Spotyka się dwóch dawnych kumpli : - Słyszałem, że się ożeniłeś ? - Tak, dwa lata temu. - O to musisz być szczęśliwy. - Ano.. muszę.
Spotyka się dwóch dawnych kumpli : - Słyszałem, że się ożeniłeś ? - Tak, dwa lata temu. - O to musisz być szczęśliwy. - Ano.. muszę.
Gość z firmy produkującej wazelinę robił ankietę przez telefon. Dzwoni więc do ludzi i zadaje im różne pytania. Aż raz dodzwonił się do jakiejś babki i pyta: - Do czego w domu wykorzystuje Pani wazelinę? - Och, do wielu rzeczy... - odpowiada kobieta - ...na przykład do skaleczeń, suchej skóry, spierzchniętych warg i seksu. Przez moment na łączach zapanowała cisza po czym ankieter dodał: - Uhm, w jaki sposób wykorzystuje ją Pani do seksu, jeśli mógłbym wiedzieć? - To proste - mówi kobieta - smarujemy nią klamkę, żeby dzieci do sypialni nie właziły...
- Co mówi alfons gdy jego prostytutka urodzi córkę? - Pieniądz rodzi pieniądz.
Rozmawia dwóch kolegów: - Ty próbowałeś ze swoją starą w tą drugą dziurę?? - Coś Ty, oszalałeś? Żeby zaszła w ciążę?
Jasiu bawi się swoją kolejką. - Kurwa wsiadać, kurwa wysiadać! Tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju. - Jasiu, jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę. 5 minut ? nic. 10 minut ? nic. 20 minut ? nic. 40 minut ? nic. 60 minut ? nic. 60 minut i sekunda: - Kurwa wsiadać, kurwa wsiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia!!!
Flegmatyk zatrudnił się w zoo do pracy przy żółwiach. Już na drugi dzień wpada do dyrektora i krzyczy: -Panie dyrektooooorze.....żóółwie ucieeeekły!!! -Niemożliwe!! Jak to sie stalo?? - To byl mooooment!!!
Stare chińskie przysłowie mówi, "dopiero wtedy, gdy ci komar usiądzie na jaja uświadamiasz sobie, że nie wszystko jesteś w stanie załatwić siłą."
- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym? - Jak dla mnie ok. - Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko? - No przecież umówilismy się, że nie będę się wtrącać w to, corobisz z kolegami?
Moja dziewczyna oskarżyła mnie o bycie rasistą. Chyba nie do końca zrozumiała, dlaczego wściekam się, że nasze dziecko jest czarne?
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola. - To nie nasze dziecko ? mówi przedszkolanka. Jadą do drugiego. - Nie znamy pana synka ? słyszy w drugim. Jadą do trzeciego, czwartego? wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał: - Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo się w końcu na lekcję spóźnię!
- Kochanie czy ty coś gotujesz czy kot się znowu zesrał?
- Ała! Dziewczyny, paznokieć złamałam! - I co z tego? Czemu się drzesz? - Bo go z nosa nie mogę wyjąć!
Na oddziale szpitalnym umierający milioner wzywa lekarza: - Panie doktorze ... Wie pan że nie zostało mi wiele życia. Czy pomógłby mi pan zatem spełnić moje ostatnie marzenie? - Zrobię co w mojej mocy. Co to za życzenie? - pyta z ciekawością lekarz. - Chciałbym ostatni raz w życiu wylizać cipkę! - No nie wiem ... Zobaczę co da się zrobić... - odpowiada lekarz wyraźnie zbity z tropu. Po krótkim namyśle podchodzi do pielęgniarki: - Pani Renatko ... Mam taka mała prośbę. Ten umierający stary milioner z pokoju 221 prosił mnie abym spełnił jego ostatnie życzenie. Niestety jest ono nieco wstydliwe... - Proszę walić śmiało doktorze. O co chodzi? - Ten mężczyzna chciałby ostatni raz ... noooo ....wylizać cipkę... - wydusza z siebie lekarz. - Czy pan mnie ma za dziwkę???!!! - oburza się pielęgniarka. - Niech sie pani zastanowi. To przecież milioner i na pewno zostawi pani coś w spadku jako dług wdzięczności. Pozatym obiecuje ze nikt sie nie dowie. - Ale panie doktorze ... ja mam okres! - Niech się pani tym nie martwi. Taki stary dziadek to na pewno się nie kapnie. Następnego ranka lekarz wchodzi do pokoju 221 i wytrzeszcza oczy ze zdziwienia! Patrzy na podlogę a tam dziadek robi pompki! - Co tu się dzieje???!!! Ale ... Jak to! Przecież wczoraj był pan w stanie agonalnym! -Doktorku! Jeszcze dwie takie transfuzje i spadam do domu!
Rodzice w dzisiejszych czasach mają dwa zmartwienia: 1) Co ściąga syn. 2) Co udostępnia córka.
Nowak usłyszał w radiu że wylądowały ufoludki: "Są małe, zielone, mają duże wyłupiaste oczy i trzeba mówić do nich bardzo powoli". Następnego dnia Nowak wybrał się na grzyby. Rozchyla krzaczek - grzybek, następny - też grzybek, następny, a tam mały zielony ludek z wyłupiastymi oczami. Pamiętając radiową informację mówi do niego bardzo powoli: - Dzień dobry, nazywam się Henryk Nowak, jestem elektromonterem, właśnie zbieram grzyby. Mały zielony ludek z wyłupiastymi oczami odpowiada mu również powoli: - Dzień dobry, nazywam się Jan Kowalski, jestem leśniczym, właśnie robię kupę...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się