Mama Jasia przeziębiła się. Niech pani wypije kieliszek wódki przed snem, na rozgrzanie. Na pewno pomoże - poradziła jej życzliwa sąsiadka. Układając Jasia do snu, mama jak zwykle pocałowała go. Jaś na to: - Mamo, dlaczego wzięłaś perfumy taty?
Mama Jasia przeziębiła się. Niech pani wypije kieliszek wódki przed snem, na rozgrzanie. Na pewno pomoże - poradziła jej życzliwa sąsiadka. Układając Jasia do snu, mama jak zwykle pocałowała go. Jaś na to: - Mamo, dlaczego wzięłaś perfumy taty?
Żona wróciła od fryzjera, ubrała się w najlepszą sukienkę i tak pokazała się mężowi: - I co o mnie sądzisz? - Szczerze? - Szczerze. - Jesteś plotkara i źle gotujesz.
Zobaczył słoń żabę: - Jakaś ty brzydka, zielona, obślizgła i te wyłupiaste oczy. - O! Znalazł się, Casanova z ptakiem na czole.
Przychodzi Pigmej do lekarza: - Panie doktorze, mam kłopoty ze wzwodem. - Nie staje Panu? - Staje, ale wtedy się przewracam!
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada: - Cholera jasna, pieprzone ciamajdy ruszać się nie po to tyle zarabiacie!!! Mąż raptem doznaje olśnienia: - Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
Kobieta bierze prysznic. Słyszy dzwonek do drzwi, biegnie nago i pyta: - Kto tam? A tymczasem mężczyzna zagląda przez dziurkę od klucza i mówi: - Ty mały rozczochrańcu, jest mama?
Helena przed wyjazdem na wczasy przypomina Marianowi: - A nie zapomnij dawać wody papużkom! - Nie bój się - zapewnia ją Marian - już ja wiem, co to jest pragnienie ...
Murzyn siedzi na egzaminie i opowiada o gryzoniach: - Do glyzioni nalezi: nornica, chomik, królik i miś. - No wie pan... - prostuje profesor - niedźwiedź to nie gryzoń, to takie duże zwierzę, żyje w Tatrach i... - Nie, nie. - przerywa Murzyn - Taka mała miś!
Rozmawiają dwie psiapsióły przy kawie i nagle jedna mówi: - Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Sto procent skuteczności! - No co Ty? No mów jaki? - Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.
Żona do męża: - Kochanie, powiedz mi coś, żebym poczuła się jak prawdziwa kobieta. - Nie umiesz parkować.
Marian wieczorem po pracy wyciągnął z barku butelkę whisky. - Jeżeli wypijesz choć kropelkę, dzisiaj nici z seksu - ostrzega Helena. Marian usiadł za stołem w milczeniu. - No i o czym myślisz? - pyta Helena. - Myślę, co lepsze. Dwunastoletnia whisky czy pięćdziesięcioletnia dupa...
Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi: - A teraz poproszę o pojemnik z moczem. Baba stawia butelkę na stoliku. - Ależ to nie mocz tylko koniak! - O rany, to co ja dałam lekarzowi?!
Jaś pyta tatę: - Tato, jaki ci kupić prezent pod choinkę? - Nic mi nie kupuj, nie mam pieniędzy!
Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem. A Jasio podchodzi do księdza i pyta: - A z dinozaurami masz?
Pewien Polak poszukujący pracy w Anglii wyczytał w gazecie, że Lord Smith potrzebuje lokaja. - Co mi tam - pomyślał i poszedł. Po paru dniach spotyka kolegę i na pytanie jak mu poszło odpowiada: - Przychodzę. Pałac zaje*isty. Przyjęła mnie sama żona Lorda. Zaprosiła do salonu, wypytała o rodzinę, o to jak mi się podoba w Anglii i takie tam. Potem kazała mi pokazać ręce i stwierdziła, że będą na nich ładnie leżały białe rękawiczki. Następnie musiałem podwinąć nogawki, a pani orzekła, że mam muskularne łydki i że będą ładnie odznaczać się w białych pończochach od liberii. Na koniec mówi? A teraz proszę pokazać mi swoje referencje. - No i...? - pyta zaciekawiony kolega - No i okazało się, że tutaj popełniłem błąd.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się