Marian zawsze po seksie palił papierosa. Pomału, pomału Marian coraz mniej palił, aż w końcu rzucił palenie...
Marian zawsze po seksie palił papierosa. Pomału, pomału Marian coraz mniej palił, aż w końcu rzucił palenie...
Rozmawiają dwie koleżanki: - Pięć lat spotykasz się z Marianem. Wspomniał coś o małżeństwie? - Tak. - To świetnie. A co? - Że ma żonę i trójkę dzieci.
Dwóch facetów rozmawia w klinice odwykowej. - Jak tu trafiłeś? - Napiłem się, żona wróciła w nocy i wziąłem ją za włamywacza ... Chłopie! Jak ona krzyczała! Jak się wyrywała! - Ja podobnie. Napiłem się, w nocy wszedł włamywacz i wziąłem go za żonę ... Chłopie! Jak on krzyczał! Jak się wyrywał!
- Panie doktorze, czy moja teściowa umrze? - Nie. - A teraz? - Nie. - No a teraz? - A teraz też nie. I proszę, przestać mi wpychać pieniądze do kieszeni!
Żona do męża: - Jesteś kochany - kolacja przy świecach! - Nie, Tauron prąd wyłączył.
Narzeczona do wybranka: - Po ślubie będziemy się dzielić wszystkimi problemami... - Ale ja nie mam żadnych problemów! - Na razie ich nie masz...
Facet spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur. - Skąd masz ten mundur? - To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka.
- Chciałbym mieć tyle pieniędzy by móc kupić kilka słoni i kilka żyraf. - Po co Ci słonie i żyrafy? - Po nic. Chcę mieć tylko tyle pieniędzy.
Moja żona odeszła z frajerem którego poznała przez Internet. Ale ja głupi byłem, mogłem już dwa lata temu założyć stałe łącze w domu!
Rozmowa dwóch sąsiadów: - Panie Marianie 50 lat pan z żoną przeżył i teraz pan ją zostawił. Dwudziestolatkę pan sobie wziął. Czy pan zwariował? - Panie co wieczór z żoną a to podaj herbatkę, zaparz ziółka, to przykryj to odkryj, a to posuń się lub nie chrap, a z młodą to tak: Wieczorem wyjdzie, rano wróci. Człowiek całą noc śpi spokojnie.
Siarczysty mróz. Grupka grubo odzianych gapiów stoi wokół przerębla, w którym kąpie się staruszek w bardzo podeszłym wieku. Wychodzi w końcu z wody na lód, zaczyna wycierać pomarszczone, przygarbione ciało ręcznikiem i głośno mruczy: - Byle do setki, byle do setki, byle do setki. Ktoś go pyta: - A po setce? - A po setce wypijemy z żoną jak wrócę do domu!
Wykładowca zapisuje na tablicy cyfry 5 4 3. Następnie zwraca się do studentów: Proszę państwa, teraz machamy machamy. Zaskoczeni studenci machają. Nauczyciel po chwili dodaje: I tym oto optymistycznym akcentem pożegnali się państwo z tymi ocenami.
Środek nocy. Małżonkowie leżą w łóżku. Mąż szepcze: Kochanie poświntuszymy? Żona zaspanym głosem: Głowa mnie boli, mam niskie ciśnienie... Mąż: Śpij, śpij... ja przez telefon rozmawiam.
Egipt 2500 lat temu: - Proszę podać godność. - Cheops. - Jak to się pisze? Proszę przeliterować. - Ależ oczywiście: źdźbło, pelikan, żuraw, żuczek, orzeł, pstrąg.
Do baru wchodzi niemiecka mysz i od progu woła: - Barman kufel piwa! Barman cichutko odpowiada - Ty mysz ciiicho, tam śpi kot, zaraz się obudzi. - Ok, to małe piwko i uciekam. Po chwili przychodzi mysz francuska i woła od progu: - Barman butelkę wina! - Cicho mysz, tam śpi kot. Cicho. - ojej, to proszę lampkę czerwonego wina i już mnie nie ma. W tym momencie wchodzi mysz polska do baru i wręcz się drze: - Barman dawaj setę czystej!! - Mysz, ciiichooo, tam śpi kot... - To w takim razie dawaj całą flaszkę i budź kota!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się