- Lucyna, śpisz? Opowiem ci coś? - O, nowość. Normalnie to byś mnie na seks namawiał. - Słuchaj. Było sobie małe, brzydkie, pomarszczone ptaszątko? - Biedactwo. - Właśnie. Ale urosło i zrobił się z niego wielki, piękny ptak. O, tutaj, popatrz?
- Lucyna, śpisz? Opowiem ci coś? - O, nowość. Normalnie to byś mnie na seks namawiał. - Słuchaj. Było sobie małe, brzydkie, pomarszczone ptaszątko? - Biedactwo. - Właśnie. Ale urosło i zrobił się z niego wielki, piękny ptak. O, tutaj, popatrz?
- Śniło mi się, że umarłam ? mówi emerytka do emerytki. - I co było w tym śnie? - Poszłam do nieba. Patrzę, jest mój Stefan! Pędzę do niego, a on: "Hola, hola! Przecież obiecywaliśmy tylko do śmierci!"
Czym się różni czarny koks od białego? Czarny kupuje się na tony a biały na gramy.
Chciałbym umrzeć podczas snu, tak jak mój dziadek. A nie wrzeszcząc ze strachu jak jego pasażerowie.
Zabrałem dziewczynę do mieszkania: - Nie rozpinałeś zbyt wielu staników, prawda? - westchnęła. - Co mnie zdradziło? - Nożyczki...
Wchodzi podchmielony już nieźle facet do baru i zauważa dwie olśniewająco piękne dziewczyny siedzące same przy stoliku. - Hej! Barman! Dwa piwka dla tych ślicznych panienek! Dziewczyny odwracają się w jego stronę i jedna z nich mówi: - Człowieku, marnujesz swój czas. Jesteśmy lesbijkami. - Lesbijkami... - dziwi się facet. - Co to znaczy? - To znaczy, że uwielbiamy uprawiać seks tylko z kobietami. - To się świetnie składa! Barman, trzy piwa dla nas, lesbijek!
Podczas uprawiania seksu zwykło spotykać się dwa typy kobiet: Pierwszy - zachowują się tak, jakby za chwilę miała umrzeć Drugi - tak, jakby umarła wczoraj.
Urzędniczki popijają kawę i gawędzą: - Wiesz - mówi jedna. - Ja to jednak jestem naprawdę dobrą kobietą. Na przykład wczoraj na spacerze dałam żulowi 10 złotych. - Tak? A co na to twój mąż? - Krzywił się, że mało, ale podziękował!
W tramwaju starszy pan narzeka: - Co za czasy, co za ludzie, co za maniery! - Ale o co panu chodzi, przecież pan siedzi? - Ja - tak, ale moja żona cały czas stoi!
Wchodzi ojciec do pokoju syna. Syn coś tam przegląda na komputerze. - Siema, młody. Słuchaj, nadeszła pora, żebyśmy porozmawiali o seksie. - Ale tato! Przecież ja mam 28 lat! - No właśnie. Jak to bezpiecznie oglądać na komórce?
Protetyk do pacjenta: - Jak się panu udało w tak krótkim czasie znów połamać protezę? - Panie doktorze, będę z panem szczery. Podczas seksu lubię mojej partnerce przygryzać sutki. - Nie uwierzę, że pana partnerka ma tak twarde piersi! - Pięści, panie doktorze, pięści...
Przychodzi kobieta do ginekologa. - Panie doktorze. Już trzy lata jesteśmy z mężem. Chcielibyśmy już mieć dziecko, ale nic nam z tego na razie nie wychodzi. - No dobrze. Proszę się rozebrać. - Pan wybaczy, panie doktorze, ale pierwsze dziecko wolałabym mieć z mężem!
Kobitka goli w łazience strefę bikini. Męczy się strasznie, za cholerę jej to nie chce wyjść. Wreszcie woła do męża przez drzwi: - Słuchaj, jak ty to robisz, że jak się ogolisz, to masz tak gładko wygolone policzki? - Wypycham je przy goleniu od środka językiem. - No to mi będziesz musiał pomóc...
Żali się Żydówka polskiej sąsiadce: - Źle coś z moim Mojsze, blady jest jak maca! Polka odpowiada: - To naprawdę musi być z nim kiepsko. Mój Stach jak maca, to jest czerwony.
Uwielbiam, kiedy Amerykanie nazywają tortury "rozszerzonymi technikami przesłuchania". Przyjmując taką terminologię, nie jestem gwałcicielem, tylko stosuję "rozszerzone techniki flirtu".
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się