- Dyrektorze, jakiś facet czeka na pana w sprawie niezapłaconej faktury. Nie chciał się przedstawić.
- A jak wygląda?
- Wygląda tak, że lepiej zapłacić...
- A jak wygląda?
- Wygląda tak, że lepiej zapłacić...
- Kochanie, co chciałbyś dostać na urodziny?
- Seks analny.
- Daj spokój. Mówimy o czymś, co mogę ci kupić.
- Seks analny z prostytutką.
- Seks analny.
- Daj spokój. Mówimy o czymś, co mogę ci kupić.
- Seks analny z prostytutką.
- Kochany, pamiętasz jak rano biegałam po mieszkaniu i radośnie krzyczałam: "Hurra! Znalazłam wreszcie te jebane klucze!" ?
- Tak...
- Nie wiesz, gdzie je położyłam?
- Tak...
- Nie wiesz, gdzie je położyłam?
Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- Że co?! Czym to się objawia?!
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...
- A co pani jest? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- Że co?! Czym to się objawia?!
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...
- Mamo, tato, nie wiedziałam jak wam to powiedzieć, ale od dawna źle się czuję w swoim ciele. Wiem, że zawsze pragnęliście mieć syna, a ja wiem, że powinnam urodzić się mężczyzną. Dlatego pragnę wam oświadczyć, że jestem w trakcie terapii hormonalnej i niedługo poddam się operacji zmiany płci.
- Jaja sobie robisz!?
- Jaja sobie robisz!?
- Chłopaki, co wy tam robicie z tym niewypałem?
- Piłujemy.
- Przecież on wam wybuchnie!
- Nie szkodzi. Mamy drugi.
- Piłujemy.
- Przecież on wam wybuchnie!
- Nie szkodzi. Mamy drugi.
- Co mają wspólnego miś koala i ginekolog krótkowidz?
- Wilgotny nosek.
- Wilgotny nosek.
Mąż wyjechał na delegacje, więc żona zaprosiła do domu kochanka. Podczas seksu rozlega się pukanie do drzwi. Kobieta mówi:
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, ze to drugi kochanek. Zaczynają "bara-bara", a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się wiec zabawiać a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w... (kobieta się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi) tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej a z łazienki wychodzi kochanek nr 2 i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę 50 zł i uciekam.
Kochankowi nr 3 w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, ze to drugi kochanek. Zaczynają "bara-bara", a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynają się wiec zabawiać a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w... (kobieta się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi) tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej a z łazienki wychodzi kochanek nr 2 i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę 50 zł i uciekam.
Kochankowi nr 3 w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem.
Pierwsza mówi:
- Ja to biorę sobie trutkę na szczury, dzielę na porcje i wciągam nosem.
Druga rzecze:
- Ja podchodzę do pułapki, chwytam ją i ćwiczę sobie na niej bicepsy..
Trzecia mysz nie mówi nic i szykuje się do wyjścia.
- A ty gdzie idziesz?
- Do domu, przelecieć kota.
Pierwsza mówi:
- Ja to biorę sobie trutkę na szczury, dzielę na porcje i wciągam nosem.
Druga rzecze:
- Ja podchodzę do pułapki, chwytam ją i ćwiczę sobie na niej bicepsy..
Trzecia mysz nie mówi nic i szykuje się do wyjścia.
- A ty gdzie idziesz?
- Do domu, przelecieć kota.
Wnuczek do dziadka:
- Dziadku opowiedz jakąś opowieść z wojny.
- Siadaj smyku i słuchaj ... W 43 wpadli do naszej wioski Ruskie. Wszystkich mężczyzn podzielili na dwie grupy i dowódca mówi do nich:
- Tych po prawej zgwałcić, tych po lewej rozstrzelać!
- Dziadku, i co z Tobą zrobili?
- Ze mną? ... Mnie zastrzelili...
- Dziadku opowiedz jakąś opowieść z wojny.
- Siadaj smyku i słuchaj ... W 43 wpadli do naszej wioski Ruskie. Wszystkich mężczyzn podzielili na dwie grupy i dowódca mówi do nich:
- Tych po prawej zgwałcić, tych po lewej rozstrzelać!
- Dziadku, i co z Tobą zrobili?
- Ze mną? ... Mnie zastrzelili...
Na komisariat w Poznaniu przychodzi Niemka i mówi, że napastowało ją dwóch Polaków, przy tym byli bardzo napaleni. Przyjmujący zgłoszenie oficer dyżurny patrzy uważnie na kobietę, po czym wzdycha i komunikuje się z patrolem:
- Weźcie zawińcie dwóch narąbanych z centrum, bo mają ewidentnie dość.
- Weźcie zawińcie dwóch narąbanych z centrum, bo mają ewidentnie dość.
Na pierwszej randce chłopak przechodzi z dziewczyną obok ogródków działkowych.
Żeby zagadać pyta się dziewczyny spoglądając na drzewa:
- Lubisz Bez?
- Lubie, ale się boje?
Żeby zagadać pyta się dziewczyny spoglądając na drzewa:
- Lubisz Bez?
- Lubie, ale się boje?
Dawniej ludzie bali się zostać z gołym tyłkiem, dzisiaj to droga do sukcesu.
Blondynka dzwoni do koleżanki:
- Spóźnię się na nasze spotkanie, bo stoję w korku.
- A długi ten korek?
- Nie wiem, bo stoję pierwsza.
- Spóźnię się na nasze spotkanie, bo stoję w korku.
- A długi ten korek?
- Nie wiem, bo stoję pierwsza.
- Obywatelu chorąży! Żona do ciebie przyszła!
- Nie "do ciebie", tylko "do was"!
- Do nas to ona przyszła wczoraj.
- Nie "do ciebie", tylko "do was"!
- Do nas to ona przyszła wczoraj.

