Lenin postanowił napisać wiersz patriotyczny ale sam nie mógł jakoś tego spłodzić, więc wynają Czapajewa. Po dwóch dniach Czapajew wrócił i czyta Leninowi wiersz: Stoit statuja, ma bolszego huja, ruka padniata a w ruce granata.
No super mówi Lenin ale wiesz z tym chujem to nie bardzo weź to zlikwiduj.
Po dniu myślenia Czapajew wraca z drógą wersją: Stoit statuja uże bez chuja, ruka padniata a w ruce granata!.
No super mówi Lenin ale wiesz z tym chujem to jest nie dobrze, weź to całkiem zlikwiduj.
Ostateczna wersja Czapajewa była: Stoit statuja ruka padniata a w miestie chuja wisit granata.
No super mówi Lenin ale wiesz z tym chujem to nie bardzo weź to zlikwiduj.
Po dniu myślenia Czapajew wraca z drógą wersją: Stoit statuja uże bez chuja, ruka padniata a w ruce granata!.
No super mówi Lenin ale wiesz z tym chujem to jest nie dobrze, weź to całkiem zlikwiduj.
Ostateczna wersja Czapajewa była: Stoit statuja ruka padniata a w miestie chuja wisit granata.

