Najnowsze

strona 2 z 340

ID: 17083 13.08.2026

Przyjaciel do przyjaciela: - Słuchaj, wyczytałem gdzieś, że jest taka choroba, którą można leczyć koniakiem. - Tak? A gdzie można się nią zarazić?

ocena 16
ID: 17082 10.08.2026

- Czym się różni lodówka od kobiety? - Do lodówki włożysz jaja.

ocena 11
ID: 17079 05.08.2026

Teściowa leży na łożu śmierci, wokół cała rodzina czeka aż dokona żywota. Nagle umierająca spogląda przez okno i mówi: - Patrzcie dzieci jaki piękny zachód słońca. Zięć odpowiada: - Mamo, niech się mama nie rozprasza.

#dzieci #teściowa #zięć
ocena 31
ID: 17067 03.08.2026 · Mirek

Moja żona mówi, że mam 2 duże wady: nie umiem słuchać i coś tam jeszcze.

#jednolinijkowce #małżeństwo
ocena 20
ID: 17066 02.08.2026

Płynie łódką ślepy i jednoręki. Jednoręki wiosłuje zawzięcie, aż tu nagle na środku jeziora, wiosło wypada mu z jedynej ręki i mówi: - No tośmy, kur*a, dopłynęli. No i ślepy wysiadł.

ocena 17
ID: 17065 01.08.2026 · majki

Zapytałem się matki, czy ja przypadkiem nie jestem adoptowany. Usłyszałem: Myślisz, że byśmy Cię wybrali?

ocena 35
ID: 17064 31.07.2026 · Mirek

Rozprawa sądowa, głos ma prokurator: - Wnoszę o otwarcie okna. - Uchylam.

#prawnicy
ocena 19
ID: 17063 30.07.2026

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Mąż pyta: - Panie doktorze, a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży? Można czy nie? Lekarz odpowiada: - W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie, po bożemu. - W drugim trymestrze proponuję na pieska, od tyłu - to bezpieczniejsze dla przyszłej mamusi. - A w trzecim trymestrze to już tylko i wyłącznie na wilka. - A jak to jest "na wilka"? - Leży pan koło nory i wyje!

#dzieci #lekarze #małżeństwo
ocena 19
ID: 17061 29.07.2026 · Grzegorz

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta: - Przepraszam, a ryba u was jest? - Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg... - Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego... Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi: - W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy. Facet kontynuuje: - I proszę ją przygotować w specjalny sposób. - Słucham? - Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić... - Ale... - Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa... Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje: - I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Żryj kurwa!" Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi: - Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...

#kuchnia #małżeństwo #restauracja
ocena 8
ID: 17060 28.07.2026 · Albert E.

Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.

#jednolinijkowce
ocena 33
ID: 17059 27.07.2026

Rozmawia dwóch psychologów: - Wiesz, mówi pierwszy. Wystarczy krzyknąć "Aaaaaa!" w bibliotece, a wszyscy się na Ciebie gapią w milczeniu. - A próbowałeś zrobić to samo w samolocie? - pyta drugi. Wszyscy się przyłączają.

#psychiatra
ocena 20
ID: 17058 26.07.2026 · Wessoły

Przychodzi babka do psychologa, wzrok podbity, suknia porwana, siniaki, strupy, włos zmierzwiony... Lekarz pyta: - Co pani się stało?! - Wie pan, moje relacje z mężem są nie najlepsze, a już zwłaszcza jak wypity przyjdzie do domu, to się na mnie wyżywa. - Znam jedną metodę. Niech pani sobie zrobi mocny wywar z rumianku, a jak mąż przyjdzie napity, proszę po cichutku płukać sobie usta. I tak przez jakiś czas, aż nie pójdzie spać. - I to pomoże? - Pomoże, pomoże! To cudowny, ludowy sposób. Za dwa tygodnie przychodzi babka. Ta sama, ale nie taka sama. Wypiękniała, zero siniaków, ubrana jak należy, promienieje pewnością siebie, uśmiech na twarzy... - Jestem panu taka wdzięczna, taki cudowny sposób i taki prosty! W czym tkwi sekret? - Rzecz w tym, proszę pani, żeby zamknąć się i milczeć - w takich sytuacjach pomaga zawsze!

#lekarze #małżeństwo #psychiatra
ocena 12
ID: 17057 23.07.2026 · majki

Dwaj koledzy siedzą w barze przy piwku: - Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił aby ją bzykać. Światło nie działa, więc jeśli chcesz idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz do woli. Kolega zachęcony radą kolegi, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle ich namiętności przerwało energiczne i zdecydowane pukanie w szybę. Pałkarz świecąc latarką do środka wozu upomina kochanków: - Czy wiedzą państwo, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?! - Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet. - Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant. - Prawdę mówiąc ja też nie wiedziałem, dopóki pan nie zaświecił!

#kierowcy #małżeństwo #policja
ocena 10
ID: 17056 22.07.2026

Podczas wizyty u fryzjera klient zażyczył sobie również ogolenia. - Proszę jednak najdokładniej, jak tylko się da - mówi. - Jasne. Proszę tylko włożyć tę drewnianą kulkę do ust. Rozciągnie policzki i będę mógł ogolić pana dokładnie przy samej skórze. Po wytarciu resztek pianki klient gładzi się zadowolony po twarzy i mówi: - Rzeczywiście, tak gładkiej twarzy jeszcze nigdy nie miałem. Ale proszę mi powiedzieć, co by się stało, gdybym ja tę kulkę przypadkowo połknął? - Oddałby ją pan jutro, jak inni.

#fryzjerzy
ocena 20
ID: 17055 17.07.2026

Koleś poznał dziewczynę w klubie, wylądowali u niego i wiadomo, co dalej. Laska po wszystkim mówi: - Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz? Koleś na to: - No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 minut, a ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka. Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia: - I co? Dasz radę? Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje i tak dalej. Ona znowu: - Możemy powtórzyć? - Tak, tylko się prześpię 10 minut, a ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami. No i znowu ogień, i tak do rana. Rano panna się pyta: - Wiesz co, powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym ci pomaga to trzymanie za członka? On na to: - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo cię znam. Jeszcze byś mi chatę okradła.

#złodzieje
ocena 43