Roman wraca do domu wcześniej z roboty i widzi, jak jego najlepszy kumpel zapina od tyłu jego żonę. Z grymasem niedowierzania i nutką żalu w głosie zwraca się do kolegi: - Czesiek, no wiesz co...? Ja to muszę, ale ty...?
Roman wraca do domu wcześniej z roboty i widzi, jak jego najlepszy kumpel zapina od tyłu jego żonę. Z grymasem niedowierzania i nutką żalu w głosie zwraca się do kolegi: - Czesiek, no wiesz co...? Ja to muszę, ale ty...?
Jasiu z tatą idą ulicą. Nagle syn prosi tatę: - Tato kup mi lody, no kup mi lody, no kup. Ojciec w końcu nie wytrzymuje: - Jasiu ja też bym zjadł lody, ale niestety pieniędzy wystarczy tylko na wódkę.
Podstawówka w Warszawie, lekcja historii, przy tablicy stoi mały Jasiu i Pani go pyta: - Powiedz nam, co wiesz o Powstaniu Śląskim? Jasiu patrzy po klasie, ale nie znalazł się nikt kto by mu podpowiedział i w końcu mówi: - No ja nic pewnego nie wiem, ale ponoć naprawdę coś się szykuje...
- Halo, czy to seks-telefon? - (cicho) Taaaak. - Czemu szepczesz?! - Bo jestem w autobusie...
Rodzice usypiają rozkapryszone małe dziecko. - A może mu coś zaśpiewam - proponuje żona. - Nie kochanie, spróbujmy po dobroci.
Nauczycielka mówi do dziewczyn: Jeśli Jaś powie wam coś niemiłego natychmiast wychodźcie z klasy. Nagle wchodzi Jaś i mówi: - E, burdel budują za rogiem. Dziewczynki wychodzą z klasy a Jaś: - Gdzie kurwy dopiero fundamenty stawiają...
Przychodzi baba do lekarza: - Co pani dolega? - Nic. - A jakie ma pani objawy? - Nie mam żadnych. - To po co pani tu przyszła? - Czuję, że jestem chora bezobjawowo.
Spotyka się dwóch znajomych: - Dzięki, że poradziłeś mi pójść z moimi problemami w małżeństwie do psychoanalityka. - I jak było? - Słuchał, słuchał, aż w końcu się rozpłakał i oddał mi pieniądze...
Idzie czerwony kapturek przez las. Nagle spotyka wilka w krzakach i pyta: - Wilku czego masz takie wielkie oczy? A wilk na to: - Kurde no nawet się wysrać w spokoju nie można!
Żona wyjechała, zostawiła karteczki z wytycznymi. Wieczorem wkładam garnitur, a w kieszonce karteczka. - A Ty łajzo dokąd się wybierasz?
Nad ranem wraca do domu narąbany facet i przez kilka minut siłuje się z zamkiem w drzwiach, w końcu otwiera mu żona i z wymówką pyta: - Gdzie byłes?! - Przecież Ci kooochanie mówiłem, że iidę na szachy! - To dlaczego jesteś pijany i śmierdzisz wódą??? - A czczym mam śmierdzieć? sszzachami??
Mąż mówi do żony: - Trudno mi uwierzyć, ale podobno Polacy jedzą częściej banany niż małpy. - No a kiedy ostatnio jadłeś małpę?
Facet pyta się młodej i ładnej "babci klozetowej": - To ile płacę za skorzystanie z pisuaru, bo nie widzę cennika? - Jak ma pan małego penisa to 2 złote, a jak dużego to 5 złotych...
Rozmawia dwóch kolegów: - Co Ci się stało w twarz? Jesteś cały spuchnięty! - Pizzę zjadłem. - Jesteś uczulony? - Nie, to była pizza mojej żony...
Rozmowa o pracę: - Jakie ma Pan zalety? - Biorę sprawy w swoje ręce i zawsze wszystko załatwiam do końca! - Ok, odezwiemy się do Pana. - Nie. To ja się do Was odezwę...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się