Andrzejki tuż, tuż... Ewelina w ubiegłym roku wróżyła sobie z wosku. Wykapała do miednicy pół świeczki. Wyszło coś na podobieństwo penisa. "O fajnie, wreszcie poznam fajnego chłopaka!". Wróżba po części się sprawdziła... Ewelina miała chujowy rok.
Andrzejki tuż, tuż... Ewelina w ubiegłym roku wróżyła sobie z wosku. Wykapała do miednicy pół świeczki. Wyszło coś na podobieństwo penisa. "O fajnie, wreszcie poznam fajnego chłopaka!". Wróżba po części się sprawdziła... Ewelina miała chujowy rok.
Telewizyjny program rozrywkowy: Jeden z Dziesięciu. Prowadzący zadaje uczestniczce pytanie: - W spodniach i na świadectwie? Uczestniczka: - Pała. Prowadzący: - To też ale chodziło nam o pasek?
Przeprowadziłem ankietę. Zapytałem 100 kobiet jakiego szamponu używają podczas kąpieli. 98 z nich powiedziało: - Jak Ty tu kurwa wlazłeś!?
Pyta się kura kury: - Gdzie twój mąż? A ta na to: - Grzebie przy samochodzie.
- Chciałbyś puknąć taką ładną Murzyneczkę? - Pewnie, Monia. - To daj stówkę na solarium.
W markecie: - Nie zapomnij prezerwatyw - szepce żona. - Kurde, 12 złotych za trzy razy... - mruczy mąż. - Dawid! Czy ci ktoś daje taniej?!
W czasie rozganiania gej-parady w Moskwie gdzieś zginęło 17 gumowych policyjnych pałek.
- Jasiu, chodź napijesz się ze mną wódeczki. - Ależ tato! - No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje...
Dwóch Żydów przechodzi obok kościoła katolickiego gdzieś w USA na którego drzwiach wisi takie oto ogłoszenie: "Przejdź konwersję dzisiaj i dostań swoje $1000" Zaintrygowany ogłoszenie jeden z nich postanowił wejść do środka i sprawdzić o co chodzi. Wychodzi po kilku minutach na co czekający kolega się go pyta. - No więc, co się stało? - Nic. Dokonałem konwersji... - No i co? Dostałeś swoje $1000? - Wam Żydom, to tylko pieniądze w głowie... Odpowiedział świeżo ochrzczony.
Maż do żony: - Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer? Żona: - A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
Idzie ślepiec parkiem a ty nagle przelatuje nad nim ptak i myśli, - Hehe, nasram na tego frajera, ale będą jaja! Tak więc ptak przymierza, puszcza bombę, a ślepiec robi unik i gówno ląduje 2 centymetry od niego. - Osz ty dziadu! Wiem pójdę po kumpla, razem go obsramy Pomyślał ptak. Tak więc po pięciu minutach wraca z kolegą i mówi: - O! To ten! Dawaj go Stefan! No i lecą, namierzają na ślepca, puszczają bomby, a ten znowu uniki skoki robi i go gówno nie trafia - No co jest?! Dawaj Stefan idziemy po Cześka i Heńka. Więc po kolejnych pięciu minutach, czworo ptaków próbuje osrać ślepca, a ten znowu się wygina, unika, cuduje po czym żadna kupka go nie trafia. Jaki z tej historii morał? Ślepy gówno widzi...
Ksiądz i Rabin mieli wypadek samochodowy - klasyczna czołówka, auta do kasacji etc. Ale jako, że to przecież duchowni to nie będą się spierać czyja wina, po prostu Bóg tak chciał. Usiedli sobie na skraju drogi i tak patrzą na kupki złomu leżące w rowie. Rabin więc wychodzi z propozycją do księdza: - To może tak, na te smutki, byśmy się napili? Wszak, nawet pan Jezus pił wino w dobrej wierze... Ksiądz przytaknął, wziął od Rabina piersiówkę i zdrowo pociągnął. Oddaje ją Rabinowi, a ten ją chowa za pazuchę. Ksiądz dziwi się wielce i pyta: - A Ty nie pijesz? Rabin na to: - Wolę poczekać na policję.
- Grażyna, dlaczego ty sobie nie ogolisz bobra?! - Janusz, przy twojej pensji to jedyne futro, na jakie mogę sobie pozwolić.
W 1272 r. Arabowie wynaleźli prezerwatywę, używając do tego celu koziego jelita. W 1873 Brytyjczycy udoskonalili ten pomysł, wyciągając najpierw jelito z kozy... Jak ta nauka idzie do przodu...
Reporterka BBC została wysłana z reportażem do Jerozolimy. I kiedy mijał tydzień, a ona była wciąż bez materiału, postanowiła zrobić reportaż o staruszku żydowskim, którego codziennie widywała modlącego się godzinami przy Ścianie Płaczu. Kiedy odszedł, podeszła do niego i spytała, o co się modlił. - Proszę pani - odpowiedział staruszek. - Codziennie od parudziesięciu lat modlę się o to samo. Codziennie przy tej Ścianie Płaczu. Modlę się o braterstwo. Żeby wszyscy zrozumieli, że żyjemy na tej samej ziemi. Że jesteśmy dziećmi jednego Stwórcy. Żeby Żydzi i Arabowie przestali do siebie bezsensownie strzelać. Żebyśmy zrozumieli, że to nasza wspólna ziemia. Żebyśmy wreszcie skończyli z bezmyślnym rozlewaniem krwi. Żebym dożył czasów pokoju i szczęśliwego współistnienia. Reporterka, której gardło wypełniła ze wzruszenia wielka kula łez, zdołała tylko cichutko spytać jeszcze - niezbyt mądrze, ale w takich sytuacjach największą mądrością jest milczenie: - I... i co? I jak się pan czuje?.. - A jak mam się czuć? - sapnął staruszek. - Jakbym gadał do ściany.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się