Do autobusu relacji Zakopane - Murzasichle wsiada turysta. Ponieważ nie ma już miejsc siedzących, zwraca się do górala, który położył pakunek obok swojego siedzenia:
- Gazdo, a mogę usiąść ma waszym tobołku? Strasznie mnie bolą nogi.
- A siadojcie panocku, ino uważojcie na jajka.
- Macie tam jajka?
- Nie jajka, gwoździe!
- Gazdo, a mogę usiąść ma waszym tobołku? Strasznie mnie bolą nogi.
- A siadojcie panocku, ino uważojcie na jajka.
- Macie tam jajka?
- Nie jajka, gwoździe!

