Roman wraca do domu wcześniej z roboty i widzi, jak jego najlepszy kumpel zapina od tyłu jego żonę. Z grymasem niedowierzania i nutką żalu w głosie zwraca się do kolegi:
- Czesiek, no wiesz co...? Ja to muszę, ale ty...?
- Czesiek, no wiesz co...? Ja to muszę, ale ty...?

