Najnowsze

strona 208 z 340

ID: 9765 03.11.2017

- Pytanko, miałeś na studiach analizę, algebrę itd.? - Tak. - Przydało Ci się to do czegoś w życiu? - Tak. - Do czego? - Rozumiem dowcipy o całkach.

ocena 55
ID: 9762 02.11.2017

Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony: - Co pan, przecież to Dzień Kobiet...? - No wiem, ale pomyślałem, że przyniosę, bo z pana taka ku*wa...

#praca
ocena 74
ID: 9761 02.11.2017

Przychodzą Marit Bjeorgen do swojego trenera i mówi: - Panie trenerze, ja już nie chcę brać więcej tego lekarstwa na astmę - Ale czemu Marit, co się stało? - Nie chcę więcej tego brać bo mi włosy po tym rosną! - Ale to jakiś poważny problem? Gdzie ci te włosy rosną, pod pachami? Na nogach? Na rękach? - Na jajkach!

#sport
ocena 81
ID: 9759 01.11.2017 · dziadek-5

Przychodzi baba do spowiedzi wielkanocnej. Wyłuszczyła wszystkie grzechy, obiecuje poprawę. Ale ksiądz nie usłyszał najciekawszego, a przecież musi sobie jakoś odbić ten przeklęty celibat, więc pyta: - A nie zgrzeszyłaś, córko, przeciw szóstemu przykazaniu? Baba mrucząc pod nosem liczy na palcach, więc jej ksiądz pomaga: - Nie cudzołożyłaś? - Yyyy ... znaczy się że co? - No miałaś jakieś grzechy nieczyste? - Yyyy ... to tak więcej o co się księdzu rozchodzi? Ksiądz już nie wytrzymał, więc walnął prosto z mostu: - No spałaś, babo, z obcym chłopem? - Chi chi chi ... proszę księdza, a bo to obcy chłop da pospać?

#religia #święta
ocena 62
ID: 9757 01.11.2017 · Paweł

Wnuk pyta dziadka: - Dziadku, dlaczego gospodarka w Polsce za komuny, kiedy byłeś robotnikiem, była w tak kiepskim stanie? - Widzisz, pracowałem w przedsiębiorstwie wielobranżowym. Robiliśmy fujarki z gliny, wypalaliśmy je w specjalnych piecach i szły na eksport do Czechosłowacji. Czesi w zamian przysyłali nam kurczęta, które chowaliśmy przez pół roku i jako duże kury wysyłaliśmy do NRD. Niemcy przysyłali nam za nie małe prosiaki, które intensywnie tuczyliśmy przez rok i jako duże świniaki eksportowaliśmy do Związku Radzieckiego. Rosjanie przysyłali nam za nie glinę na fujarki...

#emeryci #praca
ocena 123
ID: 9749 29.10.2017 · Romek

Facet, głowa rodziny, pracował w PGR-e. Przyszły czasy kapitalizmy, PGR zamknęli. Biedny myśli sobie - Co ja teraz zrobię, jak ja rodzinę wyżywię? Wpadł na pomysł, że założy jakiś biznes. Długo nie myśląc, otworzył burdel. Wynajął lokal, powiesił szyld i cennik. Przychodzi pierwszy klient, spogląda na cennik i czyta: - Sex oralny 50zł, - Sex analny 100zł. Spogląda na właściciela i pyta. - Panie, a tak normalnie w ci-kę nie można? Na to właściciel. - No na razie nie, bo sam jestem!!!

#pieniądze #praca
ocena 120
ID: 9748 28.10.2017

W kawiarni siedzą dwie babcie klozetowe i plotkują. Przechodzi obok nich elegancki pan i jednej z nich kłania się uchylając kapelusza. Druga z podziwem w głosie: - Ach, Maria! Znasz go? - Tak, znam. Srywa u mnie...

#emeryci
ocena 103
ID: 9746 27.10.2017

Żona z leciwym mężem w siedzą restauracji. Ona zamawia: - Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina. - A warzywo? - pyta kelner. - On...? On zje to co ja.

#małżeństwo #restauracja
ocena 49
ID: 9745 27.10.2017

Młoda Polka z głębokiej prowincji pojechała do Paryża, do pracy, jako pomoc domowa. Pewnego dnia sprzątając sypialnie znalazła prezerwatywę, wzieła w dłonie i zaczęła uważnie się jej przypatrywać. W tym momencie weszła do sypialni właścicielka domu. - Cóż to moja droga, nigdy tego nie widziałaś? - Nie widziałam. - No to jak, w twojej miejscowości seksem się nie zajmujecie? - No zajmujemy się, no ale nie aż tak żeby skóra zeszła.

#praca
ocena 57
ID: 9743 26.10.2017

Poszedł raz prezes pewnej firmy do lekarza na badania. Lekarz go prosi o ściągnięcie spodni, bo chce mu zajrzeć między pośladki. Prezes ściąga portki, nachyla się, lekarz zagląda i ze zdziwieniem mówi: - Panie Prezesie! Ależ Pan nie ma odbytu! - Cóż poradzić ... zalizali

#lekarze
ocena 63
ID: 9742 25.10.2017

Jaki jest najlepszy kierunek dla maturzystów w Polsce? Kierunek na zachód.

ocena 60
ID: 9741 25.10.2017

Kilku kumpli siedzi w barze przy piwku. Po kilku godzinach wstawieni panowie zauważają na końcu baru Stefana, o którym wszyscy wiedzą, że ma największego członka w mieście. Jeden z facetów zdobywa się na odwagę i podchodzi do Stefana. - Słuchaj Stefan, jak to się dzieje, że masz takiego dużego? - pyta. - To proste. Każdego wieczora, przed pójściem do łóżka, wyciągam go i trzy razy walę z całej siły w szafkę nocną - tłumaczy Stefan. - I tylko tyle? - Ta. Tego wieczoru facet wraca do domu i przed położeniem się wyciąga swojego wacka i trzy razy wali nim w szafkę nocną. Wtedy jego żona otwiera jedne oko i mówi szeptem: - To ty Stefan?

#małżeństwo
ocena 101
ID: 9734 24.10.2017

- Będziemy mieli dziecko, Seba. - Kuźwa, Patrycja, przecież ja z tobą nie spałem! - Też jestem w szoku..

#dzieci
ocena 123
ID: 9733 24.10.2017

Siedmioletni chłopczyk wraca ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybę i mówi: - Wsiadaj do środka, dam Ci 10 zł i lizaka. Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje: - No wsiadaj, dam Ci 20 zł, lizaka i chipsy. Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód powoli jedzie za nim: - No nie bądź taki! Moja ostatnia oferta: 50 zł, chipsy i cola. - Oj, odczep się tato. Skoro kupiłeś multiple, to musisz z tym żyć.

#kierowcy #szkoła
ocena 75
ID: 9732 23.10.2017

Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją. - Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się. Byłem zdumiony. - Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę! - No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie. - I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła? - Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje

#małżeństwo #sklep
ocena 128