W czasach komuny mówiono, że w sklepach mięsnych są zasadniczo trzy gatunki kiełbasy:
- Strażacka. Jak wbijesz w nią widelec, woda sika pod sufit.
- Robotniczo-Chłopska. Rano koloru czerwonego, wieczorem zielona.
- Katolicka. Jeden Bóg wie co do niej zmielono.
- Strażacka. Jak wbijesz w nią widelec, woda sika pod sufit.
- Robotniczo-Chłopska. Rano koloru czerwonego, wieczorem zielona.
- Katolicka. Jeden Bóg wie co do niej zmielono.

