Kubal został przedstawicielem firmy produkującej światowej klasy odkurzacze. Z dumną miną wkracza do domu Fąfary z prezentacją, a Fąfara z przerażeniem patrzy jak Kubal bierze wiadro z krowim łajnem i rozsmarowuje je po ścianach, podłogach i dywanach.
- Panie Fąfara, niech się Pan nic nie boi, ten odkurzacz to wszystko wciągnie, a jak coś zostanie to ja to zjem.
- Panie Kubal, a chcesz pan keczup?
- A po co mi keczup?
- Bo mi wczoraj elektrownia prąd odcięła...
- Panie Fąfara, niech się Pan nic nie boi, ten odkurzacz to wszystko wciągnie, a jak coś zostanie to ja to zjem.
- Panie Kubal, a chcesz pan keczup?
- A po co mi keczup?
- Bo mi wczoraj elektrownia prąd odcięła...

