Wbiega kobieta do kantoru.
- Czy te dolary są prawdziwe?
- Niestety fałszywe.
- O ku##a, zgwałcili mnie!
- Czy te dolary są prawdziwe?
- Niestety fałszywe.
- O ku##a, zgwałcili mnie!
Przekomarza się mąż z żoną:
- A ty masz małe cycki!
- A ty... a ty...
Żona gorączkowo przebiega zakamarki swojego umysłu: członka ma dużego, wynagrodzenie ogromne, super sylwetka, przystojniak, wielki erudyta, mnóstwo przyjaciół... Nie znajdując nic lepszego w rozpaczy krzyczy:
- A twoja żona ma małe cycki!
- A ty masz małe cycki!
- A ty... a ty...
Żona gorączkowo przebiega zakamarki swojego umysłu: członka ma dużego, wynagrodzenie ogromne, super sylwetka, przystojniak, wielki erudyta, mnóstwo przyjaciół... Nie znajdując nic lepszego w rozpaczy krzyczy:
- A twoja żona ma małe cycki!
- Wiera, dlaczego ty sobie nie ogolisz bobra!?
- Anton, przy twojej pensji to jedyne futro, na jakie mogę sobie pozwolić.
- Anton, przy twojej pensji to jedyne futro, na jakie mogę sobie pozwolić.
W kościele za chwile ma się odbyć ślub. Młoda para zbliża się powoli do ołtarza. Wśród zebranych gości jest mała dziewczynka, która szeptem pyta swoją mamę:
- Mamusiu, a dlaczego panna młoda jest tak ślicznie ubrana w białą sukienkę?
- Bo widzisz córeczko, ona chce wszystkim pokazać jaka jest bardzo szczęśliwa - odpowiada matka.
- To dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?
- Mamusiu, a dlaczego panna młoda jest tak ślicznie ubrana w białą sukienkę?
- Bo widzisz córeczko, ona chce wszystkim pokazać jaka jest bardzo szczęśliwa - odpowiada matka.
- To dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?
- Kochanie - szepce kobieta do faceta - kiedy się pobierzemy, w twoim domu zamieszka kobieta świetnie znająca się na kuchni.
- O, nie znałem cię od tej strony...
- Toż ja o swojej matce mówię.
- O, nie znałem cię od tej strony...
- Toż ja o swojej matce mówię.
- Coś taki markotny?
- Dziewczyna mnie rzuciła.
- Jak to się stało?
- Zaproponowała mi trójkącik i poprosiła, żebym kogoś do niego wybrał.
- No i?
- Wybrałem dwie jej koleżanki.
- Dziewczyna mnie rzuciła.
- Jak to się stało?
- Zaproponowała mi trójkącik i poprosiła, żebym kogoś do niego wybrał.
- No i?
- Wybrałem dwie jej koleżanki.
Marina cała w łzach dzwoni do przyjaciółki:
- Swietłana, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką!
- A ty teraz jesteś w domu?
- Tak, siedzę w kuchni i czekam, kiedy wyjdą z sypialni.
Swietłana rozłącza rozmowę i mówi szeptem:
- No to ch*j bombki strzelił...
- Kto dzwonił?
- Twoja żona.
- Swietłana, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką!
- A ty teraz jesteś w domu?
- Tak, siedzę w kuchni i czekam, kiedy wyjdą z sypialni.
Swietłana rozłącza rozmowę i mówi szeptem:
- No to ch*j bombki strzelił...
- Kto dzwonił?
- Twoja żona.
Co by było gdyby Kim Dzong Un nagle zmarł? Zastąpili by go Kim innym.
Posterunek policji na Alasce. Przesłuch*ją Eskimosa.
- Co robił pan w nocy z 25 września na 29 stycznia?
- Co robił pan w nocy z 25 września na 29 stycznia?
- Halo, czy to burdel?
- Nie. Łaźnia miejska.
- A jak się dodzwonić do burdelu?
- Pan przekręci do nas za jakieś dwie godziny...
- Nie. Łaźnia miejska.
- A jak się dodzwonić do burdelu?
- Pan przekręci do nas za jakieś dwie godziny...
Tym razem prawie go miałem, ale wyskoczył przez okno, kiedy wpadłem do sypialni. Strzeliłem z liścia żonę i pogoniłem za nim:
- Pobiegł tamtędy! - krzyknął mój sąsiad.
- Dzięki! - odkrzyknąłem przeskakując płot - i nałóż jakieś ciuchy, bo się przeziębisz!
- Pobiegł tamtędy! - krzyknął mój sąsiad.
- Dzięki! - odkrzyknąłem przeskakując płot - i nałóż jakieś ciuchy, bo się przeziębisz!
Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę. Pyta:
- Zimno ci?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka?
- Zimno ci?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka?
- Leokadia, powiedz tylko szczerze! Przez te 20 lat zdradziłaś mnie choć raz, nawet w myślach?
- Jak szczerze, to w myślach ani razu...
- Jak szczerze, to w myślach ani razu...
Po udanym seksie. On pali. Ona nadal oszołomiona orgazmem mówi:
- Kochanie. Myślę, że w takiej sytuacji najwyższa pora, żebyśmy przypieczętowali nasz związek.
- Masz całkowitą rację, kochanie. Przybij piątkę...
- Kochanie. Myślę, że w takiej sytuacji najwyższa pora, żebyśmy przypieczętowali nasz związek.
- Masz całkowitą rację, kochanie. Przybij piątkę...
Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna.
Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
- Po co, stąd też dobrze widać.
Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
- Po co, stąd też dobrze widać.

