Najnowsze

strona 165 z 340

ID: 11131 14.12.2018

Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino. Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu. Dyrektor cyrku jest zachwycony. - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick. - Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

#praca #psy #zwierzęta
ocena 151
ID: 11128 13.12.2018 · JadziaG

Żyd znalazł lampę. Potarł ją, a ze środka wyleciał dżin. Widząc Żyda zawołał: - Teraz jesteś moim panem. Uwolnisz mnie od lampy jeśli spełnię twoje 3 życzenia. Żyd się uradował i natychmiast wykrzyczał: - Chcę posiadać wszystkie bogactwa świata! - Wszystkie? - odpowiedział osłupiony dżin, który po chwili się roześmiał - Wy ludzie jesteście tacy przewidywalni. Pstryknął palcami i nagle ziemia wokół nich pokryła się wszelakimi kosztownościami, aż po horyzont. Całe góry drogich metali, kamieni, dzieł sztuki i pieniędzy. - Proszę - rzekł dżin - teraz to wszystko jest twoje. Żyd rozejrzał się w koło ze skwaszoną miną. - Co jest? - zapytał dżin - Przecież tego właśnie chciałeś. - No niby tak, ale jakoś nie do końca. - Jeśli sobie zażyczysz Żydzie to sprawię, że to wszystko zniknie. Wystarczy wypowiedzieć życzenie. - Właściwie to niezła myśl - uradował się mężczyzna. - Oto moje drugie życzenie: chcę abyś całe to bogactwo wziął ode mnie i przepuścił. - Słucham?! Ależ panie, jak mam wydać całe bogactwa świata? - Nie wiem. To już jest twój problem. Daję ci na to 10 lat. Od tej pory dżin w szaleńczym tempie, bez ustanku i w dzień i w nocy przepuszczał potężny majątek. Wydawał na drogie pałace, samochody, jachty, alkohol, prostytutki, rasowe psy i konie, ale bogactw prawie nie ubywało, a czas mijał. Zaczął więc kupować totalne śmieci za fortuny. W końcu po 10 latach dżin na wpół żywy zapukał do drzwi Żyda. - Panie, wreszcie udało mi się wydać całe bogactwa świata. - Świetnie się spisałeś dżinie. - Proszę cię, wymów teraz ostatnie życzenie i mnie uwolnij. - A więc życzę sobie, abyś całe to bogactwo, które ode mnie wziąłeś, oddał mi wraz z odsetkami.

#alkohol #kierowcy #psy
ocena 134
ID: 11127 13.12.2018 · Grzegorz F.

Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek. Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko. Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi: - Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat, albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz! Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął: - Ojej jakie piękne dziecko! - Dziękuję Jasiu - powiedziała sąsiadka, - a dlaczego tak ci się podoba? - No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy - mówi Jasio, dodając: - Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem? - Och tak! odpowiada dumna sąsiadka - Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10. - To dobrze - odpowiada Jasio. - Bo miałby przejebane gdyby musiał nosić okulary.

#dzieci #jasiu #lekarze
ocena 189
ID: 11125 12.12.2018

Stoi orzeł i sęp na krawędzi klifu. - Ej orzeł, luzujemy się? - pyta sęp. - Luzujemy. No i orzeł wraz z sępem rzucają się w przepaść i 2 metry nad ziemią spektakularnie hamują i wznoszą się w powietrze, po czym powracają na krawędź klifu. Nagle podchodzi do nich jastrząb. - Ej chłopaki, mogę się z wami poluzować? - No to się luzujemy. No i we trzech rzucili się w przepaść i tuż nad ziemią spektakularnie wyhamowali, po czym wznieśli się w powietrze i wrócili na krawędź klifu. Nagle podchodzi do nich opos i mówi: - Ej chłopaki, mogę się z wami poluzować? - No to się luzujemy. No i wszyscy czterej rzucili się z krawędzi klifu. W połowie lotu orzeł pyta się oposa: - Ej opos, ty masz w ogóle skrzydła? - Nie mam. - Staaary, Ty to jesteś wyluzowany.

ocena 182
ID: 11124 12.12.2018 · Aversion

Rozmawiają żony kierowców którzy przeszli na emeryturę jedna się żali: - Ten mój stary to mnie wkurwia... łazi po chacie bez celu, ciągle marudzi, przeszkadza - czasami chcę go zabić. Jak Ty dajesz sobie radę ze swoim? - Proste, kupiłam mu na złomie kabinę ciężarówki, całe dnie tam siedzi nawet śpi w tym łóżku, gotuje sobie i raz na trzy tygodnie wraca do chaty. - O, to ja też tak zrobię. Dwa tygodnie później znów się spotykają. - I co pomogło - pyta jedna? - Rewelacyjny pomysł siedzi tam, dupy nie zawraca, a wczoraj jak zapukałam w kabinę to wciągnął mnie do środka, zerznął jak nigdy i na koniec 100 zł w stanik włożył...

#emeryci #kierowcy #małżeństwo
ocena 290
ID: 11123 11.12.2018 · Mireczek

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć: - Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów? - Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru" - Potrójny filtr? - Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz mi powiedzieć. - Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w stu procentach prawdziwe? - No nie, właściwie to tylko to słyszałem... - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz. Przejdźmy do filtru drugiego czyli filtru dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym? - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego. - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda. Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem, a Sokrates kontynuował: - Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne? - Nie specjalnie. - Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... to po co mi to w ogóle mówić? Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony. To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem. To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał mu żonę.

#studenci #szkoła
ocena 173
ID: 11122 11.12.2018 · Mireczek

Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb: - Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu? - Ależ proszę pana, to są udomowione rybki! - Udomowione?! - Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra. - Co mi pan kit wciskasz! Żadna ryba tego nie potrafi. Facet popatrzył chwilę na funkcjonariusza, po czym powiedział: - Wobec tego zademonstruję panu. Udowodnię, że to prawda! - Dobra, pokazuj pan, ale bez żadnych numerów. Facet wlał więc zawartość wiader do jeziora, postawił je na ziemi i stoi. Policjant stoi obok zaciekawiony: - No i co? - Jak to co? - Zawoła je pan czy nie? - Zawoła kogo?! - No, ryby! - Jakie ryby?

#policja #wędkarze
ocena 154
ID: 11120 10.12.2018 · eldvin

- Panie Kubal, czego Pan tak szuka w tym szambie? - Aaa... bo mi marynarka wpadła. - Nie szkoda to czasu, przecież nie będzie jej pan zakładał? - Oczywiście że nie, ale w kieszeni miałem kanapki.

ocena 44
ID: 11114 08.12.2018

Ostatnia wieczerza, obficie zastawiony stół. Jezus się pyta: - Skąd mieliście na to wszystko pieniądze? - Judasz coś sprzedał.

#pieniądze
ocena 124
ID: 11113 08.12.2018

Facet u seksuologa: - Doktorze, moja żona bardzo dziwnie zachowuje się podczas orgazmu. - Proszę się nie martwić - kobiety bardzo różnie zachowują się w takiej chwili - jęczą, stękają, krzyczą, drapią, niektóre nawet gryzą. - No i o to chodzi, doktorze. A moja tylko łyka i patrzy na mnie taka jakaś obrażona...

#lekarze #małżeństwo
ocena 120
ID: 11112 07.12.2018

Homoseksualiści wybierają się masowo na tegoroczne Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Podobno Polacy mają dać dupy.

ocena 82
ID: 11110 06.12.2018 · JadziaG

Wraca blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne... Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obcą kobietą... Wybiega z sypialni, otwiera schowek, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni... i w tym momencie mąż krzyczy: - Kochanie, nie rób tego, ja ci wszystko wytłumaczę! Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy: - Zamknij się! Ty będziesz następny!

#blondynki #małżeństwo #mieszkanie
ocena 163
ID: 11109 06.12.2018

Wieś. Zapuszczone, biedne gospodarstwo. Biedni gospodarze. Z inwentarza domowego został tylko głodny kogut, pies i kot. Usiedli sobie oni wieczorkiem pod izbą i naradzają się. Kogut: - Nie ma co, kurwa, zwlekać. Wynoszę się jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur, nic, kurwa, nie ma. Nie ma po kim deptać. Kot: - Ja też stąd idę! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni. Nie ma krowy, nie ma mleka. Pies: - A ja jeszcze zaczekam parę dni. Kogut i Kot chórem: - A tobie co? Oszalałeś? Pies: - Wczoraj wieczorem słyszałem, jak gospodarz mówił do gospodyni: Jeszcze parę dni takiej nędzy i z głodu będziemy chyba ssać chuja Azorowi...

#koty #psy #rolnicy
ocena 139
ID: 11108 05.12.2018

- Dlaczego Polska nie pozwoliła wysłać okrętów na pomoc Ukrainie? - Bo konserwator zabytków się nie zgodził...

ocena 205
ID: 11107 05.12.2018 · Mireczek

Alojz skończył robota, ale nie chciało mu się dźwigać łopaty, więc zostawił ją na podszybiu, a na łopacie napisał: - Francik, weź mi na wierch łopata, bo żech jej zapomnioł. Następnego dnia zjeżdża na dół, łopata dalej stoi, a obok napis: - Alojz, nie gorsz się, ale jo jej nie widzioł.

ocena 142