W szpitalu: - Panie doktorze czy to prawda, że jutro będzie operował mnie student?! - Tak. Mamy trudności kadrowe. - Ale ja jemu przecież mogę umrzeć na stole!! - Nooo... i on wtedy nie zda.
W szpitalu: - Panie doktorze czy to prawda, że jutro będzie operował mnie student?! - Tak. Mamy trudności kadrowe. - Ale ja jemu przecież mogę umrzeć na stole!! - Nooo... i on wtedy nie zda.
Posterunek policji na Alasce. Przesłuchują Eskimosa. - Co robił pan w nocy z 25 września na 29 stycznia?
Do wioski wpada banda, jej szef rozkazuje: Baby rozstrzelać, chłopów wyruchać. - Ale chłopów się nie rucha! Wrzasnęły baby! - Rucha się, rucha! Odkrzyknęły chłopy.
Pyta się jedna koleżanka drugiej. - W sumie to ilu Ty miałaś mężów? - Ale swoich czy ogólnie?
- Najnowsze badania wykazują, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie... - Pozostałych siedmiu w Londynie.
W kościele babcia mówi do dziadka. - Puściłam cichacza. - Widzę, że muszę ci wymienić baterie w aparacie słuchowym.
- Jasiu umyłeś ręce, szyję i twarz? - Tak - A zęby? - Nie - Dlaczego? - Bo mi się mydło do buzi nie mieści.
Mąż do żony: - A co Ty dzisiaj jesteś taka milcząca? Żona przez chwilę pisze coś na kartce i podaje ją mężowi... "Przez pomyłkę zamiast szminki użyłam kleju w sztyfcie"
Dzwoni telefon. - Pralnia? - pyta głos w słuchawce. - Nie, pomyłka - odpowiada odbierający. Dzwoni po raz drugi. - Pralnia? - Nie, pomyłka. Dzwoni po raz trzeci. - Pralnia? - Sralnia, ku*wa. Dodzwonił się pan do Ministerstwa Kultury.
# poprawiony inny dowcip który był ostatnio. Przychodzi kobieta do Konfucjusza: - Powiedz, mędrcze, jak to jest: jeżeli mężczyzna spotyka się z kilkoma kobietami, to nikt nie ma nic przeciwko, jego autorytet rośnie. A jak kobieta spotyka się z kilkoma mężczyznami, to wszyscy na nią gromy ciskają. Przed udzieleniem odpowiedzi Konfucjusz zaparzył czajnik herbaty i rozlał ją następnie do 6 filiżanek. - Powiedz, proszę, jeżeli z jednego czajnika leję herbatę do sześciu filiżanek, to jest to normalne? - Tak. - A gdybym lał z sześciu czajników do jednej filiżanki?
Kocham cię mamo! - Może powiesz to też tacie. Bardzo się ucieszy. - Tato, kocham mamę!
Delegacja nauczycieli zostaje wpuszczona do gabinetu Ministra Edukacji Narodowej. - Panie Ministrze! Nie mamy pieniędzy! - Trudno. Jakoś przeżyję. Wchodźcie proszę, wchodźcie...
Dwóch kumpli siedzi na dworcu. Nagle przejeżdża obcokrajowiec. - Hi guys, do you speak English? How can I get to the city center? - Yyy... - Sprechen Sie Deutsch? - Yyy... - Parli italiano? - Yyy... - ?Hablan ustedes espanol? - Yyy... - Nevermind! Odjechał. - Widzisz Stachu? Trzeba było się uczyć języków obcych. - Niby po co? On zna cztery języki i co? Dogadał się?
Idzie dwóch pijaków na czworakach po torach: - Kto wymyślił takie niskie poręcze? - Poręcze jak poręcze, ale kto to widział takie wysokie schody? - Nie martwmy się! Już widzę jak winda jedzie.
Z powodu stale wzrastającej korupcji na Polskich granicach powołano specjalną komisję w celu zbadania tej sprawy. Przed komisją stanęli trzej celnicy: - Z granicy polsko - czeskiej - Z granicy polsko - niemieckiej - Z granicy polsko - rosyjskiej Wszystkim trzem celnikom komisja zadała takie samo pytanie: - W ciągu jakiego czasu za łapówki otrzymane na granicy możesz sobie kupić BMW? Celnik z granicy czeskiej pomyślał policzył i mówi że za rok i trzy miesiące. Celnik z granicy niemieckiej policzył i mówi że za rok i jeden miesiąc. Celnik z granicy rosyjskiej pomyślał policzył, pomyślał policzył jeszcze raz i mówi że za trzy lata. Komisja z niedowierzaniem pyta jak to możliwe bo przecież według ich wiedzy właśnie na tej granicy jest największa skala korupcji - A celnik na to - panowie nie przesadzajmy BMW to jednak duża firma.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się