Poderwałem panienkę w barze. Poszliśmy do mnie. Po seksie powiedziała:
- To tylko na jedną noc, nie szukam stałego związku...
Po policzku pociekła mi łza. Moja dziewczyna trochę się przestraszyła:
- Przepraszam, nie chciałam cię urazić - powiedziała.
- Nie! To po prostu były najpiękniejsze słowa, jakie w życiu słyszałem - odpowiedziałem szczerze wzruszony...
- To tylko na jedną noc, nie szukam stałego związku...
Po policzku pociekła mi łza. Moja dziewczyna trochę się przestraszyła:
- Przepraszam, nie chciałam cię urazić - powiedziała.
- Nie! To po prostu były najpiękniejsze słowa, jakie w życiu słyszałem - odpowiedziałem szczerze wzruszony...
Do północy oglądałem telewizję. Żona usnęła. Przychodzę po cichutku do sypialni. Żona nadal śpi. Kładę się delikatnie obok niej, delikatnie ją głaszczę, muskam ustami... Żona, nie otwierając oczu, rozkosznie się przeciąga. I wszystko pewnie byłoby normalnie, gdyby nie przyszedł mi do głowy szatański pomysł.
Nachylam się nad nią i szepcę jej do ucha:
- A gdzie jest twój mąż?
Trzeba było widzieć jej wyraz twarzy...
Nachylam się nad nią i szepcę jej do ucha:
- A gdzie jest twój mąż?
Trzeba było widzieć jej wyraz twarzy...
Idzie dwóch pijaków na czworakach po torach:
- Kto wymyślił takie niskie poręcze?
- Poręcze jak poręcze, ale kto to widział takie wysokie schody?
- Nie martwmy się! Już widzę jak winda jedzie.
- Kto wymyślił takie niskie poręcze?
- Poręcze jak poręcze, ale kto to widział takie wysokie schody?
- Nie martwmy się! Już widzę jak winda jedzie.
Szedł sobie facet nocą. Zachciało mu się seksu. Nie bardzo było kogo, więc zaczął kombinować. Patrzy - pole dyń. Nie namyślając się wiele, zerwał dynię, wyciął w niej otworek i dyma. Dyma, aż furczy.
Sytuację zauważył przechodzący policjant:
- Posterunkowy Wasiluk. Co pan tu, do kur*wy nędzy, wprawia?! Rucha pan dynię?! - ryknął stróż prawa.
- Która godzina? - pyta facet, nie przerywając dymanka.
- Pięć po północy.
- Panie władzo, pewnie pan nie uwierzy, ale pięć minut temu to był Kopciuszek...
Sytuację zauważył przechodzący policjant:
- Posterunkowy Wasiluk. Co pan tu, do kur*wy nędzy, wprawia?! Rucha pan dynię?! - ryknął stróż prawa.
- Która godzina? - pyta facet, nie przerywając dymanka.
- Pięć po północy.
- Panie władzo, pewnie pan nie uwierzy, ale pięć minut temu to był Kopciuszek...
W kościele Franek zaczepił w drzwiach księdza:
- Czy to w porządku, jeśli jedna osoba czerpie korzyść z pomyłki drugiej?
- Oczywiście, że nie!
- W takim razie - powiedział młody człowiek - chciałbym, żeby ksiądz rozważył zwrócenie mi pięciuset złotych, które zapłaciłem za ślub w lipcu.
- Czy to w porządku, jeśli jedna osoba czerpie korzyść z pomyłki drugiej?
- Oczywiście, że nie!
- W takim razie - powiedział młody człowiek - chciałbym, żeby ksiądz rozważył zwrócenie mi pięciuset złotych, które zapłaciłem za ślub w lipcu.
Żona leży z mężem w łóżku i zalotnie się pyta.
- Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
- Fajnie by było ,ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?
- Może dla odmiany zaspokoimy jakąś twoją skrywaną fantazję erotyczną?
- Fajnie by było ,ale skąd ja wezmę o tej porze clowna, dwa karły i osła!?
Leci 2 emerytów do krajów afrykańskich żeby jeszcze na starość doznać przyjemności z czarnymi kobietami.
Stewardesa na pokładzie ostrzega że jedna połowa kobiet w Afryce zarażona jest na Aids, a druga połowa na gruźlice.
Jeden z emerytów nie dosłyszał i pyta kolegę co ona mówiła.
- Nic, nic tylko pamiętaj, pierdol te które kaszlą.
Stewardesa na pokładzie ostrzega że jedna połowa kobiet w Afryce zarażona jest na Aids, a druga połowa na gruźlice.
Jeden z emerytów nie dosłyszał i pyta kolegę co ona mówiła.
- Nic, nic tylko pamiętaj, pierdol te które kaszlą.
W 1272 r. Arabowie wynaleźli prezerwatywę, używając do tego celu koziego jelita.
W 1873 Brytyjczycy udoskonalili ten pomysł, wyciągając najpierw jelito z kozy...
Jak ta nauka idzie do przodu...
W 1873 Brytyjczycy udoskonalili ten pomysł, wyciągając najpierw jelito z kozy...
Jak ta nauka idzie do przodu...
Żona do męża:
- Co to za dziewczyny?
- Sama mówiłaś, żebym poszukał pary Japonek na lato...
- Co to za dziewczyny?
- Sama mówiłaś, żebym poszukał pary Japonek na lato...
Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję pana przebadać...
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuję pana przebadać...
- Wzywałeś mnie, szefie?
- Tak, usiądź. Jedna z księgowych skarżyła się na twoje seksistowskie komentarze. Na razie potraktuj to jako ostrzeżenie.
- Księgowa się skarżyła? Która?
- Ta mała, z wielkimi cyckami.
- Tak, usiądź. Jedna z księgowych skarżyła się na twoje seksistowskie komentarze. Na razie potraktuj to jako ostrzeżenie.
- Księgowa się skarżyła? Która?
- Ta mała, z wielkimi cyckami.
- Jasiu umyłeś ręce, szyję i twarz?
- Tak
- A zęby?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo mi się mydło do buzi nie mieści.
- Tak
- A zęby?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo mi się mydło do buzi nie mieści.
Inżynier, matematyk i fizyk stanęli do zawodów, o to kto mając określony kawałek siatki ogrodzeniowej ogrodzi największy obszar. Inżynier wymierzył staranny kwadrat, matematyk obliczył, że najlepszy stosunek obwodu do pola powierzchni ma okręg i taki też zbudował płot. Fizyk natomiast zawinął się cały w siatkę i powiedział, że jest na zewnątrz.
Żona:
- Hmm. Rysiek. Chcę, żebyś mi dzisiaj strzelił gola!
Mąż:
- Grażynka! Dmuchaj w gwizdek i zaczynamy mecz!!!
- Hmm. Rysiek. Chcę, żebyś mi dzisiaj strzelił gola!
Mąż:
- Grażynka! Dmuchaj w gwizdek i zaczynamy mecz!!!
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj, jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4 tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.
- Słuchaj, jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4 tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.

