Jasiu zawsze przeklinał i rzucał niedwuznaczne uwagi wszystkim wokoło. Za karę miał napisać wypracowanie, w którym nie będzie niczego niestosownego. Pani prosi, by głośno je przeczytał. Jaś czyta: ? Choć była zima, niebo było bezchmurne. Przez gąszcz drzew przebijało się słońce. - Bardzo ładnie Jasiu. Czytaj dalej ? chwali go pani. - W środku lasu, tam gdzie było jezioro, powstało błyszczące w słońcu lodowisko. - Brawo Jasiu, wiedziałam, że potrafisz- cieszy się pani. ? Czytaj dalej. - Na powstałym lodowisku w blasku słońca bzykały się dwa wilki. - Oj Jasiu, niedobrze! - Pewnie, że niedobrze, bo im się łapy ślizgały!