm...
Wzruszona tym niezwykłym przejawem głębokich uczuć, kobieta podeszła do męża i przytuliła się do pleców, obejmując go ramionami.
- O czym myślisz kochanie? - szepnęła mu do ucha.
- To niesamowite! - odpowiada mąż
- Po prostu nie mogę sobie wyobrazić, jak oni robią takie kołyski w Ikei tylko za 29.99 zł?!
W ciszy obserwowała męża.
Kiedy patrzył w dół na śpiące maleństwo, zauważyła na jego twarzy mieszankę emocji:
niewiarę, wątpliwość, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie, sceptycyzm...
Wzruszona tym niezwykłym przejawem głębokich uczuć, kobieta podeszła do męża i przytuliła się do pleców, obejmując go ramionami.
- O czym myślisz kochanie? - szepnęła mu do ucha.
- To niesamowite! - odpowiada mąż
- Po prostu nie mogę sobie wyobrazić, jak oni robią takie kołyski w Ikei tylko za 29.99 zł?!
W Walentynki facet pyta:
- Czy mają państwo w sprzedaży kartki pocztowe z napisem "Kocham tylko Ciebie"?
- Tak mamy
- To poproszę 7 sztuk...
- Czy mają państwo w sprzedaży kartki pocztowe z napisem "Kocham tylko Ciebie"?
- Tak mamy
- To poproszę 7 sztuk...
Żona do męża leżącego w łóżku :
- Chyba wiesz, że najlepszy dla człowieka jest ruch...
- Dobrze. Jajeczko na śniadanie sam sobie dzisiaj obiorę!
- Chyba wiesz, że najlepszy dla człowieka jest ruch...
- Dobrze. Jajeczko na śniadanie sam sobie dzisiaj obiorę!

