Najnowsze

strona 234 z 340

ID: 8831 12.03.2017

Na targu klientka targuje się z przekupką: - Co mi tu pani wciska? To nie są kurze jaja, tylko jakieś indycze albo co! - Ależ złociusieńka, to na pewno są kurze jaja! W końcu jako eksperta wezwały koguta. Kogut rzucił na jaja fachowym okiem i mówi: - To są kurze jaja. Ale indyk to ma wpie*dol...

ocena 100
ID: 8830 11.03.2017

Nauczyciel matematyki zwraca klasówki w pewnej szkole w Koninie. - Muszę z przykrością stwierdzić, że 60% z was nie ma najmniejszego pojęcia o matematyce. Na to jeden z uczniów: - Przesadza pan psorze! Tylu to nas nawet nie ma w tej klasie.

#szkoła
ocena 87
ID: 8829 11.03.2017

Rozmawiają dwie koleżanki: - Podobno się rozwodzicie? - Tak. - A z czyjej winy będzie orzeczony rozwód? - Oczywiście, że męża! Wyobraź sobie, że wrócił do domu dwie godziny wcześniej, niż zwykle.

#małżeństwo
ocena 92
ID: 8828 11.03.2017

- Kopę lat! Co u ciebie słychać? Jak dzieci? - Jakoś leci. Najstarszy syn zrobił doktorat z historii sztuki, córka skończyła socjologię z wyróżnieniem, najmłodszy trochę się wyłamał, bo został pospolitym złodziejem. - Powinieneś wykopać go z domu. - Nie mogę. Tylko on przynosi jakieś pieniądze...

#dzieci #lekarze #pieniądze
ocena 121
ID: 8821 10.03.2017 · Paweł

Do szkoły językowej zgłasza się staruszek i mówi że chce się nauczyć języka łacińskiego. Zdumiona sekretarka pyta go: - A na co to panu? W tym wieku? On odpowiada: - Rzeczywiście jestem już stary, mam 90 lat i pewnie niedługo umrę. Stanę przed Świętym Piotrem i jak z nim pogadam? Po łacinie! Skoro ksiądz mówi po łacinie, biskup mówi po łacinie, papież mówi po łacinie, to i Święty Piotr też! - No dobrze dziadku - mówi sekretarka - a jak pójdziecie do piekła? - Niemiecki to ja znam!

#emeryci #niebo i piekło #praca
ocena 130
ID: 8820 10.03.2017

Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża pobliską drogą nowoczesnym samochodem ubrany w garnitur człowiek w średnim wieku. Po wyjściu z samochodu pyta: - Baco, co tu robicie? Wypasacie owce? - Tak, panocku. - A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokładnie, to dacie mi taką jedną, do upieczenia? - Dobrze, panocku, domy. Przyjezdny wrócił do samochodu, wziął laptopa, telefon satelitarny, połączył się z siecią, ciągnął dane z satelity, przetworzył, popracował chwile nad programem, który mu to policzył i mówi: - Baco, macie tu na tej łące 347 owieczek. - Dobrze panocku, to wybierzcie sobie jedną. Przybysz wybrał sobie jedną, ładną, białą, a baca mówi: - Panocku, a jak ja wom powim, kim wy jesteście, to oddacie mi ją? - Dobrze, oddam. - No panocku, to wy jesteście konsultant Unii Europejskiej do spraw rolnictwa. - A skąd to wiecie, baco? - Ano tak: jeździcie drogimi samochodami, pchacie się gdzie was nikt nie prosi, zabieracie biedniejsym od wos i nic wiecie o mojej pracy! Oddajcie mi mojego psa!

#górale #kierowcy #praca
ocena 98
ID: 8819 10.03.2017

Turysta wybrał się w góry. Po drodze zatrzymał się przy studni. Widniał na niej napis: STUDNIA BEZ DNA. Turysta wrzucił kamień i nasłuchuje... Nic. Wrzucił większy kamień... Nic. Wrzucił taki duży kamień, nasłuchuje... Nic. Nagle do studni wskoczyła koza. Zdziwił się wielce, ale ruszył dalej w góry. Wracając napotkał bacę przy studni. Baca pyta: - Panocku nie widzieliście mojej kozy? - Widziałem, wskoczyła do studni. - Jak to wskoczyła, jak była do takiego dużego kamienia uwiązana?!

#górale
ocena 97
ID: 8818 09.03.2017

Przychodzi baba do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom. Wybiera, przekłada, miesza lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła ekspedientkę. - Jutro będą większe? - Nie, nie będą - są martwe.

#sklep
ocena 94
ID: 8817 09.03.2017

Komarzyca wracała z nocnej eskapady. Nalatała się o wiele więcej niż zwykle, więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej kolacji... Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni. Miał sporo zleceń i zaczął drążyć jeszcze w nocy, żeby zdążyć z zamówieniami. Zrobił sobie przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży. Od kilku dni miał w głowie dziwną pustkę i zastanawiał się, czy nie spotkać kumpli korników i nie zalać porządnie robaka... Nagle... stanął jak wryty. Drogą kroczyła ponętna komarzyca, która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne ciało kornika... - Bzzzz... - szepnęła komarzyca. - Bezy, bezy... - wyjąkał kornik. Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia. Romans musiał stać się głośny na prowincjonalnej łące. Owadzia plotka rozprzestrzenia się z szybkością pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka, potrafi dotrzeć do ucha każdego zainteresowanego. Nic nie pomagały awantury i groźby. Bo kto to widział komarzycę i kornika! Same kłopoty z tego będą... Skoro młodzi nie potrafili bez siebie żyć, rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb. Skazani na banicję nie rozumieli, dlaczego wszyscy byli przeciwko tej miłości - szalonej namiętnej, cudownie słodkiej. Światło zrozumienia spłynęło nagle, kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła dziecię. Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką, nie wiedząc jak skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka. Wreszcie odezwał się kornik: - Biedne maleństwo, na całym tym podłym świecie tylko mama i tata będą cię kochać. Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały, złośliwooki komornik.

#bank #dzieci #praca
ocena 67
ID: 8815 08.03.2017

Mama i córka zmywają talerze, zaś tata i synek sprzątają mieszkanie. Nagle z kuchni dobiega odgłos tłuczonego szkła. - Oho, mama coś rozbiła - mówi tata. - Skąd wiesz? - Bo nikt na nikogo nie krzyczy.

#dzieci #kuchnia #mieszkanie
ocena 140
ID: 8814 08.03.2017

W odpowiedzi na zarzuty Trumpa, że napływ imigrantów zaszkodził Szwecji, wkurzeni Szwedzi wypowiedzieli Trumpowi dżihad.

#jednolinijkowce
ocena 92
ID: 8813 08.03.2017 · Paweł

Zakopane, środa, późne popołudnie. Gazda spotyka bacę który gdzieś idzie i pod pachą niesie modlitewnik. - Baco, a dokąd idziecie? - pyta. - A do burdelu! - odpowiada baca. - A na co wam książeczka do nabożeństwa? - Jak będzie fajnie, zostanę do niedzieli!

#górale
ocena 91
ID: 8810 07.03.2017

- Szefie zagramy w statki? - Ok - Dobra, to ja zacznę: L4

#praca
ocena 71
ID: 8808 07.03.2017

Trzy największe kłamstwa kobiet: 1. Po ślubie się nie zmienię. 2. Wybaczam ci. 3. Dobra znajomość pakietu Office

#małżeństwo
ocena 70
ID: 8807 06.03.2017

Synowa dzwoni do teściowej i mówi: - halo mamusiu chciałam zadać pytanie! Jak dziecko zrobi kupę, to kto je przebiera ojciec czy matka? - oczywiście, że matka - to zbieraj się mamusiu, bo twój synek tak się najeb*ł, że się cały obsrał.

#dzieci #teściowa
ocena 139