Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę. Sekretarka ze łzami w oczach: - Jak to? Jestem zwolniona?
Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę. Sekretarka ze łzami w oczach: - Jak to? Jestem zwolniona?
Małżeństwo z długim stażem flegmatycznie ogląda pornola. Na ekranie babka ściąga z faceta majtki. Żona pyta męża: - Wasia, gacie do prania wrzuciłeś?
Dziadek pyta się babci: - A co ty jesteś dzisiaj taka zadowolona ? - Bo mnie wyprosili ze sklepu. - I to jest powód do zadowolenia ? - Tak bo to były godziny dla seniorów !
Środek lipca, samo południe, na dworze 45 stopni. Ludzie duszą się w zatłoczonym autobusie. Nagle ktoś puszcza bąka! Jakiś facet mówi, że wie, jak znaleźć winowajcę. Wyciąga sznurek i mówi, żeby wszyscy w autobusie go złapali. Za chwilę upewnia się: - Czy wszyscy trzymają sznurek? - TAK! - Ten co puścił bąka też? - Tak, trzymam...
Podchodzi facet do kiosku, wsadza głowę do okienka i głośno krzyczy: - Poproszę paczkę prezerwatyw! - I co pan tak krzyczy? Przecież nie jestem głucha! Z filtrem czy bez?
- Wczoraj wszedł kanar jak jechałem autobusem. - No i co? - Spojrzał na mnie jakbym nie miał biletu. - A ty co na to ? - Spojrzałem na niego jakbym go miał!
Sprzedam respirator. Prawie nowy. Niemiec charczal jak oddawal...
Płynie łódką ślepy i jednoręki. Jednoręki wiosłuje zawzięcie, aż tu nagle na środku jeziora, wiosło wypada mu z jedynej ręki i mówi: - No tośmy, kurwa, dopłynęli. No i ślepy wysiadł.
Żona do męża. - Co kupimy pod choinkę mojej mamusi? - Może perły. - Jesteś kochany! - Wiem... fajną promocję widziałem 4-paka
- Dziadku jak ty to robisz? - Masz 90 lat a babcia wciąż jest w Tobie taka zakochana! - A bo ja wiem? - odpowiada dziadek leniwie oblizując językiem brwi.
Babcia mówi do dziadka. - Może byśmy poszli do kina? - No przecież już byliśmy! - Ale teraz podobno jest też dźwięk.
- No i co powiedział twój mąż jak dowiedział się, że rozbiłaś samochód? - A mam opuścić brzydkie słowa? - Oczywiście! - No to nic nie powiedział.
Wchodzi dwóch policjantów do księgarni i jeden się pyta: - Czy jest "Pan Tadeusz"? Ekspedientka woła na zaplecze - Kierowniku, do pana!
Pastor Miller i młoda organistka z parafii wracali razem wozem z miasta. Nagle rozpętała się burza nad nimi, pioruny zaczęły walić wokół. W pewnym momencie piorun uderzył, zabijając konia. Przerażeni schowali się pod wozem tuląc się do siebie. Bardzo szybko pastorowi przyszły złe myśli do głowy. Uchylił spodni, wskazał dziewczynie na dół i z namaszczeniem mówi: - Ten oto narząd dany od Boga potrafi dać życie. Dziewczyna na to: - To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.
Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka: - Musi pan przestać się onanizować. - Dlaczego?! - Bo próbuję pana przebadać...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się