Najnowsze

strona 216 z 340

ID: 9462 09.08.2017

Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, a Jasio mówi: - Ale założyliśmy buciki odwrotnie... Pani patrzy: faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią... Ufff, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść... Ufff, weszły. Pani siedzi, dyszy, a Jasio mówi: - Ale to nie moje buciki... Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami... Zeszły. Na to Jasio: - To buciki mojego brata, i mama kazała mi je nosić... Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się... Weszły. - No dobrze - mówi pani - a gdzie są Twoje rękawiczki? - Schowałem w bucikach, żeby nie zgubić...

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 103
ID: 9461 09.08.2017

-Pana pies szczekał przez całą noc - mówi rozwścieczony sąsiad. - To nic, odeśpi w dzień - odpowiada właściciel psa.

#psy #sąsiedzi #zwierzęta
ocena 124
ID: 9460 08.08.2017

- Widziała gdzieś pani mojego męża? - Nie, a co się stało? - Poszedł na k*rwy, myślałam, że jest u pani.

#małżeństwo
ocena 108
ID: 9459 08.08.2017

Po co plemiona germańskie przychodzą do plemion polskich? Polanie

ocena 71
ID: 9458 07.08.2017

Mama do Jasia: - Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś, jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę miałam na myśli śmietanę.

#jasiu #szkoła
ocena 104
ID: 9457 07.08.2017

Rozmowa w barze: - Kogo ty wczoraj tutaj przyprowadziłeś?! Zawsze takie fajne laski, a do tego czegoś z kijem bym nie podszedł! Co cię podkusiło? - Rocznica ślubu...

#małżeństwo
ocena 92
ID: 9450 06.08.2017

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć: - Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów? - Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru" - Potrójny filtr? - Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz moi powiedzieć. - Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe? - No nie, właściwie to tylko to słyszałem... - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym? - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim cos złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda. Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował: - Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne? - Nie specjalnie. - Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić? Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony. To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem. To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę.

#studenci #szkoła
ocena 104
ID: 9446 05.08.2017

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy: - Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce! - Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule. Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła: - Kochanie, ależ mi zimno w ręce! - Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna. Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła: - Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce! - Ręce i ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna - A uszy to ci nie marzną?

#restauracja
ocena 91
ID: 9445 05.08.2017

Ośmiolatek przychodzi do ojca z pracą domową z przyrody: - Tatusiu, skąd bierze się burza? Ojciec wzdycha i odpowiada: - Synku, czasami z jednej skarpetki...

#pogoda #praca
ocena 103
ID: 9444 04.08.2017

Pewien Chińczyk, udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego: - Dziń dobly, ci jest mąka? - Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem. Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już, już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie: - A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?

#sklep
ocena 127
ID: 9443 04.08.2017

Mąż do żony: - Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na świeże powietrze i umyła samochód...

#kierowcy #małżeństwo #pogoda
ocena 114
ID: 9442 03.08.2017

Przychodzi do baby sprzedawca odkurzaczy, stawia odkurzacz na podłodze, podłącza do prądu i mówi: - Zjem każdy paproch, którego nie wciągnie to supernowoczesne urządzenie. Na to baba: - Życzę panu smacznego. Od dwóch dni nie ma prądu.

#sklep
ocena 77
ID: 9441 03.08.2017

Kapitan stojący na mostku kapitańskim dostrzega nieprzyjacielską torpedę zmierzającą w kierunku statku i przywołuje bosmana. - Idź do marynarzy i powiedz im, że za chwilę statek wyleci w powietrze. Tylko zrób to tak, żeby nie wywołać paniki. Bosman schodzi pod pokład statku i woła do marynarzy grających akurat w karty: - Chłopaki! Za chwilę uderzę pięścią w stół i nasz statek rozpryśnie się w drzazgi. Marynarze wybuchają śmiechem. Bosman podwija rękaw i z całej siły wali pięścią w stół. W tej samej chwili statek rozlatuje się na dwie części i zaczyna tonąć. Po kilku minutach wśród morskich fal spotykają się płynący na kołach ratunkowych: kapitan i bosman. Kapitan zdziwiony: - Nic nie rozumiem, przecież torpeda przeszła obok.

ocena 251
ID: 9434 02.08.2017

- Kochanie, zebrałam całą torbę swoich ubrań do oddania potrzebującym. - Po co? Nie prościej jest je wyrzucić? - Wyrzucić? Przecież są na świecie biedni i głodni ludzie, którym mogą się one przydać. - Uwierz mi, nikt, na kogo będą pasować twoje ciuchy, nie jest głodny.

ocena 144
ID: 9430 01.08.2017

Sędzia do oskarżonego: - Czy przyznaje się pan do winy? - Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny!

#prawnicy
ocena 106