Najnowsze

strona 302 z 326

ID: 4975 04.01.2012 · Asakku

Zdzisław Nowak ogląda CNN. Występują szefowie światowych mocarstw. Wywiad z Sarkozym: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Carlą Bruni? - Z moją kochanką. Bo to typowo francuskie. Nowak komentuje: - Debil. Wywiad z Obamą: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Michelle? - Z Michelle. Bo to typowo amerykańskie. Nowak: - Debil. Wywiad z Tuskiem: - Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Małgosią? - Z Polską. Polska to moja jedyna miłość! Nowak wstaje, podbiega i obejmuje telewizor: - Prawdziwy Polak, dżentelmen i człowiek honoru! Wyruchał, więc się ożeni!

#małżeństwo #praca #zdrada
ocena 117
ID: 4973 03.01.2012

Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu. Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji (wszak po sąsiedzku). Spotkali chłopa, który ciągnikiem pole orał. Zaproponowali: - Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć Rolnik się zgodził. Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic. Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem. Japończycy postanowili sprawdzić co się stało: - Cóż to, niedobra wódka? Na co traktorzysta: - Wódka w porządku. Ale jak beknąłem, to kufajka zajęła mi się ogniem...

#alkohol #rolnicy #sąsiedzi
ocena 141
ID: 4972 31.12.2011 · hollandia

- Jasiu do tablicy! - Spier*alaj! - Co powiedziałeś? - Spier*alaj! - Do dyrektora! - Nie pójdę do niego, bo mu śmierdzą nogi. - Ach, ty gówniarzu! Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora. - Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier*alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi! - Ach, ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony. - Dawaj numer do ojca! - Nie dam. - Dawaj! Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka: - Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość. Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta: - No i co robimy, panie dyrektorze? - Ja idę umyć nogi, a pani niech spier*ala... :)))

#jasiu #praca #psy
ocena 273
ID: 4970 28.12.2011 · Aerts

Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek: - Dzień dobry kwiatuszku... - Dzień dobry słoneczko. - Posłuchaj myszko... - Tak, kotku? - Zrobisz śniadanie, rybko? - Oczywiście, skarbeńku. - Jajeczniczke, złotko? - Ze szczypiorkiem, pieseczku. - Ale na masełku, żabciu? - Nie może być inaczej, misiu. - Kurwa,przyznaj sie! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię!

#koty #politycy #psy
ocena 404
ID: 4969 28.12.2011 · Aerts

Kobieta budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wymęczonego imprezą męża: - Wiesz kochanie... jaka ja już jestem stara! Twarz mam całą pomarszczoną, biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na brzuchu, grube nogi i tłuste ramiona... Kochanie,proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w Nowym Roku... - Eee... no... Wzrok masz w porządku!

#małżeństwo #sylwester
ocena 83
ID: 4966 25.12.2011 · byqu

-Jaka jest różnica miedzy teledyskiem DODY , a filmem porno? -W filmie porno jest lepsza muzyka.

ocena 105
ID: 4964 19.12.2011 · art444

Dwóch kumpli siedzi przy piwku jeden do drugiego: - Sorry ale muszę już lecieć bo jak za późno wrócę, a jeszcze na bani to żona mi straszną awanturę zrobi. - A bo Ty źle to robisz, mi żona nigdy awantur nie robi jak wracam po pijaku.. - No ale jak to źle. Wracam po cichutku, buty już na klatce schodowej zdejmuję, drzwi nasmarowałem żeby nie skrzypiały, kładę się po ciemku. A i tak zawsze się zbudzi i awantura gotowa. - No właśnie o tym mówię, źle to robisz. - No to jak Ty to robisz. - Normalnie. Wracam do domu z okrzykiem na ustach ?KOCHANIE !!! WRÓCIŁEM!!!? Tłukę się ile wlezie, rzucam buty w jeden kąt ciuchy w drugi, idę pod prysznic śpiewam na całe gardło, po czym wkraczam triumfalnie do sypialni z okrzykiem ?A teraz będzie ...SEX STULECIA!? i wiesz co. - No co? - Jeszcze nigdy się obudziła.

#małżeństwo #mieszkanie
ocena 296
ID: 4960 17.12.2011 · piter

Dowód, że kopniak w jaja jest bardziej bolesny, niż poród. Kilka miesięcy po byciu kopniętym w jaja, żaden facet nie powie "Myślę, że chcę jeszcze raz."

#jednolinijkowce
ocena 66
ID: 4959 17.12.2011 · piter

Przychodzi duży facet na kopalnie aby spytać się o prace. Zadowolony kierownik kopalni, bo to spory chłop mówi: -Bardzo się cieszymy, że chce pan u nas pracować. Proszę tylko podpisać umowę i może Pan od jutra pracować. -Ale ja nie umiem pisać. -W takim razie pracy nie będzie. Zmartwiony facet wyszedł. Minęło parę lat, Wallstreet do największego jubilera w okolicy wchodzi ten sam facet i mówi: -Poproszę te 10rolexow, 5 naszyjników, 10 pierścionków... Wymienia i wymienia w końcu kasjerka mówi: - Dobrze to razem będzie 150tyś $. Facet przeszukuje kieszenie i rzuca jej garściami setki $. Kasjerka liczy, liczy aż uzbierała cała kwotę. PO wszystkim mówi: - Wszystko się zgadza tutaj jest towar. Zastanawia mnie tylko czy nie łatwiej by Panu było czek wypisać? Na to facet odpowiedział: -Pani! Jakbym ja umiał pisać to do teraz bym na kopalni robił!

#górnicy #praca #sklep
ocena 174
ID: 4958 17.12.2011 · piter

Napadnięty przez uzbrojonego gościa facet pyta: -Czego chcesz? -Twoich pieniędzy! -Ale ja jestem politykiem! -A... to w takim razie MOICH pieniędzy!

#politycy #złodzieje
ocena 249
ID: 4957 16.12.2011 · adaho

Facet miał specyficzną wadę wymowy. Nie potrafił wypowiedzieć słowa na literę P. Utrudniało mu to życie, ale najgorsze było to, że nie mógł nigdy w pubie zamówić piwa. Za każdym razem starał się jak, mógł ale konczyło się to tak,że po pytaniu barmana:-Co Panu podać?-Facet na to:PPP..PPP..kawę...I próbował biedak tak wiele razy, ale zawsze było tak samo: Co dla Pana?-pp..PPP..Ppp.......kawę....W końcu znalazł lekarza, który nauczył naszego bohatera wymawiać słowo na P, ale tylko w wyrazie PIWO. Trenował gość w domu :piwo.piwo.piwo.piwo!-Hura! -krzyknął zadowolony. I od razu pobiegł do pubu (tego co zawsze). Podchodzi wyluzowany i uśmiechnięty do baru, a barman na to:-Co Panu podać?Facet:PIWO !!!Barman: premium, czy pils ?Facet:kawę...

#alkohol #lekarze
ocena 91
ID: 4953 13.12.2011 · dft34

Pierwsza lekcja. Nauczycielka pyta Jasia: - Jak masz na nazwisko? - Moje nazwisko symbolizuje to, co pani codziennie bierze do buzi.. - Nie drażnij mnie! Chujowski? - Łyżkiewicz...

#jasiu #szkoła
ocena 227
ID: 4952 11.12.2011 · gregorek

Okres świąteczny, wieczorem pewien facet siedzi smutny na krawężniku. Podchodzi do niego gość w czerwonej czapce i pyta: - Czemu pan taki smutny, coś się stało? - Nie chce mi się żyć, żona mnie rzuciła, zabrała wszystkie moje pieniądze, na dodatek straciłem pracę i rozbiłem auto... - Tak się składa że jestem świętym mikołajem, są święta i mogę spełnić twoje życzenia jeśli tylko chcesz. Wystarczy że powiesz, a będziesz miał wypasione auto, piękną żonę, nowy dom i górę pieniędzy. Facet się zastanowił i powiedział na ucho mikołajowi swoje życzenie, na co mikołaj: - Ok ale ty też musisz coś dla mnie zrobić. Zrób mi laske - No jak to, facet facetowi? Tutaj, na ulicy? - Jak chcesz, bo jeśli nie to się rozstajemy i idę dalej. Mam masę roboty. Facet bez zastanowienia zrobił co trzeba, a mikołaj się pyta: - Aha jeszcze jedna sprawa, bo nie powiedziałeś ile masz lat, a to się zawsze mówi gdy wypowiada się dla mikołaja życzenie Facet mówi - 47. - I ty jeszcze wierzysz w świętego mikołaja...

#małżeństwo #pieniądze #praca
ocena 34
ID: 4950 09.12.2011 · bm

- po co jest przegroda w nosie ? - żeby nie kusiło!

ocena 97
ID: 4937 05.12.2011 · shazza

Dwóch żuli stoi pod sklepem. Zostało im 3 zł, nikt nie chce dać im na "chleb". Nijak nie idzie się za to napić. Nagle jeden wpada na pomysł: - Kupimy sobie hot-doga... - Co ty teraz o jedzeniu mi tu, pić się chce.... - Czekaj! Kupimy hot-doga, wyjmiemy parówkę, resztę wyrzucimy... - No pewnie! Jeszcze będziemy wyrzucać! - Czekaj! Parówka nam się przyda. Wejdziemy do jakiego baru, zamówimy parę drinów, a jak przyjdzie do płacenia, rozepnę rozporek, wysunę tą parówkę, ty zaczniesz ją ssać... Wyrzucą nas jak nic! A co wypijemy, to nasze! - Może to i jest jakiś pomysł. I tak też zrobili. Poszli do baru, popili, przyszło do płacenia. No to jeden rozpiął rozporek, wysunął parówkę, drugi na kolana i ssie. Wyrzucili ich od razu. W jednym barze się udało, no to powtórzyli numer w drugim, trzecim, czwartym... Przy piątym barze ten drugi mówi: - Teraz się zamieniamy. Mnie już kolana bolą od tego ciągłego klękania. - A co ja mam powiedzieć? Zostawiłem parówkę w pierwszym barze.

#sklep
ocena 278