Kapral tłumaczy żołnierzom nową grę zręcznościową: - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie. - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje? - Ten wylatuje z gry...
Kapral tłumaczy żołnierzom nową grę zręcznościową: - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie. - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje? - Ten wylatuje z gry...
Podczas klasówki nauczyciel mówi: - Wydaje mi się, że słyszę jakieś szepty... Głos z sali: - Mnie też, ale ja się leczę...
Spotyka się dwóch kolegów. Pierwszy z nich zagaduje: - Wyglądasz na wypoczętego i zadowolonego z życia. Jesteś na urlopie? - Ja nie tylko mój szef ...
Rozmawia dwóch dziadków: - Ja to już seksu nie uprawiam - A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę... - Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?! - No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga. - Nic o tym nie wiedziałem! Dlaczego nikt mi nie powiedział!? Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo - Krojone czy w całości? - A jaka to różnica? - No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.... - No kurwa, to wszyscy wiedzieli!?
W akademiku: - Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki! Słychać szum... - Nie te! Te ze sznurka!
Punkt graniczny wysoko w górach, środek srogiej zimy. Do granicy podjeżdża turysta. - Coś do oclenia? - pyta zmarznięty strażnik. - Nie. - Alkoholu nie ma? - Nie ma. - A to szkoda...
Jasiu dzwoni do dyrektora i mówi: - Jasiu nie przyjdzie dzisiaj do szkoły, bo zachorował. - A kto mówi? - Mój tata...
Do gabinetu lekarskiego wchodzi mężczyzna z bombonierką, kwiatami i koniakiem. - Panie doktorze, przyszedłem Panu podziękować! - Za prezenty dziękuję, chociaż nie przypominam sobie żebym Pana leczył. - Bo ja jestem spadkobiercą pacjenta, którego pan leczył.
Żona do męża: - Kochanie! Zjesz dzisiaj kanapkę ze swoim ulubionym pasztetem? - Nie, dzisiaj zjem sam w pokoju.
Rozmawiają dwie znajome: - Ach, znowu wpadłam... - No coś TY, to już czwarte - Kto jest tatusiem? - Ano czwarte. Marian jest ojcem... tak jak i reszty. - To teraz ślub? - Nie!!! - Dlaczego? - Bo Marian nie jest w moim typie?
Rozmawia dwóch kolegów : - Rozmowa z kobietą jest jak czytanie regulaminów bankowych. - Dlaczego ? - Bo na koniec, chociaż nic z tego nie rozumiesz, zgadzasz się na wszystko.
Spotyka się dwóch znajomych: - Widzisz i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości. - Ale jak? - Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.
Żona żali się mężowi: - Wcale o mnie nie myślisz! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu. - Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni...
Idzie mały Jasiu z mamą i zobaczył łysego grubasa: - Mamo, mamo, ten pan jest gruby i łysy! - Cicho bo usłyszy! - To ten pan nie wie, że jest gruby i łysy?
Żona mówi do męża: - Kochanie w barku były dwie półlitrówki, a teraz widzę tylko jedną. Możesz mi powiedzieć, dlaczego? - No bo było ciemno i nie zauważyłem tej drugiej!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się