Żona żali się mężowi: - Wcale o mnie nie myślisz! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu. - Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni...
Żona żali się mężowi: - Wcale o mnie nie myślisz! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu. - Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni...
Idzie mały Jasiu z mamą i zobaczył łysego grubasa: - Mamo, mamo, ten pan jest gruby i łysy! - Cicho bo usłyszy! - To ten pan nie wie, że jest gruby i łysy?
Żona mówi do męża: - Kochanie w barku były dwie półlitrówki, a teraz widzę tylko jedną. Możesz mi powiedzieć, dlaczego? - No bo było ciemno i nie zauważyłem tej drugiej!
Dostałam w biurze mocnej biegunki i niestety świadkami mojego faux pas stali się wszyscy współpracownicy. Zachowali się bardzo elegancko, zaoferowali podwiezienie do domu, przynieśli Stoperan i miętową herbatę. Następnego dnia udawali, że nic się nie stało. Szkoda tylko, że w co drugie zdanie wplatali z premedytacją słowo "kupa": - Czy możesz poskładać jakoś do kupy ten projekt? - Pewnie masz kupę roboty? - Chodź z nami na kawę, w kupie raźniej. Po całym dniu myślałam, że się rozpłaczę ze wstydu, a wtedy kierownik poklepał mnie przyjacielsko po plecach i rzekł, tak, żeby wszyscy słyszeli: - Zbierz się do kupy, musisz być twarda, a nie miękka.
Lekarz wchodzi do zapełnionej poczekalni i mówi: - Jako, że obowiązuje RODO i nie mogę wołać po nazwisku: Zapraszam do gabinetu pana z syfilisem ...
Pijany mąż wraca do domu. - Ty pijaku! Nie mam już na ciebie słów! - Siedzisz tylko w smartfonie, książek nie czytasz, to i słownictwo masz ubogie...
Jasiu pyta się nauczycielki: - Proszę Pani dlaczego na drzwiach pisze I klasa, a my siedzimy na twardych krzesłach?...
Spotykają się dwie znajome: - No i jaki jest ten Twój nowy chłopak w łóżku? - Nie mam pojęcia. - Jak to?! - Pieprzył mnie w siłowni, na stole bilardowym, w windzie, na łódce, w parku na ławce i na polanie, ale w łóżku jeszcze nie...
Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu. Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla: - No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę? Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz? Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret... W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla: - No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi mi z ust? Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% się zorientuje... Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział: - Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać... - Ja też muszę Ci coś wyznać... - Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!?
Rozmawia dwóch kolegów: - Robiono mi test na narkotyki i nie wykryto ani śladu. - To chyba dobrze? - Częściowo, pomyśl jakie gówno kupujemy u naszego dilera.
Pani pyta dzieci w szkole, co robią ich ojcowie. Dzieci na wyrywki odpowiadają: Mój tata jest policjantem, a mój strażakiem, mój kucharzem, mój stolarzem... Tylko mały Jasiu siedzi cicho w kącie. Pani pyta: - A co robi twój tatuś, Jasiu? - Mój? Tańczy na rurze w klubie dla gejów, a jak klienci dobrze mu płacą, to jeździ z nimi do hotelu... Pani w szoku, wezwała Jasia na przerwie do siebie i pyta, czy to prawda i czy może mu jakoś pomóc... Jasiu odpowiada: - Tak naprawdę to ojciec jest selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej, ale wstyd mi się przyznać...
Im później się zakochasz tym masz większą szansę na dozgonną miłość.
Siedzi dwóch żuli na ławce i jeden mówi: - Marian zobacz na papierosach pisze "Palenie szkodzi". Dobrze, że takich napisów nie ma na wódce. - A po co na wódce mają pisać "Palenie szkodzi"?...
Żona do męża, gdy znalazła jego zaskórniaki: - Skąd masz tak dużo pieniędzy? - Oszczędzałem na prezent dla Ciebie. - Co? Ale dlaczego tak mało?!...
Paradoks korka ulicznego: - Siedzisz, a jednak stoisz. Paradoks więżnia w celi: - Stoi, a i tak siedzi.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się