- Jak wygląda francuska flaga bojowa? - Biały krzyż na białym tle.
- Jak wygląda francuska flaga bojowa? - Biały krzyż na białym tle.
Żona do męża: - Gdzie byłeś? - Z dzieciakami w zoo. - Widzieliście coś fajnego? - Tak, lwa. Podszedł do kraty i zrobił głośno "pfffff!" - Co ty bredzisz? Lwy robią "roooaaaar". - Ale ten podszedł tyłem.
Żona do męża: - Powiedz mi ile miałeś w życiu partnerek? - Nie, nie powiem ci bo się zdenerwujesz. - Nie, nie zdenerwuję się. - No dobra. Facet namyślił się i wylicza: - Jeden, dwa, trzy, cztery, ty, sześć, siedem...
Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny ? rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale: - Wyjdziesz za mnie? Ona? Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała: - Tak. On, nie przestając miętolić bokserek: - Ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się?
Trzech mężczyzn przechwala się tuszami swoich żon. Pierwszy mówi: -Mam taką grubą żonę, że musiałem auto zmienić na większe bo nie mieściła się na przednim siedzeniu. Drugi: -To jeszcze nic. Ja musiałem kupić pickupa bo w ogóle nie mieściła się w środku. Trzeci: -A ja już nie mam żony. Jak to? -pytają Pierwszy i Drugi. -A, pojechaliśmy zeszłego roku na wakacje nad morze, opalaliśmy się na plaży, kiedy to podbiegli faceci z Greenpeace i zepchnęli ją do wody
Policjant na komisariacie pisze protokół. Pyta kolegi: jak się pisze "róże"? Kolega odpowiada: wiem akurat, bo moja żona ma imię RÓŻA. U zamknięte i Z z kropką. OK. Dzięki i pisze dalej spokojnie: podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej.
Dwaj upici marynarze siedzą w barze, nagle jeden mówi do drugiego: - Te Stefan, wiesz że mój kumpel ma złoty kibel? - Taa, idź za dużo wypiłeś. - No to chodź to ci pokażę. - No dobra Dwaj marynarze poszli do znajomego tego pierwszego, pukają do drzwi, a tam otwiera mały chłopiec i mówi: - Tato!!! Przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał!
Czasy komuny w Polsce, odbywa się egzamin dla babć klozetowych. Zdaje pierwsza z kandydatek. Pierwsze pytanie komisji brzmi: - Co pani zrobi jak zobaczy pani trójkąt? - Wpuszczę mężczyznę. Pytanie drugie: - A jak zobaczy pani gwiazdy? - Wpuszczę żołnierzy radzieckich. Pytanie trzecie: - Co tam leży na stoliku? - Papier toaletowy. Świetnie! Zdała pani na bardzo dobry. Kobieta wychodzi z sali egzaminacyjnej na korytarz, gdzie obskakują ją czekające na swoją kolej koleżanki: - No i jak było? Jakie miałaś pytania? Z czego cię egzaminowali? - Pierwsze pytanie miałam z geometrii, drugie z marksizmu-leninizmu, a trzecie z materiałoznawstwa.
Tony Blair i George W. Bush omawiają plany III wojny światowej. Podchodzi dziennikarz i pyta ich, co ustalili. Tony: - Zabijemy 20 milionów islamistów i jednego dentystę. - A czemu dentystę? ? pyta dziennikarz. Tony: - Widzisz George, mówiłem ci, że nikt nie zapyta o te 20 milionów.
Pewnego dnia jeden mężczyzna wracając z pracy znalazł starą lampę. Zabrał ją do domu i postanowił ją wyczyścić. Potarł ją trzy razy, a tu nagle z lampy wyskakuje dżinn i z uśmiechem oznajmia: -Od lat bylem uwięziony w tej lampie, w zamian za to, że mnie uwolniłeś spełnię twoje życzenie. Mężczyzna chwilę pomyślał i mówi: -Chciałbym w końcu dowiedzieć się jak to jest być bardzo, ale to baaardzo bogatym. -Załatwione! Dżinn znika, pukanie do drzwi. Mężczyzna otwiera, patrzy, a tam szejk w białej szacie, na szyi 0,5 kg złota, na palcach sygnety, w ręce szklanka z drinkiem, obok niego lokaj, wokół 10 skąpo ubranych, tańczących kobiet, patrzy na mężczyznę i mówi: -Człowieku... zajebiście
Dziadek z babcią często oglądali reklamy telewizyjne. Na jednej z nich pokazywano rewelacyjną pastę do zębów wzmacniającą szkliwo: cokolwiek nią posmarowano, stawało się twarde i sztywne. Babcia wpadła na pomysł by posmarować tą pastą narząd płciowy dziadka. Ten długo nie chciał się zgodzić, jednak babcia go przekonała i dodała: "Jeszcze mi będziesz dziękował". Po nasmarowaniu instrument dziadka rzeczywiście był twardy i sztywny. Kiedy babcia to zobaczyła zapytała z tryumfującą miną: - No i co mi teraz powiesz? A dziadek na to: - Żegnaj próchnico!
Co ma wspólnego tatuaż i małżeństwo ? Na początku obie te rzeczy wydają się dobrym pomysłem.
Pewien prestidigitator pracował na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia się zmieniała, więc iluzjonista tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki. Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo, że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają. Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: -Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!?, Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół! Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana. Pewnej nocy statek zderzył się z innym i zatonął. Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała również papuga. Oboje się nienawidzili, więc nie odzywali się do siebie słowem. I tak mijał dzień za dniem? Po tygodniu papuga wreszcie mówi: - OK! Poddaję się! Gdzie jest statek?!
Żona mówi do męża przy śniadaniu: - Założę się, że nie wiesz, jaki dziś jest dzień. - Ależ wiem, kochanie - odpowiada spokojnie mąż. Następnie małżonek wychodzi do pracy, a po jakimś czasie kurier przynosi żonie wielki bukiet czerwonych róż. Po godzinie kurier doręcza ogromną bombonierkę, i kolejni w ciągu dnia jeszcze kilka prezentów. Mąż wraca z pracy , a żona cała w skowronkach do niego: - Dziękuję kochanie! To najwspanialszy Dzień Sprzątania Świata w moim życiu!
Hitler do Żydów: - Dzisiaj organizujemy wyścig. Ten, który dobiegnie pierwszy i ten, który dobiegnie ostatni zostanie zabity. Żydzi radocha. Hitler: - Pierwsza dwójka na start.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się