W autobusie.
- Nie chciałbym żeby mnie pani uznała za chama, ale marzę żeby panią ostro pieprzyć.
- Nie chciałabym, żeby mnie pan uznał za jakąś dziwkę, ale się zgadzam.
- Nie chciałbym żeby mnie pani uznała za chama, ale marzę żeby panią ostro pieprzyć.
- Nie chciałabym, żeby mnie pan uznał za jakąś dziwkę, ale się zgadzam.

