- Rząd nam załatwił, że niedługo paliwo będzie po 5 zł . - To super.... - Ale za pół litra.
- Rząd nam załatwił, że niedługo paliwo będzie po 5 zł . - To super.... - Ale za pół litra.
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza: - Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą? - Siostro! Proszę zabrać kaczkę ze stolika!!!
Sąsiad z dołu postanowił zacząć wszystko od zera. Tę trudną decyzję pomógł mu podjąć Urząd Skarbowy.
Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką gdy do kasyna weszła bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20 tys. dolarów na konkretną liczbę. Zaraz potem dodała: - Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe zakłady obstawiam kompletnie nago. Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem: - Mamusia potrzebuje pieniążki na nowe ubranko! Chwilę później już wykrzykiwała: - TAK! TAK! WYGRAŁAM! NAPRAWĘ WYGRAŁAM! Podskakiwała przy tym jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów. Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał drugiego: - Ty, a co ona właściwie obstawiała? Drugi odparł: - Nie mam pojęcia, myślałem, że Ty to sprawdzasz!
- Marian, dokąd tak pędzisz ? - Do domu, muszę ugotować obiad. - A co, Helena chora? - Nie, głodna!
- Kelner, to jest ten schabowy XXL? Śmiać mi się chce! - To dobrze, bo zazwyczaj klienci są wściekli.
Facet u lekarza: - Panie doktorze, mój członek jest jak szalony koń... - To znaczy?! - Mówię mu "Stój!", a on nie chce stanąć...
Kolega do kolegi po powrocie z urlopu w Anglii: - No i jak tam urlop, podobało się? - Super, nawet wiem dlaczego Anglicy tak fanatycznie piją herbatę. - Tak? Dlaczego? - Wystarczyło skosztować ich kawy.
Żona do męża: - Kiedy się na ciebie złoszczę, nigdy nie odpowiadasz mi tym samym. Jak udaje ci się kontrolować złość? - Czyszczę sedes... - I to ci pomaga? - Używam twojej szczoteczki do zębów...
Rozmawia dwóch kumpli: - Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty. - No to na pewno jest szczęśliwa? - A tam. Wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się do czego przyczepić.
Nauczycielka pyta Jasia: - Kim jest twój ojciec? - W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym. - Jak to?! - No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano liczy pieniądze ...
Parka narzeczonych dyskutuje podczas projekcji filmu. Jakiś podenerwowany widz z tyłu mówi... - Hej wy tam... przecież nic nie słychać! - A co byś chciał słyszeć? To są nasze sprawy!
Światem rządzi miłość. Ja, na przykład, kocham wypić.
Marian, Tadek i ich żony pojechali na camping. Marian i Tadek spali w jednym namiocie, a ich żony w drugim. O trzeciej nad ranem Tadek budzi się i woła: - Niewiarygodne! Marian się zbudził. - Co się dzieje? - pyta Marian. - Muszę iść do namiotu dziewczyn, do mojej żony! - Po co? - Na seks! Obudziłem się z najtwardszym, jakiego miałem w całym życiu! Po chwili Marian mówi: - Chcesz żebym poszedł z tobą? - Do diabła, nie! Po co? - Bo w ręku trzymasz mojego...
- Twoje wypracowanie jest całkiem niezłe - mówi nauczycielka do małego Jasia - ale jest identyczne jak wypracowanie twojego kolegi z ławki. Wiesz co to znaczy? - Że jego wypracowanie też jest całkiem niezłe.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się