Najnowsze

strona 297 z 340

ID: 5879 09.01.2014 · sokker

Chłopu pewnemu, gdzieś z lubelskiego fujarka nie chciała, no wiecie, ten tego... Z rozpaczy żonę po "głębszym" był walił lecz nie fujarką (tym się nie chwalił) Stwierdził, że renta mu się należy: on leży, ch*j leży, robota leży... Wracając raz z KRUSu ploteczkę zasłyszał o mędrcu co sprawić miał, by mu nie wisiał Udał się zatem do starca szybciutko ten mu doradził, zwięźle i krótko: "Masz tu złośliwca trollem zwanego weź go do domu, ch*j będzie ten tego... Dopóki zajęty troll będzie robotą żonkę przelecisz z wielką ochotą Lecz jeśli roboty trollowi zbraknie koniec r*chania, fujarka klapnie" "Ogródek idź skopać!" - już leży na żonie nie r*chnął ni razu - ten wrzeszczy "Skończone!" "Garaż idź postaw!" - gramoli się znowu nie zdążył wleźć nawet - troll stoi u progu Wk*rwiła się baba, rozgrzana już cała na ucho trollowi coś zrobić kazała Trzy dni się bzykali! aż rolnik zapytał co robi troll mały, że tu nie zawitał? Żona bez słowa do męża mrugnęła i na wycieczkę nad wodę go wzięła Nad brzegiem jeziora troll siedzi i pierze i co raz majtasy do ręki bierze Pod słońce patrzy, na boki się buja: "to żółte z dupy nie zejdzie, ni ch*ja"

#małżeństwo #rolnicy #wakacje
ocena 239
ID: 5874 11.12.2013 · nocturne

Kupiła sobie baba dużą szafę. Radość jednak wnet przeszła w irytacje, gdyż za każdym razem po przejechaniu tramwaju obok bloku, otwierały się drzwi owej szafy. Zadzwoniła więc po speca. Gdy ten oglądał szafe, akurat przejechał na dole tramwaj. Drzwi natychmiast się otworzyły. Spec pomyślał chwilke i mówi: -Wie pani co? Coś puszcza od środka. Ja wejdę do szafy, pani mnie zamknie i jak przejedzie tramwaj zobaczę w czym rzecz. Tak więc zrobił. Wszedł do szafy. Kobieta go zamknęła i wyszła, a ten w środku czeka i nadsłuchuje. Minęło parę dobrych minut, gdy nagle spec słyszy kroki w kierunku szafy. Dzwi się otwierają i widzi jakiegoś faceta chcącego zawiesić płaszcz, który na widok mężczyzny w szafie staje jak wryty. -O kurwa- mysli spec- to pewnie mąż tej kobiety. Zrezygnowanym głosem więc mówi: -Dobra, to mi pan odrazu przypierdol, bo prawdopodobnie pan nie uwierzy, że czekam tu na tramwaj...

#małżeństwo #mieszkanie
ocena 1 210
ID: 5871 02.12.2013 · koms

Co mówi prostytutka po obsłużeniu klienta? "Baza wirusów została zaktualizowana"

ocena 275
ID: 5868 29.11.2013 · Maks

Słyszeliście, że ministrant uratował życie biskupowi? - w jaki sposób? - wymacał mu guza na jądrze.

ocena 104
ID: 5864 13.11.2013

Idzie facet przez pustynie i nagle na horyzoncie ukazuje mu się wielki kort tenisowy. Podchodzi bliżej i widzi zrezygnowanego faceta z rakietą tenisową z mnóstwem piłek do gry. Zdziwiony pyta: -Panie, skąd Ty żeś kurwa taki wielki kort na środku pustyni wytrzasnął? -A od złotej rybki- mówi poirytowany-sto metrów dalej jest sadzawka. Facet bez namysłu poszedł w strone sadzawki. Podchodzi i rzeczywiście widzi złotą rybke. -Złota rybko, złota rybko, proszę tu o góre złota...! Coś słyszy za plecami, odwraca się i widzi zaschniętą góre błota. Wraca na kort i mówi: -Coś ta rybka kurwa głuchawa... A facet: -A ja myślisz prosiłem o wielki tenis?

ocena 414
ID: 5860 25.10.2013 · boston91

Przychodzi facet do lekarza i mówi. - Panie doktorze mam straszny problem z pamięcią. - A czy to się objawia? - odpowiada lekarz - A no kurcze położę rano książkę potem szukam jej cały dzień ni cholery nie pamiętam gdzie ją położyłem - Panie toż to żaden problem chodź pan na korytarz ja panu pokaże prawdziwy problem. - Wychodzą razem przed gabinet na ławce siedzi gość macający się jak nie po głowie to pod pachami i tak cały czas. Lekarz krzyczy - Kowalski co ty się tak macasz? - Aj kurwa panie doktorze sikać mi się chce, wiem, że gdzieś we włosach ale gdzie???

#kowalski #lekarze
ocena 136
ID: 5855 13.10.2013 · Grzegorz F.

Wytwórnia narkotyków gdzieś w Kolumbii. - Wyjątkowo dobra wyszła mi ostatnia partia - mówi młody chemik. - Niby dlaczego? - pyta boss. - Nieco towaru spadło mi na podłogę, na której był ślimak - wyjaśnia chemik. - No i co? - dopytuje boss. - No i do tej pory gdzieś tu biega - odpowiada chemik.

ocena 167
ID: 5846 17.09.2013 · Ralf

Przychodzi baba do lekarza i opowiada że jej mąż w ogóle nie ma ochoty się z nią kochać. Lekarz na to: No wie Pani co, no ciężko jest na to znaleźć jakiekolwiek lekarstwo, ale może.. taki sposób: żeby zainteresować męża jak wróci z pracy to proszę się rozebrać i wypiąć się w stronę drzwi. Jak zobaczy że Pani jest już gotowa na igraszki to może coś z tego będzie. Jak jej kazał, tak zrobiła. Mąż do domu wraca po 16 a ona czeka naga, wypięta w stronę drzwi. Mąż przychodzi do domu, otwiera drzwi... i ?! i Krzyczy, drze się, wybiega z domu i poleciał do najbliższego baru i od wejścia woła: Barman SETKA! barman polał, a facet drżącą ręką przechylił na raz kieliszek. Barman DRUGA SETKA! Barman lekko zdziwiony polał i znowu chłop wypił. Barman TRZECIA SETKA! Barman polał i pyta co sie stało?! Chłop wypił trzeci kieliszek i mówi: Co się stało?! Co się stało?! Wracam do domu k*rwa zmęczony, po robocie, otwieram drzwi i co widzę? a tam karzeł, metr na metr, broda po kolana, szrama przez pół ryja i jeszcze się k*rwa mać ślini ! ! !

#alkohol #lekarze #małżeństwo
ocena 219
ID: 5834 18.08.2013 · Jasio

Czym się różni opona od murzyna.Jak Załozysz łańcuchy na oponę to nie zacznie rapować

#jednolinijkowce
ocena 221
ID: 5833 16.08.2013 · bobek

Było sobie dwóch kumpli-drwali: Wiesław i Patryk. Poszli pewnego razu do roboty i Wiesiek odrąbał sobie rękę. Patryk - myk, myk - wrzucił rękę do torebki foliowej, Wiesława do samochodu i szybko zawiózł do szpitala. - Ręka... taaa... - mruczy chirurg. - Będzie ciężko. Za cztery godziny proszę przyjechać po kolegę. Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala. - Gdzie Wiesiek? - W ping-ponga gra. Rzeczywiście - drwal napiżdża w pingla przyszytą ręką aż miło. Po tygodniu Wiesławowi przydarzył się podobny wypadek - odrąbał sobie nogę. Patryk analogicznie - noga, torebka, Wiesiek, samochód, szpital. - Noga, ciężka sprawa - mówi chirurg. - Proszę przyjść za sześć godzin. Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala, a tam na trawniku Wiesio przyszytą nogą w piłkę gra, aż szyby lecą. Po tygodniu Wisława dopadł pech jeszcze większy. Odrąbał sobie głowę. Patryk - standard: głowa, torebka, korpus Wiesława, auto, szpital. - Uuuu... ciężka operacja z tą głową, ale za 10 godzin powinno być OK - mówi chirurg. Po tym czasie do szpitala zajeżdża Patryk. - Gdzie Wiesław? - Nie żyje. - Jak to?! Przecież miało być OK. Operacja wprawdzie ciężka... - Bo była ciężka! Ale żeś pan, kuźwa, Wieśka w torebce udusił!

#kierowcy #lekarze #rolnicy
ocena 248
ID: 5832 05.08.2013 · Grzegorz F.

Facet odkrył nowe prezerwatywy: Olimpijskie. Kupił zestaw i pokazuje go w domu żonie. - Dlaczego te kondomy nazywają się Olimpijskie?- pyta się żona. - Są w trzech kolorach, jak medale: złoty, srebrny i brązowy- wyjaśnia mąż. - A jaki dziś założysz?- zalotnie pyta żona. - Jasne, że złoty- pręży się facet. - Tak, myślałam. Założyłbyś srebrny i choć raz doszedłbyś drugi, co?

#małżeństwo
ocena 285
ID: 5829 01.08.2013 · Grzegorz F.

W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci. Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł: - Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie, czy do automatu?

#dzieci #małżeństwo #pieniądze
ocena 461
ID: 5827 29.07.2013 · Su^Zu^Ki

Pracownik często spóźniał się do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi się rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi: - Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek. Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40zł od sztuki, dentysta na to: - Tak, ale dzisiaj jest niedziela...

#lekarze #praca #sąsiedzi
ocena 512
ID: 5823 19.07.2013 · tip76

Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa! - I co? I co? - Bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie. - Co zrobiła? No co? - A, no kulturalnie wzięła i zeszła. - Na dwór? - Nie, na zawał.

#małżeństwo #teściowa
ocena 420
ID: 5821 15.07.2013 · Grzegorz F.

W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło tarmosić niemieckiego turystę. Niemiec zaczął krzyczeć: - Nein, nein! Przybiegło jeszcze czterech...

#złodzieje
ocena 139