- Panie doktorze, mam problem... - Słucham. - Codziennie chodzę do sklepu i kupuję dwie flaszki wódki. Boję się, że jestem zakupoholikiem...
- Panie doktorze, mam problem... - Słucham. - Codziennie chodzę do sklepu i kupuję dwie flaszki wódki. Boję się, że jestem zakupoholikiem...
Bycie pocałowanym kiedy śpisz jest najpiękniejszym wyrazem miłości. No chyba że siedzisz w więzieniu.
Pewien turysta wraz z żoną oglądają słynną studnię życzeń w Kornwalii. Oboje pogrążeni we własnych myślach. Po chwili żona wychyliła się, aby zajrzeć w głąb, straciła równowagę i wpadła do środka. - Niesamowite! To działa! - krzyczy uradowany mąż.
Michał W. wbiega na scenę. Ręce w geście pozdrowienia. Uśmiech na twarzy. Jupitery dyskretnie podkreślają czerwień jego czupryny. Spogląda na widownię - konsternacja. Na sali znajduje się jedna jedyna osoba, kobieta po trzydziestce... Starając się odzyskać rezon, Michał W. namiętnym (choć lekko drżącym) głosem mówi do mikrofonu: - Dzisiaj zaśpiewam tylko dla Ciebie, mała! - Dobra, byle szybko, bo ja tu jeszcze posprzątać muszę!...
Żona do męża: - Wydaje mi się, że jesteś pijany? - Nie! - Co nie?! - Nie wydaje ci się...
Nauczyciel pyta uczniów: - Czy zdarzyło wam się uratować czyjeś życie? Jasiu podnosi rękę. - Mnie, bo raz nasypałem siostrze witamin do słoiczka zamiast jej tabletek antykoncepcyjnych.
W restauracji gość pyta kelnera: - Przepraszam można dostać hasło do wifi? - Najpierw trzeba coś zamówić. - W takim razie poproszę jakąś przekąskę i piwo. Ile to będzie kosztować? - 30zł - Ok poproszę. To jakie jest to hasło? - najpierwtrzebacoszamowic. Małą literą, bez spacji i bez polskich znaków.
- Jasiu, zawsze kiedy jest klasówka Ciebie nie ma z powodu chorej babci. - Proszę Pani my też podejrzewamy, że babcia symuluje...
Wraca kobieta pracująca z zakupami. Siaty ciężkie, ręce jej się do ziemi wyciągnęły. Wchodzi na klatkę przez ciężkie drzwi do bloku, a tam wyskakuje przed nią ekshibicjonista. Staje przed nią i teatralnym gestem rozchyla płaszcz. A kobieta patrzy i mówi: - No masz! Jajek nie kupiłam...
Matka przychodzi odebrać dziecko z przedszkola. Widzi, że wszystkie dzieciaki bawią się w piaskownicy, a przedszkolanka przysypia na ławce. Budzi ją i ochrzania: - Proszę Pani, a jak któreś dziecko wyjdzie z tej piaskownicy?! - Nigdzie nie wyjdzie. Wi-Fi można złapać tylko w piaskownicy.
Kiedy słyszę, że sąsiad uprawia seks i wiem, że jego żony akurat nie ma w domu, podchodzę do jego drzwi brzęcząc kluczami. Efekt jest tego wart!
Przed sądem zeznaje podhalański góral. - Imię i nazwisko świadka? - Jontek Byrcyn-Gąsienica - Zawód? - Łoptyk W tym momencie sędzia patrzy na spracowane dłonie świadka, wielkie paluchy, połamane paznokcie z kilkutygodniowym brudem pod nimi, popękaną skórę na rękach i usiłuje sobie wyobrazić delikatne szkła optyczne, maleńkie śrubeczki i wkręciki montowane przez tego człowieka. Zadaje dodatkowe pytanie: - A czym się świadek dokładnie zajmuje? - Łoptykom chałupy mchem!
Dziadku przecież jesteś takim dżentelmenem, a na tym zdjęciu ty siedzisz, a babcia stoi? - Widzisz, wnuczku, to zdjęcie zrobiono po naszej nocy poślubnej. Rano babcia nie mogła siedzieć, a ja - stać.
Żona do męża: - Ile razy ja już Ci mówiłam, żebyś do cholery przestał być taki drobiazgowy?! - Osiem.
Ja i moja żona byliśmy szczęśliwi aż przez 24 lata. Potem się poznaliśmy i szczęście się skończyło...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się