Najnowsze

strona 17 z 326

ID: 16377 09.08.2025

Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator: - Piątka za odwagę!

#szkoła
ocena 103
ID: 16370 05.08.2025

Siedzi sobie gościu w knajpie i czyta gazetę, a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet, strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta - nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je, aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że zwymiotował do tego talerza. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi: - Widzę, że pan też doszedł do grzebienia.

#restauracja
ocena 91
ID: 16369 04.08.2025 · Jonek

Do klasztoru przychodzi nowy młody mnich. Starszy mnich oprowadza go po klasztorze i opowiada: - Tu jest biblioteka. Możesz z niej korzystać, kiedy tylko zechcesz, tylko nie w czwartek. Idą do sauny. - Tu jest nasza sauna. Możesz z niej korzystać, kiedy tylko zechcesz, tylko nie w czwartek. Idą do stołówki. - Tu jest nasza stołówka. Możesz tu przychodzić, kiedy tylko zechcesz i jeść ile chcesz, tylko nie w czwartek. Obeszli cały klasztor i młody mnich dowiedział się, że wszędzie będzie mógł przychodzić, za wyjątkiem czwartku. Na koniec stary mnich przyprowadza młodego na strych, a tam szafa. Stary mnich otwiera ją, a ze środka wystaje czyjaś dupa. - Tu jest dupa. Możesz tu przychodzić, kiedy zechcesz i robić co zechcesz, tylko nie w czwartek. - Wszystko super, ale dlaczego tych wszystkich rzeczy nie mogę robić akurat w czwartek? - Bo w czwartek masz dyżur w szafie.

ocena 78
ID: 16360 27.07.2025

Pan Bóg rozdaje przykazania... trafił do Polaków: - Daję Wam przykazanie... - Jakie? - Nie kradnij... - NIE CHCEMY! Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Holendrów: - Daję Wam przykazanie... - Jakie? - Nie cudzołóż... - NIE CHCEMY! Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Żydów: - Daję Wam przykazanie.... - Za ile? - Za darmo. - Dawaj dziesięć...

ocena 151
ID: 16357 25.07.2025 · Paweł

Dyrektor do pracownika: - Umówiłem się z panem na rozmowę na godzinę dziewiątą. Proszę popatrzeć na zegarek i powiedzieć mi, która jest. - Ósma sześćdziesiąt siedem!

#praca
ocena 92
ID: 16356 24.07.2025

Młody koleś miał się właśnie ożenić i pyta dziadka o seks. Zapytał, jak często powinno się to robić. Dziadek powiedział, że kiedy jesteś młodym małżonkiem, chcesz robić to cały czas i możesz robić to nawet kilka razy dziennie. Potem, zapotrzebowanie zmniejsza się i robisz to raz na tydzień. A kiedy jesteś starszy, robisz to może z raz na miesiąc. Kiedy jesteś naprawdę stary, masz szczęście, jeśli robisz to raz na rok... może w rocznicę. Koleś pyta dziadka: - A jak jest teraz z tobą i babcią? Dziadek na to: - Och, mamy tylko seks oralny. - A co to jest? - Hm, babcia idzie do swojej sypialni, ja do swojej, potem ona krzyczy: - Pierdol się! A ja jej odkrzykuję: Ty też się pierdol!

#emeryci
ocena 82
ID: 16354 22.07.2025 · Pip

Mama pyta synka. - Synku, a ty bardziej słuchasz mamy czy taty? - Mamy. - A czemu? - pyta mama - Bo więcej mówisz.

ocena 84
ID: 16353 21.07.2025 · Pip

Idę z dziewczyną. Dwóch facetów za mną: - Niezły tyłek! Dziewczyna: - No, powiedz im coś! Ja, odwracając się: - Dzięki, robię przysiady!

ocena 168
ID: 16349 14.07.2025

Przyjechał Eisenhower z wizytą do Moskwy. - Jak wam się tutaj podoba? - pyta go Chruszczow. - Są kraje biedniejsze, to prawda - przyznał Eisenhower - ale tylu pijaków na ulicach, to chyba nie ma nigdzie na świecie! - Chętnie bym się o tym przekonał w Waszyngtonie - odparował Chruszczow. - Przyjedźcie więc! Każdego spotkanego pijaka możecie zastrzelić! Chruszczow wziął służbowy pistolet i udał się w podróż do Stanów Zjednoczonych. Chodzi po ulicach i nadziwić się nie może, nigdzie pijaków! W końcu po dwóch godzinach znalazł jednego. Zastrzelił go z satysfakcją i powrócił do Moskwy. Rano sekretarz czyta mu prasę z całego świata. - Jak donosi ?Washington Post?: Wczoraj w godzinach wieczornych łysy gangster zastrzelił sowieckiego dyplomatę...

ocena 134
ID: 16343 09.07.2025 · DZTW

Płynie łódką ślepy i jednoręki. Jednoręki wiosłuje zawzięcie, aż tu nagle na środku jeziora, wiosło wypada mu z jedynej ręki i mówi: - No tośmy, k**wa, dopłynęli. - No i ślepy wysiadł.

ocena 108
ID: 16342 07.07.2025

Jedzie facet autostrada, widzi napis - "Siostry Szarytki - dom publiczny, zjazd za 3 km". Zdziwił się bardzo i postanowił zajrzeć do tego domu publicznego. Za 3 km był zjazd z informacja: "Siostry Szarytki - dom publiczny", wiec zjechał, jedzie droga przez las, w końcu widzi klasztor a przed nim parking. Zaparkował, idzie do drzwi, na drzwiach napis: "Siostry Szarytki - dom publiczny". Zapukał. Otwierają się drzwi, w drzwiach stoi zakonnica w habicie i z puszka zawieszoną na szyi. Facet chciał się odezwać, ale zakonnica mówi: - Nic nie mów, wiem po co tu jesteś, zaprowadzę cię gdzie trzeba, ale najpierw wrzuć do tej puszki 100 złotych. Facet wrzucił, zakonnica prowadzi go korytarzami, zaprowadziła go do drzwi i poszła sobie. Drzwi się otwierają, stoi w niej zakonnica bez nakrycia głowy i z puszka na szyi i mówi: - Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100 złotych. Facet wrzucił, idą korytarzami, doszli do nastepnych drzwi. Drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica bez wierzchniej cześci habitu i z puszką zawieszoną na szyi i mówi: - Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100 złotych. Facet wrzucił, idą korytarzami do następnych drzwi, drzwi sie otwierają, stoi w nich zakonnica w samej bieliźnie i z puszką zawieszoną na szyi. Mówi: - Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100 złotych. Facet wrzucił i idą dalej. W końcu zakonnica doprowadziła go do wielkich drzwi i mówi: - Dalej pójdziesz już sam, ale najpierw wrzuć do puszki jeszcze 100 złotych. Facet wrzucił, zakonnica sie ulotniła. Facet otwiera drzwi, patrzy, a tu parking i jego samochód, a na ogrodzeniu parkingu tabliczka z napisem: "Zostałeś wyruchany. Odejdź w pokoju."

#kierowcy #religia
ocena 80
ID: 16338 03.07.2025

Spotyka się dwóch dziadków: - A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem? - W więzieniu siedziałem. - W więzieniu?! A za cóż to?! - Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła! - O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...? - Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem. - I ile pan dostał? - Sześć miesięcy. - Tylko sześć miesięcy za gwałt?! - Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.

#emeryci #więzienie
ocena 128
ID: 16337 02.07.2025 · Guntram

W klasie Jasia była wizytacja na lekcji przyrody. Pani przygotowała sobie tablice ze zdjęciami różnych warzyw. - No, które z was, dzieci, powie mi jak nazywa się to warzywo? - zapytała pani i nachyliła się żeby pokazać na tablicę z pomidorem. Kiedy tak się nachyliła spódnica uniosła jej się nieco do góry... - Ale dupa! - powiedział dyrektor do wizytatora. Wstaje Jasio i mówi: - Ja wiem! To jest dupa. - Jasiu, jak ty się wyrażasz, natychmiast marsz do dyrektora! A Jasio podchodzi do dyrektora i mówi: - Jak nie umiesz to nie podpowiadaj!

#dzieci #jasiu #praca
ocena 78
ID: 16336 01.07.2025

W przedziale sypialnym rabin przygotowuje się do nocy. Na piętrowym łóżku młody człowiek już prawie gotowy do snu, pyta rabina: - Może mi rabbi powiedzieć, która godzina? Rabbin nie mówiąc ani słowa gasi światło, kładzie się na swoje miejsce i zasypia. Rano pociąg dojeżdża do Charkowa. Rabin i młody człowiek przygotowują się do wyjścia. Rabin patrzy na swój zegarek i mówi: - Młody człowieku! Pytaliście się mnie wczoraj, która godzina. Jest wpół do dziewiątej. - A dlaczego mi wczoraj Pan nie odpowiedział, rabinie? - Gdybym Panu wczoraj odpowiedział, to by się pan zapytał, dokąd jadę. I gdybym odpowiedział, że do Charkowa, to byś Pan powiedział, że też jedziesz do Charkowa. I że nie masz Pan noclegu. A ja, człowiek dobry z natury bym Pana zaprosił do siebie. A mam córkę na wydaniu. I byś się Pan pewnie jej spodobał. I musiałbyś się Pan z nią ożenić. - No i co w tym strasznego? - Tak sobie pomyślałem - po ch*j mi zięć bez zegarka?

#pociągi #zięć
ocena 76
ID: 16335 30.06.2025 · Qwerty

Kochanie mam problem - mówi mąż do żony. - Ależ kochanie, przecież jesteśmy małżeństwem, nie ty masz problem, tylko my. - Ok, w takim razie moja sekretarka jest z nami w ciąży.

#małżeństwo #praca
ocena 125