Byłem na weselu i jak wnieśli pieczoną świnie, to zadzwoniłem na pogotowie, bo myślałem że się teściowa jabłkiem zadławiła..
Byłem na weselu i jak wnieśli pieczoną świnie, to zadzwoniłem na pogotowie, bo myślałem że się teściowa jabłkiem zadławiła..
Moja zona i ja bardzo kochamy zwierzęta. Jest w tym jednak coś, co nas bardzo dzieli. Ja kocham te z zamrażalnika.
Żona do męża: - Chesz naleśnika? - Na leśnika, na gajowego czy myśliwego... Lubię te Twoje pomysły.
- Więc świadek widział jak oskarżeni bili się krzesłami? - Tak. Widziałem Wysoki Sądzie. - Dlaczego świadek nie próbował powstrzymać oskarżonych? - Bo nie było wolnych krzeseł proszę Wysokiego Sądu.
Stoi Andrzej nad niszczarką z dokumentami w ręcę i głęboko się zastanawia. Podchodzi do niego Agata z pomocą: - Włóż je tutaj a ona sama się włączy i zabierze. Zrobił jak powiedziała i dalej stoi patrząc na urządzenie, więc Agata znów go pyta: - Nad czym teraz się zastanawiasz? Andrzej na to: - Którędy wychodzą kopie?
Pijany mężczyzna zaprosił do swojego nowego mieszkania kilku znajomych po imprezie. Oprowadza ich po pokojach, wreszcie wchodzą do sypialni, a tu na ścianie wisi wielki gong z brązu. Zdziwiony kolega pyta się, cóż to takiego. Właściciel wyjaśnia: - Wiecie, to jest mówiący zegar! - Mówiący zegar??? - dziwi się jeden z nich. - Jak kupowałem, to też nie wierzyłem, ale zobacz sam. Potem chwyta za wielki młot i uderza z całej siły w gong. Nagle zza ściany słychać głos: - Ja pie**olę, jest czwarta rano!!!
Okulista do pacjenta: - Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą. Dobra to ta, że niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów. - To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła? - Ma Pan tylko miesiąc na naukę Braille"a.
Do leżącej już w łóżku żony, przychodzi mąż i podaje jej tabletkę, o którą nie prosiła. Żona pyta ze zdziwieniem: - Co to za tabletka? - Na ból głowy - odpowiada mąż. Ona nieco podirytowana: - Ale mnie nie boli głowa! Uradowany mąż: - Ha! Mam cię!
Wraca mąż do domu i widzi w łóżku żonę z kochankiem: - Co wy tu robicie!? Żona odwraca się do kochanka i mówi: - Mówiłam ci, że to debil.
Kiedy byłem dzieckiem mój ojciec zdradzał moją mamę i nie kochał naszej rodziny. Po pewnym czasie się rozwiedli, ale niedługo potem moja mama zginęła w wypadku samochodowym. Musieliśmy zamieszkać z bratem w starym domu babci. Siostra mojej babci była alkoholiczką. Ogólnie cała rodzina żyła na koszt babci. Babcia niestety niedawno zmarła. Mój wujek Andrzej każdego dnia ledwo unika więzienia. Mój brat opuścił dom i już z nami nie rozmawia. Mój ojciec, który ma teraz 73 lata musiał pójść do pracy, żeby utrzymać nasza rodzinę, ale kiedyś ja też tak będę musiał zrobić. Z poważaniem, Książę William
Dwa tygodnie temu kochaliśmy się z moim facetem bez zabezpieczeń. Przedwczoraj robiłam test ciążowy i wyszło mi, że jestem w ciąży. Krzyknęłam więc do mojego faceta, który akurat siedział na kiblu: - Kochanie! Dwa paski!!! - Tutaj też słaby zasięg! - odkrzyknął z kibla. Wyszedł po 10 minutach, spojrzał na mnie i powiedział: - Sprawdzę zasięg w ogrodzie. Wyszedł i do tej pory nie wrócił...
Chłopak mówi do dziewczyny: Będziemy mieli super sobotni wieczór, mam trzy bilety do kina. Dziewczyna: po co nam trzy bilety? Chłopak: No dla twojego taty, mamy i młodszej siostry.
- Co mają wspólnego ze sobą górale i prostytutki? - Jedni i drudzy wołają sobie gotóweczkę za dotknięcie konia...
Kolega do kolegi: co słychać? - Niedobrze i u ciebie, i u mnie - odpowiada. - Dlaczego? - ponawia pytanie. - Ktoś nam bzyka twoją żonę!
Na wykładzie z ornitologii profesor wywołuje studenta i pokazując mu tylko nogi jakiegoś egzotycznego ptaka pyta: - Co to za gatunek? - Nie mam pojęcia profesorze... -Pańskie nazwisko? - pyta profesor. Student podnosi nogawki i odpowiada: - Sam se pan zgadnij.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się