Najgorsze połączenie chorób to Alzheimer i biegunka bo biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
Najgorsze połączenie chorób to Alzheimer i biegunka bo biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
Pewna staruszka wezwała mechanika do naprawy zmywarki i zanim go wpuściła, pouczyła: - Tutaj jest mój rottweiler Reks. Wygląda groźnie, ale nie zrobi panu krzywdy. Reaguje tylko na komendy. Natomiast z papugą nie wolno panu rozmawiać pod żadnym pozorem! Ledwo wyszła, a papuga zaczęła się naigrywać: - Hej Ty dupo wołowa! Ty gruba świnio! Ty byś nawet nie umiał baterii w latarce wymienić, a co dopiero naprawić zmywarkę! Mechanik się w końcu wkurzył i odparł: - A Ty idiotko się zamknij! Masz ptasi móżdżek nie większy od ziarnka grochu! - Taaak? Reks, bierz go!
Jasio z babcią poszedł do kościoła, a w nim babcia mówi: - Moja wina, moja wina... A Jasio: - Babci wina, to wszystko babci wina...
Do Mariana przyjechała teściowa: - Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!!! - Niech się mama tak nie wymądrza, wyszedłem w sandałach!
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja. - W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku? - Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka. - A ile lat sobie liczycie? - Dziewięćdziesiąt sześć. - A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego. - Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko. - A ile macie lat? - Sto sześć. - A wy, dziadku? - Rano kobietki i wódeczka, po południu kobietki i wódeczka, wieczorem kobietki i wódeczkai - odpowiada rozmówca. - Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku? - Trzydzieści sześć.
Kubal wrócił do domu z zakrwawionym nosem. - Co ci się stało? - pyta przerażona żona. - Byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę. - I zostawił cię w takim stanie?! - On nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
Przychodzi Marian do lekarza. Lekarz pyta: - Jak się pan nazywa? - Ma... Ma... Marian Nowak. - Widzę, że się pan jąka - mówi doktor. - Nie ku*wa nie jąkam się - odpowiada - mój ojciec się jąkał, a urzędnik USC był idiotą...
Biznesmen załatwiał coś służbowo na Florydzie. W czasie kilkudniowego pobytu tak mu się spodobało, że postanowił wziąć urlop i zostać dłużej. Chciał też pokazać ten nowo odkryty raj swoim bliskim, więc wysłał wiadomość do przyjaciela - kawalera: - Funduję wam rozrywkowy tydzień. Przyjeżdżaj z moją żoną i swoją kochanką. Niemal natychmiast przyszła odpowiedź: Twoja żona i ja przylatujemy jutro o jedenastej trzydzieści. PS. Od jak dawna o nas wiesz?
- Pomimo inflacji żyje nam się lepiej - oznajmił premier. - To fajnie macie - pomyślał naród.
Gościu w gabinecie lekarskim: - Panie doktorze zawsze przed seksem kręci mi się w głowie. A co pan robi przed seksem? - Dmucham lalkę.
Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy. Ale te osiem godzin czekania na wyjście to już totalny absurd.
Helena myśli, że oblała prawko w momencie, w którym nie zatrzymała się przed zebrą. Wszyscy wiemy, że stało się to już w momencie wjechania do zoo.
Alzheimer to wspaniała rzecz. Codziennie poznajemy nowych ludzi.
- Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry. - Może i jest dobry, ale większość ludzi bierze do kina popcorn.
- Marian. Mam tego dość. Jesteś bez przerwy pijany. Chcę rozwodu! - Boże! To ja się ożeniłem?
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się