Przychodzi (K)lient do sklepu i pyta (S)przedawcy: K: - A dobry to odkurzacz? S: - Tak, bardzo dobry. K: - A mocno ciągnie? S: - Paaanie, aż łzy lecą...
Przychodzi (K)lient do sklepu i pyta (S)przedawcy: K: - A dobry to odkurzacz? S: - Tak, bardzo dobry. K: - A mocno ciągnie? S: - Paaanie, aż łzy lecą...
Synowa dzwoni do teściowej i pyta: - Mamusiu, jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka? Teściowa odpowiada: - Oczywiście, że matka. Na to synowa: - No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża bo Synuś się tak najebał, że aż się zesrał...
Jedzie blondyna samochodem pod prąd. Policjant ją zatrzymuje i pyta: - Na boga, czy pani wie gdzie pani jedzie? - No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo wszyscy wracają.
Wraca mężczyzna całkowicie nawalony do domu, staje przed lustrem i bekając pyta: - Lustereczko powiedz przecie - kto ma największego ch**a w świecie? - Ja! - odzywa się kwaśno małżonka.
Żonaty facet przyszedł do spowiedzi. - Mam romans z pewną kobietą - mówi. - A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz. - No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nie było penetracji! - Potrzeć to tak jakby włożyć, synu! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł. Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas go obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy: - Widziałem! - Nie włożył pan nic do skarbony! - Ale potarłem! Sam ksiądz mówił, że potrzeć to tak jak włożyć!
Żona spotyka 8 marca męża z kwiatami na ulicy: - To dla mnie? - Nie... - To dla kogo?! - Dla sekretarki. - Co?! Dla niej masz chamie kwiaty, a dla mnie ch**a! - Chcesz się zamienić?
Na przystanku autobusowym siedzi skulona, zmarznięta dziewczynka. Widać, że głodna, więc jeden bogatszy pan zwrócił się do niej z troską: - Chcesz na pączka? Dziewczyna ociera zasmarkany nos i pyta: - A jak to jest na pączka?
Pani mówi do klasy: - Jakie odgłosy można usłyszeć na farmie? - Kasia mówi: "bee" - Kacper mówi: "muuu" - Jasiu mówi: "zejdź z tego traktora, idioto!"
Jasio do taty policjanta: - Tato gdzie leży Afryka? Ojciec długo myśli, w końcu mówi: - Chyba niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje murzyn i dojeżdża do pracy na rowerze.
Mały Jasio pyta mamy: - Mamo, po co się malujesz? - Żeby ładnie wyglądać. - A kiedy to zacznie działać?
Na lekcji religii ksiądz prosi aby dzieci narysowały aniołka. - Wszystkie dzieci rysują aniołki z dwoma skrzydełkami a Jasio narysował z trzema. Ksiądz podchodzi i pyta: - Jasiu - czy widziałeś kiedy aniołka z trzema skrzydełkami? - A ksiądz widział z dwoma?
Lekarz w trakcie badania prostaty: - W tym momencie erekcja to nic niezwykłego - Nie mam erekcji - Mówiłem do siebie
W gabinecie lekarskim ubiera się kobieta... i mówi: - Panie doktorze może jakiś buziak na pożegnanie? - Nie, nie... nie mogę, wie pani; etyka lekarska... ja nawet ruchać pani nie powinienem...
Wchodzi starsza babka do autobusu i siada na przeciwko starego dziadka, rozszerzając nogi. Dziadek na to: - Zamknij ten grobowiec! Na co babcia: - A co, trup się poruszył?
Spotyka się dwóch kolegów: - Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, kocisko żony załatwia się na dywan. - Jak to? - No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził? - Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym. Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach. - No i jak? - pyta pomysłodawca. - O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się