Facet u lekarza: -Panie doktorze, mam taki problem, ze codziennie rano ok. 8ej robię kupę. -No to w sumie nie widzę w tym nic złego.... -No tak, ale budzę się zawsze po 9ej.????
Facet u lekarza: -Panie doktorze, mam taki problem, ze codziennie rano ok. 8ej robię kupę. -No to w sumie nie widzę w tym nic złego.... -No tak, ale budzę się zawsze po 9ej.????
Rozmawiaja dwie blondynki: - Wiesz, dostalam hemoroidy. - Gdzie??? - W dupie!! - Ale jestes, jak cos kupie tez Ci nie powiem gdzie!!!
Do sypialni wpada Mietek i woła do leżącej w łóżku żony: - Ubieraj się szybko! Pożar! Na to z szafy słychać przerażony męski głos: - Meble! Ratujcie meble!
Ogłoszenie w gazecie: Sprzedam encyklopedie Britannica, 40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie będzie mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wszystko wie lepiej.
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji. - Mogę ci w czymś pomóc? - Pokaż mi jak to działa. Chłopak bierze dokumenty i wkłada do niszczarki. - Bardzo ci dziękuję! A którędy wychodzą kopie?
Przychodzi dziewczyna do ginekologa. On ją zbadał i mówi: - ogólnie wszystko jest OK, jedynie ma Pani wszy łonowe? - to nic - odpowiada dziewczyna - w sobotę na wsi zabawa, przyjadą chłopaki to wytłuką.
Sypialnia. Żona stoi naga przed lustrem i mówi do męża: - Czuję się okropnie. Jestem stara, gruba i brzydka. Mógłbyś chociaż powiedzieć mi jakiś komplement! - Masz bardzo dobry wzrok.
Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny ? mówi klient do sprzedawcy. - To ma być niespodzianka? ? pyta zdziwiony ekspedient. - Tak, bo syn spodziewa się motocykla.
Właściciel firmy produkującej parówki z baraniny chciał przejść na emeryturę i musiał przekazać biznes nieco tępawemu jedynakowi. Wziął syna na halę i pokazując kolejno objaśnia proces: - Synu, tam wjeżdząją barany, tam dalej jest ubojnia, tam są skórowane, tam ćwiartowane. A tu na środku jest clou całego biznesu - maszyna, do której z tej strony wrzucasz poćwiartowanego barana, a z tamtej wyjeżdzają opakowane parówki. Parówki sprzedajesz i tak zarabiasz. Kapujesz? - Nie - odparł syn. - Jak to? - Zdziwił się ojciec i powtórzył - Tu kolejno barany wjeżdzają, ubój, skórowanie, ćwiartowanie a tu na środku maszyna: z tej wrzucasz mieso barana, a z tamtej odbierasz parówki. Kapujesz? - Nie - odparł syn. - No czego tu można nie rozumieć?! - Odparł zirytowany ojciec - Baran do maszyny, z maszyny wychodzą parówki. Kapujesz!? - Nie - odparł syn i dodał - a jest taka maszyna, że wsadzasz parówkę a wychodzi baran? - Tak, ku*wa! Twoja matka!!
Żona do męża: - Ubóstwiam cie! - Mówi się zubażam
Mąż pyta się żony: - Mamusia do Afryki pojechała? - No co Ty zgłupiałeś? - No bo mówili w wiadomościach, że w Południowym Sudanie pojawiła się cholera.
Przychodzi facet do lekarza i mówi: -Panie doktorze, mam guza na penisie. -Duży? -Tak. 23 centymetry. Ale ja w sprawie guza przyszedłem...
Przychodzi celnik do drugiego i pyta: - Lubisz śliwki? - Tak, a co? - To chodź, trzeba zrobić rewizję dwóm Węgierkom.
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - No, z pół roku. Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy lata. Komisja zadziwiona: - Tak długo? Celnik ze "ściany wschodniej": - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników: - Zrobimy sobie burzę mózgów. - A na czym to polega? - Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy... - Spierdalaj!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się