Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem. A Jasio podchodzi do księdza i pyta: - A z dinozaurami masz?
Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem. A Jasio podchodzi do księdza i pyta: - A z dinozaurami masz?
Pewien Polak poszukujący pracy w Anglii wyczytał w gazecie, że Lord Smith potrzebuje lokaja. - Co mi tam - pomyślał i poszedł. Po paru dniach spotyka kolegę i na pytanie jak mu poszło odpowiada: - Przychodzę. Pałac zaje*isty. Przyjęła mnie sama żona Lorda. Zaprosiła do salonu, wypytała o rodzinę, o to jak mi się podoba w Anglii i takie tam. Potem kazała mi pokazać ręce i stwierdziła, że będą na nich ładnie leżały białe rękawiczki. Następnie musiałem podwinąć nogawki, a pani orzekła, że mam muskularne łydki i że będą ładnie odznaczać się w białych pończochach od liberii. Na koniec mówi? A teraz proszę pokazać mi swoje referencje. - No i...? - pyta zaciekawiony kolega - No i okazało się, że tutaj popełniłem błąd.
Przychodzi facet do lekarza na szczepienie i mówi: - Panie doktorze, a czy może być w dupę? Na co lekarz odpowiada mu: - Może, ale najpierw szczepionka.
Karzeł z Rosji ucieka przed mobilizacją. Dopada do siostry zakonnej i bez tchu pyta - Proszę, czy mogę schować się u Ciebie pod habitem? Później wyjaśnię" Siostra się zgodziła, chwilę później wpada dwóch zdyszanych milicjantów. - Czy siostra widziała zbiega? - Tak pobiegła tam - odpowiedziała. Milicjanci pobiegli we wskazanym kierunku. Chwilę później spod habitu wychodzi karzeł i mówi: - Nie wiem jak Ci dziękować, widzi siostra ja nie chce na Ukraine. Siostra odpowiada: - Rozumiem Cię całkowicie. Karzeł dodaje: - A przy okazji może to niegrzeczne ale ma siostra świetne nogi. Na to siostra: - Jakbyś spojrzał trochę wyżej to zobaczyłbyś też jajka. Ja też nie chcę na Ukrainę.
Putin z żoną wyjeżdżają na wakacje nagle żona pyta: - Władimir a ty gaz zakręciłeś?
Przechodziłem dziś obok lokalnej siłowni i zauważyłem napis: "Możesz więcej". Więc wróciłem do baru i wypiłem jeszcze dwa piwka.
Idzie czerwony kapturek lasem i zobaczył wilka w krzakach... - Wilku dlaczego masz takie wielkie oczy? - To już nawet się w spokoju wysrać nie można?!
W branży restauracyjnej najbardziej wk*rwiają mnie slogany: "obiad jak u mamy". Jakbym chciał zjeść domowy obiad, tobym został w domu. Jeszcze brakuje, żeby w reklamach burdeli pisali: "seks jak z żoną"...
Pytano kiedyś Mariana, który miał gwałtowną i kłótliwą żonę Helenę: - Czy to prawda, że czasem bijesz swą żonę laską, a ona oddaje Ci wałkiem do ciasta? - Nie zawsze tak jest - odpowiada - czasami się zamieniamy.
Przychodzi baba do lekarza i pyta: - Doktorze, dlaczego wszyscy mi mówią, że jestem nimfomanką? - No tak od razu to ciężko powiedzieć.. Trzeba się temu przyjrzeć, badania porobić... No ale niech pani puści mojego członka bo karty nie wypełnię!!!
W restauracji. - Panie kelner! W mojej zupie pływa aparat słuchowy! - Proszę mówić głośniej!
Żona pyta męża: - Kochanie, czy ta sukienka sprawia, że jestem gruba? - Nie kochanie, to te ciasta, które zjadłaś.
Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się już od wielu lat: - Co u Ciebie słychać? - Nic szczególnego, ożeniłem się, mam dzieci... - Ile? - Och, najpierw urodziły się bliźniaki, potem urodziły się bliźniaczki, potem znowu bliźniaki, po dwóch latach znowu bliźniaczki, a teraz za trzy miesiące żona ma urodzić kolejne bliźniaki... - Co?! - Dziwi się kolega - Za każdym razem masz bliźniaki? - No nie, były takie razy, że nic się nie urodziło...
Na sali operacyjnej: - Doktorze, to boli! - Cicho, mam egzamin!
- Co robi matematyk w święta? - Zadania z gwiazdką.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się