Wytwórnia narkotyków gdzieś w Kolumbii. - Wyjątkowo dobra wyszła mi ostatnia partia - mówi młody chemik. - Niby dlaczego? - pyta boss. - Nieco towaru spadło mi na podłogę, na której był ślimak - wyjaśnia chemik. - No i co? - dopytuje boss. - No i do tej pory gdzieś tu biega - odpowiada chemik.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się