Mamusia rozmawia z 3 letnią córcią w lesie: -Basiu, spójrz pająk je biedronkę. - Mamusiu a co to jest dronka?
Mamusia rozmawia z 3 letnią córcią w lesie: -Basiu, spójrz pająk je biedronkę. - Mamusiu a co to jest dronka?
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną: - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem? - Taaaaak! - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym? - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!! Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety. - Gdzie ją wystrzelimy? - Na Erewań! - A dlaczego na Erewań? - Innych miast nie znamy... Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pieprznęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi: - Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???
Mały Jaś idzie przez wieś i prowadzi na sznurku krowę. Spotyka go ksiądz proboszcz. - Dokąd prowadzisz tę krowę? - pyta duchowny. - Do byka, proszę księdza. - A tatuś nie może? - Nie, to musi być byk...
lew mówi do zwierząt: mądre zwierzęta na lewo a ładne na prawo a żaba na to: przecież się ku*wa nie rozerwe
Jaś u doktora: -Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują. -Następny!
- Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja". Mąż leniwie składając gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada: - Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja. - Ahaaa... i wróciła do swoich czynności. Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta: - To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...? - Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl konsternacji z kurewstwem!!!
Dwie blondi oglądają wiadomości. Pokazuja samobójce na dachu wieżowca. -Załóżmy się czy skoczy czy nie ! - Oki, nie skoczy. - E tam, skoczy ! Skoczył. Jednak wygranej zrobiło się wstyd bo oszukiwała. - Wiesz, przepraszam. Ja już oglądałam te wiadomości i wiedziałam, że to zrobi Na to druga: - Ja też oglądałam, ale nie sądziłam że skoczy drugi raz.
Kanibale siedzą przy ognisku, spożywając codzienny posiłek. Jeden ma wielkie soczyste udko kobiety, drugi śliczne przedramię, a trzeci prochy swojej teściowej. Zdziwieni koledzy pytają go: - Dlaczego nie przyniosłeś mięsa na grilla? On na to: - Chłopaki, ja dzisiaj tylko gorący kubek...
Prawdziwego mężczyznę wymyśliły kobiety, żeby straszyć nim swoich mężów.
25 rocznica ślubu... On i ona wspominają stare czasy: - A kiedy pierwszy raz zobaczyłeś mnie nago, to o czym myślałeś? - pyta zalotnie żona. - Chciałem pieprzyć cię tak mocno, żebyś straciła rozum i wyssać tobie całe piersi - odpowiada mąż. Żonka rozebrała się i pyta: - A teraz? - Teraz myślę, że całkiem nieźle mi się to udało...
Polski farmaceuta, będący na wakacjach w Egipcie, odczytał przypadkowo pismo runiczne sprzed 2 tysięcy lat.
Płonie rafineria. Kilka jednostek państwowej straży pożarnej bezradnie patrzy na buchające płomienie i eksplozje nie będąc nawet w stanie zbliżyć się do pożaru. W pewnym momencie oczy wszystkich zwracają się na pojazd jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, 30 letni STAR mija linie jednostek PSP, taranuje ogrodzenie, zwalnia. Ochotnicy wypadają z pojazdu, rozwijają sprzęt, podają piane po całości, pożar opanowany. Starosta po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkretów: -Panowie jak mogę się wam odwdzięczyć za tą akcje? Jest coś czego potrzebujecie w jednostce? Naczelnik OSP drapiąc się po głowie: -Nooo - w pierwszej kolejności przydałoby się zrobić hamulce w Starze.
Co jest rzadsze od czworaczków? Cygan jedynak.
- Tato tato umówiłem się dzisiaj z dziewczyną! - o jak miło. Tylko nie zapomnij... no wiesz czego... - czego? - no wiesz? - prezerwatyw? - czapki rudy idioto
Facet pije w barze. Postanawia szybko wrócić do domu, by żona nie domyśliła się, że pił. Próbuje wstać, ale wywraca się. "Nie! To niemożliwe! Nie mogłem aż tyle wypić!" - myśli facet. Wyczołguje się z baru i ponownie próbuje wstać. Znów porażka. Facetowi cudem udaje się dotrzeć do domu. Wali w drzwi. Otwiera żona: - Stefan! Ty piłeś?! - Ja? Skąd! - Tak...? A gdzie twój wózek inwalidzki?
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się