Kupiłem taboret w sklepie on-line. Teraz Google wyświetla mi reklamy sznurów.
Kupiłem taboret w sklepie on-line. Teraz Google wyświetla mi reklamy sznurów.
- Córuś, musimy porozmawiać. Chcę ci opowiedzieć o życiu. - Ale tato, ja mam już 18 lat i wiem, co to seks. - Chodzi mi raczej o znalezieniu pracy i płaceniu czynszu, ty pieprzona feministko.
Kobieta podchodzi do taksówki: - Czy ta taksówka jest wolna? - Wolna, wsiadaj pani... - Nie, dziękuję, śpieszy mi się i szukam szybkiej.
Na łożu śmierci leży stary człowiek. Wokół gromadzi się cała rodzina. On otwiera oczy i zaczyna słabym głosem: - Tobie żono chcę dać w spadku dwieście tysięcy złotych, - Tobie córko sto tysięcy, - Tobie synu tyleż samo, - Tobie kochany wnuku pięćdziesiąt tysięcy. Wszyscy z żalem, miłością, ale i ze zdziwieniem spojrzeli na dziadka, a gdy w pewnym momencie odwrócili od niego wzrok i zajęli się sobą, dziadek przymknął oczy i wyszeptał: - Chcę, chcę, tylko skąd ku*wa ja je teraz wezmę?...
Przychodzi baba do lekarza: - Witam, panie doktorze, ja do pana z wiązanką! - No dobrze, ale gdzie są kwiaty? - A kto Ty niedouczony konowale mówi o kwiatach!?
Ojciec 13-miesięcznych bliźniaków regularnie korzysta z usług prostytutek, żeby się zdrzemnąć.
- Kochanie, gdzie byłeś? - Biegałem. - To dlaczego masz szminkę na penisie? - Nie udało mi się uciec...
- Słyszałem, że poznałeś jakąś babkę? - Tak, jest niesamowita w łóżku, a przy tym uległa, jak lubię. Wszystko robi, co zechcę. Bez wyjątków, bez tabu, bez uprzedzeń. - A ile ma lat, jeśli to nie tajemnica? - 51. - O, to jak moja matka. - Znaczy, już wiesz?
Mąż do żony: - Jeśli jeszcze raz tak zrobisz to wiesz co się stanie? - Co? - Moja poprzednia żona już to wie. - Przecież ona nie żyje! - No właśnie...
Do pracy przyjmują nowego pracownika. - Jak długo był pan w poprzednim zakładzie? - Trzy lata. - Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia? - Nie, dzięki amnestii!
Na chodniku leży pijany facet, podchodzi do niego policjant i mówi: - Nie wolno leżeć na chodniku. - A części od roweru to mogą leżeć? - Tak. - No to ja jestem jak dętka...
Na lekcji nauczycielka pyta Zdzisia: - Jaki kształt ma Ziemia? - Okrągły. - Dobrze, siadaj. - A teraz wstanie do odpowiedzi Jasiu i powie nam skąd o tym wiemy? - Bo Zdzisiu nam przed chwilą powiedział...
Kolega opowiada: - Wiesz, na urodzinach u Pawła zjadłem wszystko co było na stole! - I nie miałeś żadnych problemów?! - Mam nadal. Nikt mnie już więcej nie zaprasza...
- Jasiu, zadzwoń do babci i złóż jej życzenia z okazji jej święta. - Mamo, ale ja nie wiem co powiedzieć. - Zadzwoń i powiedz jej coś ciepłego. - Halo, Babcia? Rosołek.
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się: - Czy wy jesteście trojaczkami? - Tak - odpowiadają dzieci. - A jak się nazywacie? - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko. - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko. - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko. Pani pyta: - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby? - Bo mama miała tylko dwa cycki - ja piłem piwo od taty...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się