Na lekcji religii ksiądz pyta: - Czy odmawiacie modlitwę przed jedzeniem? - Mój tato się modli - zgłasza się Jasio. - Bardzo ładnie - cieszy się ksiądz. - A możesz kolegom powiedzieć, jak? - Mówi: Mój Boże, znowu ten cholerny bigos!
Na lekcji religii ksiądz pyta: - Czy odmawiacie modlitwę przed jedzeniem? - Mój tato się modli - zgłasza się Jasio. - Bardzo ładnie - cieszy się ksiądz. - A możesz kolegom powiedzieć, jak? - Mówi: Mój Boże, znowu ten cholerny bigos!
Najbogatszy gość w mieście idzie do najdroższego burdelu w mieście i zamawia najdroższą dziwkę w całym przybytku. Gość kocha się z nią, ale po pewnym czasie mówi: - Zapaliłbym... - Pewnie marlboro? - Skąd wiedziałaś?! - Jestem najdroższą kurwą w mieście, wiem takie rzeczy. Minął jakiś czas, gość dalej kocha się z najdroższą kurwą, ale znowu mówi: - Zapaliłbym... - Pewnie LM? - Skąd wiedziałaś?! - Jestem najdroższą kurwą w mieście, wiem takie rzeczy... Mija pewien czas i historia się powtarza, gość mówi: - Zapaliłbym... - Pewnie te z tym wielbłądem na paczce... jak one się nazywają...? (w tym momencie osoba, której opowiadasz kawał, podaje nazwę - Camel!) - Taaaa... skąd wiedziałaś?!
- Z samolotu wypadli Arab, murzyn i Żyd. Kto pierwszy spadnie? - A kogo to obchodzi?
Kierowcy rajdowi mieli wziąć udział w reklamie opon. Reżyser opowiada zawodnikom, jak wygląda scenariusz. - Na początku prowadzący zada takie retoryczne pytanie: "Jak nazywa się jedyna część samochodu, która ma kontakt z podłożem?". - Dach!! - krzyknął Robert Kubica.
Dziadek przyszedł złożyć wniosek o emeryturę, ale zapomniał dowodu osobistego. Urzędniczka mówi: - Proszę rozpiąć koszulę. Gdy zobaczyła jego siwe włosy na klatce piersiowej, kiwnęła głową: - To mi wystarczy jako dowód - i przyjęła wniosek. Dziadek opowiedział babci całą historię po powrocie do domu. A babcia na to: - Jakbyś jeszcze spodnie opuścił, to może przyznaliby ci rentę inwalidzką!
Co łączy waginę i piłę łańcuchową? Jeśli ręka Ci się ześlizgnie, to jesteś w dupie.
Rozmawiają dwaj dziadkowie: - Już czuję to starzenie. Wszędzie coś boli! - A ja czuję się jak nowonarodzony! Żadnych włosów, żadnych zębów i znowu sikam w gacie.
Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, mojego męża ugryzła pszczoła. - Gdzie ? - W tego... no wie pan... - Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje? - Niech pan da mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.
Nauczycielka w 3. klasie pyta dzieci, kim chcą zostać w przyszłości. Jasio powiedział, że seksuologiem. - Ależ, Jasiu, ty nawet nie rozumiesz, co to znaczy! - Rozumiem bardzo dobrze. - Seksuolog na przykład leczy obsesje seksualne. - Tego tym bardziej nie rozumiesz! - mówi nauczycielka. - To wytłumaczę na przykładzie: Idą ulicą trzy panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda... - Jak zgadnąć, która jest mężatką? - Jasio, do dyrektora! Jasio w drzwiach, z ręką na klamce: - Proszę pani, mężatką jest ta, która ma obrączkę, a to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne!
Jedzie rolnik szosą, nagle zauważa na poboczu prostytutkę: - Wsiada pani? - Oczywiście! Jadą już dobry kwadrans, w końcu prostytutka pyta: - Uprawia pan seks? - Nie - odpowiada rolnik - w tym roku ino pszenicę i buraki...
Stoisz - żylaki. Siedzisz - hemoroidy. Leżysz - odleżyny. Nie jesz - dystrofia. Jesz - otyłość. Pijesz - marskość. Nie pijesz - stres... i jak nie staniesz dupa z tyłu!
-Siedzi wędkarz na brzegu i uważnie patrzy na spławik.... obok przepływa krokodyl . Widząc wędkarza krokodyl pyta : - Co , nie bierze ? - Krokodyl cicho tak z nadzieją: -Może się wykąpiesz w międzyczasie ? ...
Texas. Wchodzi facet do pubu i od progu krzyczy: - Który z was, barany, zerżnął mi żonę, temu zaraz wpakuję kulę w łeb. Głos z końca sali: - Nie masz tyle amunicji, Rogasiu!
Wsadzili dziadka do więzienia. Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów: - Za co cię posadzili, dziadzio? - Za figle. - Za jakie k---a figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie! - To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio. - Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi. Dziadzio, przeżegnawszy się, bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność. Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wkurzonych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią: - Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.
- Szanowni przysięgli! Mam dla Państwa niespodziankę: za chwilę przez te drzwi wejdzie człowiek, którego rzekomo zamordował mój klient. Adwokat wskazuje na drzwi. Zaskoczeni przysięgli odwracają się w ich stronę i w napięciu czekają. Mija minuta, potem druga - nikt jednak nie wchodzi. W końcu adwokat mówi: - Przyznaję, nie byłem szczery. Ale widzieli Państwo, że wszyscy patrzyli na drzwi z oczekiwaniem. To oznacza, że macie wątpliwości co do winy mojego klienta. Wnoszę więc, by rozstrzygnąć te wątpliwości na jego korzyść i go uniewinnić. Przysięgli udają się na naradę. Po pewnym czasie wracają na salę i ogłaszają werdykt: winny. Zaskoczony adwokat pyta: - Jak to możliwe? Przecież sami państwo patrzyliście na drzwi! Na to przewodniczący składu przysięgłych odpowiada: - To prawda. My patrzyliśmy... ale pański klient ani razu.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się